Nieraz uszczelnia się silikonem, np. gwintowane otwory korpusów mechanizmów, zabezpieczając przed środowiskiem z zewnątrz. Dotychczas spotkałem się z dozowaniem silikonu w otwory na wkręty/śruby, które odkręcone zostaną dopiero po jakimś czasie - zazwyczaj przy demontażu/serwisie po kilku/nastu latach. W opisanym przez Ciebie przypadku gościa - wydaje mi się to nieco dziwne, ponieważ część materiału pewnie się wykruszy i jest ryzyko, że wpadnie do środka.