egzo18, ciężko coś powiedzieć o tym Parkerze Sonnecie na chwilę obecną, to nowy model 2016, żadnej recenzji jeszcze nie widziałem W wielu miejscach jeszcze poprzednia kolekcja Parkera jest dostępna, liczę, że się trochę podciągnęli jeżeli chodzi o QC, choć mam kilka modeli z poprzedniej kolekcji i uważam, że są bardzo ok. Pilot MR to na przykład gówno co mi się rozleciało po 3 miesiącach, a wszyscy go wychwalają jako dobrego budżetowca Parker Urban w podobnej cenie przy nim to szczyt solidności i dobrej produkcji. Tu na forum jednemu koledze Faber Castell Basic się rozwalił, pękła sekcja i to ponoć nie jest jakiś odosobniony przypadek, tak więc wcale bym się tak nie śpieszył w ocenie, że rzeczywiście można lepiej wydać te pieniądze. Mam też TWSBI i Lamy i IMHO współczesny Parker przy nich nie jest wcale taki ostatni, ale też fakt, że nie lubię EF - igiełek Wiem, też co moja żona w piórach lubi, i przykładowo takie Lamy z M-ką było traktowane niechętnie i zawsze przegrywało u niej w wyborze z Parkerami. dopiero dokupiona później stalówka STUB 1,5 spowodował że polubiła to pióro, myślę, więc, że Sonnet jest dobrany do jej upodobań idealnie i nic lepszego nie mogłem kupić. :] Ale to się jeszcze okaże w praniu, jak ze wszystkim. Poszedłbym dalej i uznał, że generalnie wszystkie współczesne piórą mogą cierpieć na niedostatki w QC spowodowane automatyzacją i cięciem kosztów produkcji. z Lamy na przykład, miałem niby taką samą M-kę, a z tym samym atramentem jedna była gówniana i drapała, a druga to sam miód, tak więc...spotkałem już się z narzekaniami na QC chyba u wszystkich współczesnych marek. O pękających samych z siebie TWSBI nie słyszałeś? O Kaweco też różne rzeczy słyszałem, więc trochę mędrkujesz teraz za bardzo. Z piórami nie jest tak prosto jak z zegarkami, że zawsze japoniec za taką samą kasę jest ciekawszy od szwajcara. Już pominę milczeniem, że kupując Montblanca za 2 koła i więcej można się w dzisiejszych czasach naciąć.