Żeby jedzić fatem, to trzeba mieć gdzie. Ja widziałem ostatnio chłopaka młodszego ode mnie jak fatem po mieście zapylał. Co jest imo bez sensu. Natomiast nigdy nie napotkałem fata w lesie. Mowa o Tarnowie i okolicach.
Co do piast to nie mówię. On ma koła jakieś campagnolo Mówię tylko o napędzie. Prserzutki, manetki, kaseta i korba. Ale tak jak piszesz. Ja na tym nie jeździłem. Szosa, to nie moja dziedzina. Mogę się mylić. Powtarzam jego opinię. Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
Porównanie stąd, że kumpel zrobił 11 tysięcy na tiagrze 4700 od marca o sobie chwali strasznie. Porównał 4700 do 105 Różnica w wadze była tylko na korbie i kasecie. Co do ramy. Masz rację. Trochę nie przemyślałem tego co wczoraj napisałem. Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
Nie jestem specem od szos. Więc pewnie masz rację. Rozważam " na sucho " W porównaniu tiagry do 105, to imo za jeden bieg więcej i lżejszą korbe, to nie warto dopłacać. Ale pewnie tu rację masz ty
Brał bym węgiel. Tiagra od 105 różni się tylko lekko cięższą korbą i chyba ma jeden bieg mniej. A jak zaczniesz rower rozbudowywać, to będziesz już miał węgiel.
Moje nie są jedne z lżejszych Nie przykładem specjalnej wagi do wagi (?). Za to są dość pancerne. Ładny wynik masz na tych kołach w facie Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.