Łukaszu, no właśnie bardziej taki jakiś napój.
A małżonce przy okazji Isseya nabyłem taniochę Banana Republice Malachit. Taki słodziak o dość dużej projekcji bo męskie banany to jakieś takie słabiaki.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.