Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

loituma

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez loituma

  1. Racja. Przepraszam Mawis... już kiedyś nas dobijałeś tymi skrzynkami... Nie jednemu do dziś szczęka nie chce się domknąć... i ślina brudzi podłogę... mi w każdym razie na pewno... Piękne to mało powiedziane. To prawdziwe działa sztuki.
  2. Są jeszcze tanie chińczyki http://firma-aris.pl/produkt/oliwa-olej-do-zegarow-701-15-ml http://firma-aris.pl/produkt/oliwa-olej-do-zegarkow-702-2-ml Mieli chyba też kiedyś takie w Timepolu, ale nie używałem ich nigdy i nie mam zdania. Może koledzy coś dopowiedzą.
  3. Z powodów finansowych ja używam Novostar. Kupowałem chyba na Allegro. Już nie bardzo pamiętam. W tej chwili oliwię takimi: nr 1 - czopy układu balansu, palety, Type B nr 2 - łożyska przekładni chodu Type L nr 3 - sprężyna Type M nr 5 - mechanizm naciągowo-nastawczy podobno jest jakiś odpowiednik Novostara, ale zakupiłem kiedyś za radą pewnego zegarmistrza ze stolicy smar grafitowy i nim smaruję. EDYTA. Mają coś na kraina-czasu.pl http://www.kraina-czasu.pl/produkty/narzedzia-zegarmistrzowskie/oliwienie-uszczelnienie,2,7958
  4. Tysiąca jeszcze nie mam. Nazbierało się kilkaset... i mimo, że nie wszystkie moje egzemplarze udało mi się jak narazie zaopatrzyć w pasek, to zdania nie zmienię. I nie zmienię nawet, jeśli kiedyś stwierdzę, że nie dam rady założyć pasków na wszystkie. Bo nie chodzi mi tu o to czy będę miał wszystkie zegarki z paskami czy nie, ale o to jak postrzegam zegarek jako taki To oczywiście moje osobiste, prywatne zdanie do którego absolutnie nie mam zamiaru nikogo przekonywać.
  5. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Dziękuję panowie... jestem zmotywowany do dalszych prac...
  6. Jurek, super! Jak to dobrze, że te egzemplarze nie trafiają na śmietnik. Ależ cieszy taka robota... [emoji7]
  7. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Żarty żartami , a na dziś założyłem takową: To jedna z pierwszych, które pojawiały się w mojej kolekcji.
  8. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Z tą datą to nie przesadzaj... Czasem od święta zakładam swoje z datownikiem i nie chce mi się kręcić pół miesiąca tylko na jeden dzień. A z tą ręką to masz rację... Przepraszam, już nadrabiam...
  9. Kolejny ostro pojechał... http://allegro.pl/delbana-lata-60te-oryginal-rarytas-i6571075327.html#thumb/1
  10. A ja widzę sens. Zegarek bez paska to trochę tak jak samochód bez kół. Wiem, wiem... inwestycja nie mała, ale pasek jest zawsze dopełnieniem zegarka. Nawet jeśli jest tani i nadaje się tylko do gabloty. Pasek do zegarka to jak ołówek dla ucznia... jak nóż dla kucharza... siodełko do roweru... palec do nosa... Można się obyć, ale nie przystoi.
  11. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Zabrałem się dwa dni temu za kolejną Delbanę z kolekcji. Produkt wyjściowy: Chociaż to temat dotyczący tarcz, to nadmienię tylko, mechanizm wymagał kompletnego przeglądu, ponieważ stał sztywno. Pył brudny i zanieczyszczony cieniutkimi włoskami z ubrań, które wplątały się w koła. Mycie, oliwienie i składanie... I już hula jak nowy Natomiast miałem dylemat czy ruszać w ogóle tarczę. Kilka względów przeważyło jednak, żeby się za nią zabrać i tak też się stało. Zaryzykowałem czyszczenie. Szło to bardzo opornie. Tarcza okazała się bardzo ciężka do skutecznego wyczyszczenia, bez utraty napisów i indeksów. Musiałem przeznaczyć na to kilka godzin. Jeszcze tylko polerka szkła i w końcu jakoś poszło... udało się dobrnąć do końca... i złożyć to wszystko w jako taką całość. Odświeżyłem jeszcze nieco wskazówki, ponieważ stare wypełnienie już miejscami się wykruszyło pozostawiając po sobie dziury. I standardowe moje porównanie... Ten zegarek wymagał sporo czasu. Trochę poszło na mechanizm, czyszczenie koperty i polerkę szkła. Ale jednak najwięcej zajęło doprowadzenie tarczy do jako takiego stanu. Indeksy chciały za wszelką cenę zleźć i to wszystkie, bez wyjątku, a ja za wszelką cenę nie chciałem im na to pozwolić. Walka była bardzo długa.
  12. Dzięki, dzięki. Zawsze pozostaje nieukrywana satysfakcja i wielka radość, że udało się przywrócić na następne kilkadziesiąt lat kolejną Delbanę.
  13. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Jurek, SUPER z artiflexem jest naprawdę SUPER! [emoji1] No i te Zenithy... hmmm... miodzio! [emoji7] Ja już kiedyś pokazywałem jednego z dwóch swoich Zenithów... ale co tam... na forum zegarkowych nigdy za wiele... [emoji12]
  14. Jedna uwaga. Szkło można spolerować przed założeniem. Wtedy nie będzie trzeba męczyć się z oklejaniem.
  15. Aaa faktycznie. Tyle tego jest, że człek już powoli zaczyna się gubić A ja na dziś:
  16. Super!! Odświeżana czy oryginał?
  17. Dzięki Adam. Mam nadzieje, że niedługo zobaczymy Twoje złote ręce w akcji
  18. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Delbana jak Chińczyk [emoji1] Zalała temat... [emoji13] Fajna ta czarnulka sig. I z tym pasiorem prezentuje się świetnie. [emoji106]
  19. Omesia codo [emoji7] Ja jeszcze z wczoraj...
  20. Przygarnąłem niedawno taką bidulkę: Niestety nie był na chodzie. Brak koronki. Mechanizm zafajdany, ale na szczęście kompletny i nieuszkodzony. Tarcza cięta była źle osadzonymi wskazówkami. Założenie było, że zostanie przeznaczona na części. Jednak jak się okazało, że jest szansa na uruchomienie, to... znacie mnie już Decyzja zapadła, że idzie jednak do odratowania. Bardzo długo biłem się z myślami, czy ruszać tarczę, czy nie. A ponieważ mam jeszcze dwa takie egzemplarze, ładne i w oryginale, postanowiłem zaryzykować i spróbować. W środku AS 1187/94. Trochę skatowany. Wizualnie w sumie nie był tak bardzo zabrudzony, ale koła stały sztywno. Prawdopodobnie od dawna nie czyszczony i nie używany. Niestety standardowo ułamany mostek remontuaru. Podczas rozbierania okazało się, że dodatkowo wplątanych jest sporo włosków tekstylnych głównie na osi sekundowej, ale i co ciekawe na kole pośrednim i kole wychwytowym. Oczywiście szorowanie i z powrotem wszystko do płyty głównej, oliwiąc tu i ówdzie. Bałem się mocno o wałek. Na tym zdjęciu założona koronka tylko do montażu mechanizmu. Trzeba skrócić wałek, a linia cięcia wypada właśnie na tej zardzewiałej części... Myślałem, że ten myk nie przejdzie. Ale jakoś się udało. I już na gotowo: Osobiście mam bardzo mieszane uczucia co do czyszczenia tarczy. Zdecydowanie bardziej podobają mi się te z patyną czasu... Ale czasem trzeba, i jeśli nadarza się okazja to warto jest poćwiczyć. I standardowo Przed i Po
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.