Przeleżał w pudle dobrych parę lat. Miał iść na bazarek ale... dzisiaj poświęciłem mu więcej czasu i podczas foto sesji doszedłem do wniosku że to fajny zegarek jest. Przede wszystkim wysoka jakość wykonania. Koperta to kawał bardzo ładnie szczotkowanej stali a 42mm średnica w ciekawym profilowaniu powoduje, że Oris świetnie leży na łapie. Szkiełko szafirowe, w środku ETA 2836-2 z modułem dnia tygodnia, przyzwoite wr100 i zakręcana koronka. Tarcza częściowo gliszowana i nakładane indeksy. Do tego guma z zapięciem motylkowym. I to co mnie kiedyś zniechęciło do tego zegarka czyli masywne uszy dodają mu sporo charakteru. Muszę pozbyć się paru zegarków, za dużo ich ale tego Orisa chyba zostawię. Ciekaw jestem Waszych opinii.