Metro jest fajne, w to już sumie klasyka. Interesuje mnie w sumie wszystko co opowiada o tym, co dzieje się po III wojnie światowej, albo jakiejś totalnej zagładzie.
Ekranizacja jest bardziej zjadliwa... Książkę słuchałem na audiobooku, z dodatkowym utrudnieniem czyli "profesjonalnym lektorem", który groteskowo naśladując ton głosu Chłopca, skutecznie przeszkadzał mi we wczuciu się w atmosferę. Tak btw - koledzy czy macie jakąś ciekawą literaturę postapokaliptyczną? Lubię szczególnie ten gatunek i wydaje mi się, że przeczytałem większość tytułów. Fajnie byłoby znaleźć coś jeszcze.
Krzysztof, czy właśnie mnie przejrzałeś i sugerujesz, że tarczę będzie mi się też opłacało wrzucić do kwasu? W tym Kosmosie cena spadała regularnie w dół, poniżej 800zł. To nadal sporo... Pożyjemy i zobaczymy.
Wszystkim kolekcjonerom zegarków radzieckich, szczególnie tym posiadającym w kolekcji czasomierze wydane z okazji olimpiady 1990 - polecam książkę "Moskwa Olimpijska. Studium semiotyczne", Oleny Kowalenko.
Pisałem na prv do tego faceta już jakiś czas temu. Bez owijania czy ironizowania zapytałem czy nie ma gdzieś starej tarczy - oczywiście nic z tego. Chyba liczył bardzo na tych samych kolesi co zwykle wkręcają się w charkowskie sputniki i de luxy... Szkoda, bo kupiłbym Kosmosa nawet w kiepskim stanie. Edycja Przepraszam, miało być odpowiedz a nie edytuj.
Wiem, że chodzi Ci o te indeksy trawione fotochemicznie. Myślę że mimo wszystko się da zachować oryginalne, choć byłoby to upierdliwe, jak każda potencjalna restauracja. No i wiadomo, że w wypadku tej Pobiedy, taka zabawa to byłby surrealizm.
Warto dodać, że tak na prawdę, przynajmniej w Polsce, nie ma kogoś takiego, kto wykonałby "restaurację" tarczy. To ładne określenie, ale nie ma pokrycia z rzeczywistością, bo w praktyce wszędzie zmywa się całość oryginalnego malowania. Później zakłada się tylko farbę i nadruk na nowo.
Mył, albo wycierał. Tak czy inaczej, to tak jak mówi kol. Krzysztof, nie ma sensu odrestaurowywanie tej Pobiedy. Jeśli wartość sentymentalna jest na prawdę bardzo istotna, to musisz przygotować się na wydatek w okolicach 150-250zł za samą tarczę - w zależności od tego do kogo pójdziesz.
Łooo. Tutaj samych Poljotów jest kilka fajnych. Oczywiście stalowy, ale też budziki, kostki, sportiwnyj chyba też jest w niezłym stanie. Widzę, że Ci się te kostki powtarzają... potrzebne Ci aż dwie?
Wspaniały i super rzadki - Blonexa znacznie łatwiej dorwać niż tego Stolicznego. Wspaniały zakup, gratuluję! A może kol. Myszaty zbiera tylko Amfibie i stopery? Śmieję się, ale jest w tym też trochę prawdy... często oddaję zegarki, tylko dlatego, że mi nie pasują do rodziny. Temu teraz pytam. Z fajniejszych ostatnio pozbyłem się dwóch ładnych Ljuksów, z tarczą Doxy grafk.
Ooo człowieniu. Piękne, szczególnie, że złocone koperty są chyba w niezłym stanie - a to już rzadkość. Ps. z lewej u dołu, to chyba będzie współczesna tarcza.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.