Po kilku miesiącach testów pierwsze oceny.
Haix Black Eagle Athletic 2.0 Mid Desert vs Löwa Zephyr GTX Mid TF.
1.Haix - buty tzw z pudełka. Wkładasz i jest tak jakbyś się w nich urodził. Momentalnie dopasowują się do stopy. Dość lekkie i tak jaby delikatniejszej konstrukcji. Podeszwa sztywna, ale nie twarda. Stopa pracuje, ale nie wyczuwamy np nieprzyjemnie kamieni. Cholewka wysoka ale trochę za miękka jak dla mnie ( po sportach w szczeniackich latach mam niestabilne stawy skokowo-goleniowe). Moglaby być sztywniejsza, ale za to dość swobodnie się w nich biega. Coś za coś. Bardzo dobrze odprowadzają wilgoć, stopa jest praktycznie sucha nawet w gorące dni. No i wisienka na torcie - świetny system szybkiego sznurowania oparty na samozaciskowej klamerce. Nadmiar sznurowadeł chowany w wewn. kieszonce języka zapinanej na rzep.
2.Löwa- w odróżnieniu od H. to nie jest but z pudełka. Pierwsze włożenie i co jest? Tyle szumu Löwa to, Löwa tamto a tu drewniak. Od razu poleciało parę pań lekkich obyczajów i pierwsza myśl - zwrotka. Ale po opadnieciu emicji postanowiłem dać im szansę. No i po ok. 2 tyg bajka. Buty sie pięknie ułożyły i dopasowały do stopy, gdzieś zginęła pierwotna twardość. Batdzo dobrze dopasowuje się wkladka. But generalnie sztywniejszy zarówno w podeszwie jak i w cholewce. U mnie to plus bo lepiej stabilizują stawy skokowe. Podeszwa wyłapuje nierówności i dobrze amortyzuje np przy zeskokach z wysokości. Ale, żeby nie było za słodko. Trzy minusy i to wcale, moim zdaniem, nie błahe :
1.stopa się grzeje a więc but bardziej na chłodniejsze dni
2.podeszwa wcale nie tak odporna na poślizg - parę razy zdarzyło się na mokrym chodniku i asfalcie
3. i najbardziej wrukwiające samorozwiązujące się sznurowadła. Trzeba je naprawdę zacisnąć z wielką złością. Przy najbliższej okazji wymiana na patent jak u H.
Konkluzja - buty o innej charakterystyce, chyba na inną pogodę. Gdyby wybierać to chyba jednak Haix.
Następnym razem porównam Bates Rush Shield ( mam) i Merrel Moab ( jak trafię rozmiar).