Kiedyś wydawało mi się, że życiu nie przekonam się do bransolety. Najpierw mi się nie podobały zegarki na nich, a później jak już założyłem pierwszy, to były ciężkie i nie mogłem przywyknąć (przez pierwszy dzień) Teraz wiem, że są zegarki stworzone do nich, tak jak i lato jest specjalnie dla nich. Jak się spocę, czy zaleję kawą/piwem to pod kran i po problemie. Paski czekają do października