Kurczę jak sprzedawałem Julkę, przebieg był jakoś 65 k km i nie miałem z nią najmniejszego problemu jeśli chodzi o zawieszenie. Tak naprawdę jedynym problemem było to, że po ok 2 miesiącach klima zaczęła hałasować, ale to podobno była jakaś wada fabryczna łożyska wiatraka. Wymienili to w 30 minut i tyle. Potem już tylko serwisy. Ogólnie z tego co kojarzę, stała/stoi dość wysoko w rankingach bezawaryjności. Ale jak brat szuka auta praktycznego i pojemnego, a nie fajnego, które cieszy michę przy każdym spojrzeniu i odpaleniu, to nie wiem czy Julka będzie dobrym wyborem. Bagażnik nie jest zbyt pojemny, szczególnie przez dość dużą belkę pod tylną półką. Ja przy prawie 1,9m wzrostu byłem w stanie za sobą usiąść, ale w dłuższej trasie raczej nie byłbym zachwycony. Osobiście, jakieś 95% przebiegów robiłem sam, więc mnie takie rzeczy nie przeszkadzały, ale starając się być obiektywnym, za kwotę, którą obecnie wołają za Giulię i nie będąc nastawionym, że musi to być Alfa, pewnie znajdzie równie dynamiczne i praktyczniejsze auto (które nie będzie tak pięknie wyglądać, ale jednak ).