Dziękuję wszystkim za dobre słowo. ...tak się dzisiaj rano obudziłem i zacząłem się zastanawiać, co mnie tak pcha w poszukiwanie i kupowanie kolejnych zegarków do kolekcji, której i tak prawie nikt, nigdy nie podziwia, a nawet mało kto ogląda... i doszedłem do wniosku, że jednym z głównych motorów napędowych są właśnie te achy i ochy forumowe, które tak jakże często wymieniamy między sobą. To faktycznie jakoś napędza i mobilizuje do dalszych mozolnych poszukiwań i powiększania kolekcji... czyli wstyd się przyznać, ale... próżność przeze mnie przemawia... No cóż... trzymam się jeszcze kurczowo faktu, że bardzo lubię zajrzeć do środka, rozebrać i uruchamiać na nowo zaniedbane staruszki. I to jakoś tłumaczy mnie przed samym sobą z tej niecnej próżności. MUSZĘ SIĘ TEGO TRZYMAĆ, bo inaczej zwariuje. Fajne wspomnienia... Dzięki, fajnie się to czyta. A skąd wiedziałeś który to nr Expressu? Masz wszystkie egzemplarze z czasów działalności? Zgadza się to właśnie ten numer. Mam jeszcze trochę fajnych starych gazet po dziadku. Kilka Trybuny Ludu, kilka Naród i Wojsko, jeszcze sprzed wojny..., kilka tygodników Solidarność... Dołożyłem do postu ze zdjęciami trochę szczegółów. Może kiedyś się przydadzą, jak będzie do czego porównać. Jerzy, ten zegarek z drugiego planu, to nic wartego naszej uwagi Zwykły kwarc kominkowy, zrobiony na staroć. Dostałem kiedyś od siostry i tak stoi na kominku