Zwał jak zwał - zegar główny, czyli matka i zegary wtórne. Zegar główny (w domyśle matka - ale w tym przypadku mechaniczna ;)) sterował zegarem dwutarczowym umieszczonym na zewnątrz budynku za pomocą pędni. Sam o tym wcześniej pisałeś. Tak czy inaczej są piękne i wyjątkowe. Na dodatek już bardzo rzadkie.
Zapewne wszystkie odmierzają najprawdziwszy czas
Nie, nie kupiłem. Chodzik jest mój, ten prezentowany wcześniej. Ten pokazuję dla porównania, bo rozmawialiśmy w tym wątku o tym, że był kiedyś na aukcji zegar w identyczej skrzyni z funkcją bicia. Teraz pojawił się znowu na portalu aukcyjnym.
Ten należy do mnie.
W tych zegarach, po prawej stronie patrząc na wprost tarczy, są dwie dźwignie. Jedna z nich, rozłącza mechanizm bicia i wygrywania melodii. Druga natomiast ustawia bicie i wygrywanie melodii w zależności od godzin (w dzień bije, w nocy milczy, mówiąc kolokwialnie). Sprawdź, czy podczas przenosin dźwignia bicia nie przestawiła się. Pozdrawiam
Tak, kupiłem ten zegar. Jest to zegar sterujący. Jak tylko będę miał możliwość zamieszczę zdjęcia całego. Ma oryginalną skrzynię, tylko ktoś wyciął płycinę drzwi i wstawił szybę. Wewnątrz wstawił lustro. Pokażę ten zegar. Pozdrawiam
Nareszcie, dzięki takim retrospekcjom, forum nabiera nowego kształtu i życia, a kolejne zegary odzyskują swój blask. Popieram i czekam na nową opowieść.
Dzień dobry. Taki przypadek zegara stojącego LFS mi się trafił. Chciałem pokazać Szanownym Forumowiczom. Ogólnie skrzynia nie wygląda póki co zachęcająco. Mechanizm, tarczę i wagi udało mi się poczyścić. Był czas na próbne uruchomienie i cieszę się, bo pracuje spokojnie. W weekend zabiorę się za doprowadzenie skrzyni do stanu akceptowalnego. Pozdrawiam serdecznie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.