Trochę zmobilizowany, zrobiłem jeszcze parę zdjęć na szybko. Wiecie, że lubię pokazać zegarek na wielu fotkach, więc nie przystoi tak pozostawić jej na jednym Jeszcze trochę tarczy. Faktycznie Jerzy, trochę więcej niż na Twojej, ale takie piękne, łyse jak Twoja również posiadam Mechanizm to zgodnie z uwagą JT GSW 40/41 czyli Geneva Sport Watch Co. I tak jak w moim poprzednim, oraz w egzemplarzach kolegów, mechanizm nieopisany, co jak już wiemy jest standardem w Delbanach z tym mechanizmem. Śruba tiretu w ładnym stanie, co dobrze świadczy o osobach, które się do niego dobierały. Na deklu od spodu są trzy wpisy zegarmistrzowskie, wszystkie od tej samej osoby. Pierwszy z 1965 roku, drugi z 1977 roku i trzeci z 1982 roku. Sławek pytał się o koronkę. Jest to oryginalna, acz mocno wytarta koronka. Pod pewnym kontem można jeszcze dostrzec resztki wierzy. Trudno to uchwycić na zdjęciu: Teraz dekiel. Dekiel od GS nie pasuje do koperty z Felsy. Na odwrót lekko załapuje, ale wygląda na to, że mają inny skok gwintu, więc odradzam działanie siłowe, bo może się to źle skończyć Ładny spód Na zdjęciach porównawczych wyraźnie widać różnicę w budowie. Po lewej GSW, po prawej Felsa A różnica w budowie dekli wynika z tej prostej przyczyny, iż inaczej osadzona jest uszczelka. W kopercie z Felsą, jak wiecie osadzona jest właśnie na deklu, a w kopercie z GSW uszczelka siedzi w specjalnym rowku/gnieździe w kopercie. Pokazałem to na poniższych zdjęciach, wyjmując ją nieco ze swojego miejsca. Zegarek przejdzie wkrótce standardowe czyszczenie. i do gabloty