tu chyba jednak nie chodzi o prywatne wycieczki czy inne takie tam... np. naciskanie na odcisk, za słona zupa czy wataha z kulą śnieżną kolega golumiasty/esteta/cieszy skubaniec ( pozwoli Kolega Passero, że się wspomogę ) po prostu jakby to powiedzieć... parafrazując klasyka - pali głupa z mojej strony koniec tematu, niech kolega golumiasty/esteta/cieszy skubaniec "robi swoje" od dzisiaj ma ode mnie wolne