Wczoraj, po powrocie od tego sprzedawcy brałem jeszcze pod uwagę, że może jest tak jak w wypadku "brązowych" (czerwonych) ringów - że oryginalnie była to np. zielona farba, która mogła w jakiś sposób się utleniać, czy wypłowieć. Jednak na 100% ring zagruntowany jest na czarno, dopiero na górę nabita jest biała farba z miejscami na cyfrę. W malarstwie i kiedyś, w technologii drukarskiej - nie nakładało się bieli na czerń, bo nigdy nie będzie intensywna. Przy pół-transparentnych, kiepskich farbach piórowych albo offsetowych biel robi się brudno-kremowa. Bicie z PMCzZ, jak wiadomo raz było raz nie było. Do niedawna myślałem, że zawsze był nadruk na białych Sputnikach, ale to też nie prawda - kol. Kriss wrzucał jakiś czas temu oryginalny egzemplarz bez sygnatury fabryki i na odwrót Zrobiło to na mnie wrażenie, nie widziałem podobnego. To podważa pewność, że obowiązkowo było bicie na ringu. Można się domyślać, dlaczego jest ich mniej. Moim zdaniem już na etapie fabrycznym ring nie mógł być biały. Może naturalnie zrezygnowano z produkcji tuż po pierwszym wypuście, lub szybko przerwano produkcję. To co już było poszło w ludzi i tyle.