Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Łukasz Radziszewski

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Łukasz Radziszewski

  1. Chłopy bierzcie lodówkie Haha i to jeszcze na 25 lat pracy w PKS http://allegro.pl/zegarek-slawa-i6524769870.html?reco_id=68074379-842d-11e6-8a70-56847afe9799&ars_rule_id=201
  2. O super, wielkie dzięki Grzegorz, wielkie dzięki Rafał. Do Białegostoku znacznie bliżej (skontaktuję się na prv) i chyba mniej kłopotu dla Was. Nie wiem czy nie za późno na polerowanie - bezel już jest przetarty. Normalnie bym nie chromował,.. Jakoś głupio sprezentować lasce zegarek, który nie dość, że wygląda jak bańka na mleko, to jeszcze podarta i z ułamaną wskazówką. :edit: Niestety tylko dekiel i (chyba) koronka stalowe.
  3. O! Cieszę się i dziękuję. Tak, tak, naturalnie - choć dużo zależy od malowania i tego co zrobi się z samym odlewem. Formy które zbieram są punktem wyjściowym by stworzyć armię Saksonii lub Austro-Węgier, w sumie Prus też. Tak się składa, że w epoce stanisławowskiej, armia przedrozbiorowej Rzeczpospolitej Obojga Narodoów - zarówno Korony, jak i Wielkiego Księstwa Litewskiego opierała się na standardach niemieckich. Wyniesione zostały z wojska saksońskiego - w tym umundurowanie. Grenadierzy, część piechoty liniowej i artyleria miała identyczne uniformy i wyposażenie. Tak więc szczęśliwy zbieg okoliczności - jedynie w wypadku sztandarów, trzeba zeszlifować za każdym razem relief. Znalazłem w sieci akwarelowe wzorniki mundurów armii koronnej z XVII wieku, mam książki o umundurowaniu. Teraz pozostaje tylko dobrze to pomalować - trudno znaleźć ładnie malowane figurki. Dziś jeśli się maluje, to zestawy do gier bitewnych typu Warhammer, a to nie ten styl. Jak oglądam żołnierzyki z kolekcji z GB albo USA - to one są jak biżuteria, czy zabawki ze starych baśni. Teraz to palę się do tego malowania. Tak jak napisałem - mimo, że na co dzień jestem artystą, maluję i robię dużo egzotycznych rzeczy - to nigdy wcześniej nie czułem potrzeby malowania moich wojsk. Co do zestawów historycznych - można kupić gotowe figurki z systemu Ogniem i Mieczem, ale to nie są zabawki, mają inną skalę i klimat. Poza tym sam mam jeszcze formy przedwojenne do wojsk niemieckich, ale nie specjalnie z nich odlewałem. Większość sprzedałem już, bo hitlerowców jakoś niechętnie bym stawiał na półkę, ani oddawał ludziom. Widziałem armie średniowieczne, napoleońskie itd. Ale piekielnie trudno znaleźć i kupić jakąkolwiek formę. Rzadka sprawa. W Polsce tego nie ma w ogóle, a jeśli coś się pojawi - to w sumie jest droga zabawa.
  4. Przyszła taka :EDIT: Zarja amfibia. Na rękę dla dziewczyny, więc musi wyglądać. Trzeba będzie pochromować i wskazówkę godzinową wymienić, może cały komplet - jak by ktoś miał na zbyciu, to chętnie zakupię.
  5. Sprawdziłem u wszystkich. Ten Kirowski, trochę się różni z resztą, ma indeksy z arabskimi cyframi w okręgach i dodatkowe sygnatury o miejscach produkcji. Sądziłem, że jest z przełomu lat 60/70, bo z innych okresów widziałem katalogi. Rzeczywiście, nie wziąłem pod uwagę, że to już inny logotyp.
  6. Topic to "okazje na aukcjach", a nie "okazje cenowe". Dla mnie okazją jest czasem, że jakiś zegarek w ogóle się pojawi, albo jest w kozackim stanie.
  7. Poljoty stadion, szkoda że pieniędzy brak http://allegro.pl/poljot-stadion-2-i6524624923.html http://allegro.pl/poljot-stadion-1-i6524596419.html
  8. Wiesz, dotychczas nie malowałem - podobają mi się takie srebrne, tak samo było z ludźmi, którym je dawałem. Ostatnio pomyślałem, że zrobię taki "de lukse" zestaw z Armią Koronną Rzeczpospolitej z XVII wieku dla swojego chrześniaka na święta. Niech się chłopak edukuje i ma co kiedyś wspominać. Wrzucę za kilka tygodni - na pewno, bo to sporo precyzyjnej zabawy, więc fajnie to pokazać.
  9. Szukam, chociaż to trudna sprawa, jak nigdy. Niedawno dorwałem Kirowskiego z podobnym, "kwiecistym" giloszowaniem - tak samo nie znalazłem go w żadnym katalogu i nie wiem czy powinien być w krabie, czy po prostu był montowany w złotych kopertach. :/ Na razie jeszcze poszukam, ale jeśli będę się go pozbywał, to napiszę. Dzięki za pomoc!
  10. Wybrałeś jeden z najlepszych kawałków i teledysków by to potwierdzić.
  11. Dzięki wielkie, za pomoc. Właśnie jestem w kropce, ani na jakim mechanizmie siedziała ta tarcza ani w jakiej kopercie... Wskazówki to akurat wiem, że wolna amerykanka.
  12. Ja odlewam ołowiane żołnierzyki. Mam już bardzo dużo form, również tych przedwojennych. Jak by ktoś był ciekaw - polecam swój film o tym co robię.
  13. Dzięki. W środku lepiej, niż się spodziewałem. No i to tegoroczny jubilat - 60 lat. Ps. Sorry, że taki ufumflony, dopiero w następnym tygodniu się nim zaopiekuję.
  14. https://www.youtube.com/watch?v=-MA0m1K2jW4 A to taka ciekawostka - o ile komuś nie przeszkadza, jak młodzież zżyna styl od dinozaurów. a no i jest nowy singiel Comy, nie wiem czy ktoś z Was lubi:
  15. Oprócz Roku 1984, świetny jest jeszcze Folwark Zwierzęcy. Dzisiaj wielu (różnej maści i lotności) komentatorów rzeczywistości, lubi twierdzić że "Orwell to przewidział" lub nazywa nasze czasy orwelowskimi - folwark zwierzęcy pasuje do każdej epoki, czasu, społeczeństwa i ustroju. Kończę właśnie 100 lat samotności Gabriela Garcia Marqueza - polecam. Pod pozorem sielskiej narracji, kryje się na prawdę dziwna, niepodobna do niczego pozycja. Cała konstrukcja powieści, to jakby nieprzerwana narracja o 100 latach życia rodziny - jest to trochę podobne do Ulyssesa Joyce`a
  16. Jak dla mnie niestrawne - fajnie, że spróbowali coś takiego zrobić. Tragedii nie ma, ale poza kraj to z tym nie ma co wychodzić.
  17. tarcza podróba, a zdjęcia robione tak, żeby nie było widać ubytków w złoceniu.
  18. Dzień dobry Kolegom. Mam pytanie o te bebechy, wziąłem ze względu na tarczę. Wśród linków do katalogów, które nie raz podawaliście, nie mogłem znaleźć tego z zegarkami z początków produkcji Poljotów z przełomu lat 60/70, a raczej na pewno to ten okres. Czy może ktoś mi pomóc zidentyfikować to znalezisko? Dziękuję z góry.
  19. Mnie się podoba nowy charakterystyczny już przeplot interesów politycznych i propagandowych oraz marketingu we współczesnym kinie amerykańskim. Mam na myśli "dobrego chińczyka". W różny sposób Chiny dosłownie, lub w przenośni występują tu jako amerykański przyjaciel, asekuracja czy partner. Zwyczajowo mówi się tu o marketingu, co jest częścią prawdy - rynek w Azji to wielka walizka dolarów. Mnie się jednak wydaje, że ważniejsze jest drugie dno, w którym obraz Chin, ma być utrzymany jako pozytywny i niegroźny w podświadomości przeciętnego Amerykanina. W ogóle kiepskie to wielkie kino ostatnio.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.