Ja się zdziwiłem po wykupie Alfy Giulii z leasingu. Z 2 lata temu jakiś ku**s wyrwał mi z dachu płetwę/antenę. Oddałem auto do serwisu wskazanego przez leasingodawcę, naprawa przeciągnęła się 3 dni, ale, że miałem auto zastępcze to machnąłem ręką. Po wykupie, wyciągnąłem historię serwisową swojego auta i co się okazało? Sieroty jak wymieniali płetwę, zbili mi tylną szybę o czym oczywiście nie wspomnieli przy wydawaniu samochodu. Najgorsze jest to, że pieprzeni partacze i złodzieje, założyli szybę zamiennik, zamiast oryginalnej. Zaskakujące, że ukryli to przede mną a na auto-dna wyszło. Jak tylko dostałem wydruk, poleciałem sprawdzić, bo aż mi się wierzyć nie chciało, ale rzeczywiście, założony był tańszy zamiennik.