Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

krzysiekb321

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    284
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krzysiekb321

  1. Z trochę innej beczki. Do jakiej wartości regulujecie dokładność chodu delbany (dokładnie Felsy)? Literatura podaje wartości ale wiadomo w praktyce różnie bywa. Tak na szybko udało mi się wyregulować do stanu gdzie zegarek ma 20 sekund opóźnienia na dobę. To dobry wynik czy raczej przeciętny? Z praktycznego punktu widzenia pewnie lepiej ustawić żeby się minimalnie spieszył niż późnił.
  2. To jeszcze jedna rada. Nie daj się zwieść że idzie dobrze i tak będzie do końca. Kiedyś czyściłem swojego. Po chwili doszedłem do wniosku, że środek nie rozpuszcza farby i nic się nie zmywa. No i do przodu... . Jednak nie które kreseczki podziałki zaczęły się odklejać tak, że kilka bezpowrotnie straciłem. Teraz z perspektywy czasu jak patrze na niego to widzę tylko 3 brakujące kreseczki i zastanawiam się co mnie podkusiło. Bo zegarek był prawie czysty, ale że inni pokazywali swoje wyczyszczone to i ja chciałem... .
  3. Zegarek przy napisach i podziałkach jest czysty. Staraj się robić tak żeby ich nie dotykać. Lepszy trochę brudny, jak czysty wytarty.
  4. Nie znam się na werkach. Ale faktycznie coś w tym jest że kobiety lepiej dbają. Może dlatego że nie noszą na co dzień, tylko zakładają od święta razem z koralami . No i kobiece tańsze. Kupiłem na nieulubionym portalu aukcyjnym. Cena była tak atrakcyjna, że myślałem że ktoś sobie dowcip zrobił.
  5. Moim zdaniem Mylisz się. Tylko teraz jest coś takiego że ludzie później dorastają. Dwudziestolatek kiedyś to dorosły człowiek, teraz często osoba któremu pokemony w głowie. Wydaje mi się, że ludzie później teraz dorastają do pasji i tematów bardziej wymagających,gdzie nie da się ogarnąć czegoś w 5 minut. Poza tym mnie i wielu już dawno zaczęła dobijać wszechobecna tandeta. Plastik jest potrzebny i rzeczy plastikowe z lat 80tych są trwałe i rzeczowo zrobione. Ale to co jest teraz to paranoja i ludzie zaczynają mieć tego dosyć. Dlatego będą coraz częściej poszukiwać rzeczy z tamtych lat i zachwycać się solidnością i trwałością.
  6. http://allegro.pl/duza-zlota-18k-delbana-chronograph-lata-40-te-i6624910367.html#thumb/8 Chyba już gdzieś go widziałem. Tylko nie podczyszczonego. Chyba że to druga.
  7. Obstawiam to drugie. W recordmasterze, który posiadałem i nie był czyszczony farba na zewnętrznych krawędziach była jak popiół z papierosa. Wystarczyło wziąć wacik i odeszła na sucho praktycznie przy dotknięciu.
  8. No powiem Ci że jak bym miał taką w słabym stanie to dałbym do pomalowania na czarno jedne rąby. Szkoda że nie występowały takie. Chyba że występowały? Widziałem takiego starego ruska. Mechanizm budzika też bardzo chętnie bym zobaczył. Albo nawet filmik jak to działa.
  9. Przyznam że nawet nie wiedziałem że takie były. W dodatku stan super. Gratuluję.
  10. Przedstawiam drugą Delbanke zakupioną ostatnio. Zegarek kupiony jako uszkodzony, bez dekla i pierścienia dociskowego. Nie jestem zegarmistrzem i praktycznie są to początki mojej przygody grzebania w mechanizmach, dlatego uruchomienie tego sprzętu potraktowałem jako wyzwanie. Ma to być zegarek na wypady starszym motocyklem i do użytku codziennego. Zegarek musiał leżeć w złych warunkach, był zakurzony, posiada ślady korozji. Na dzień dzisiejszy udało mi się go uruchomić: wymieniłem koło wychwytowe, założyłem pierścień dociskowy(od mniejszej ale rolę spełnia), nowe szkiełko i dekielek. Ponieważ nie chciałem żeby zegarek sprawiał wrażenie odświeżanego, tarczę umyłem tylko z kurzu, i przetarłem gładkie rąby żeby bardziej podkreślić szachownicę, przepolerowałem delikatnie sekundnik. W najbliższym czasie po łyknięciu nieco teorii planuje umyć mechanizm i przesmarować, czyli rozłożyć i złożyć od podstaw i zakup jakiegoś paska vintage. Poszukuje oryginalnego pierścienia dociskowego. Przy okazji dziękuję kolegom Delbaniarzom z forum za pomoc w zdobyciu dekielka i za fachowe porady.
  11. Szkiełko polerowałem,ale jest mocno porysowane i trzeba będzie kupić nowe. Ze wskazówkami wiem o czym mówisz. Ale narazie to nie mój poziom. Tarczy wcześniej nikt nie ruszał więc trochę zaobserwowałem rzeczy. Pole o numerze 1 często występuje na tarczach i moim zdaniem trzeba się zastanowić czy jest sens na siłę to czyścić. Często lakier w takim miejscu jest po prostu wyświechtany i wbity w farbę. Czyszcząc na siłę szybko pozbędziemy się podziałki sekundowej i efekt będzie mizerny. Miejsce 2 wygląda jak nie doczyszczone ale niestety to jest naruszona powierzchnia tarczy, pewnie na skutek utleniania się metalu i trzeba się liczyć że po czyszczeniu powstaną właśnie takie miejsca.
  12. Co by nie było, że tylko spam robię. Ostatnio kupiony murzynek. Postanowiłem trochę więcej sam zając się swoimi zegarkami i nie lecieć z byle błahostką do zegarmistrza. Częściowo wyczyściłem tarczę i założyłem sekundnik z zegarka który kupiłem na części. Czyszczenie szło bardzo ładnie na sucho wykałaczką. Ale jak doszedłem to miejsca z podziałką sekundową, zrobił się problem bo stary lakier nic a nic nie chciał odchodzić. Poza tym po oględzinach stwierdziłem że przebarwienia znajdują się pod lakierem więc postanowiłem zostawić jak jest. Do wymiany są jeszcze wskazówki minutowa i godzinowa. Są bez wypełnienia i bardzo krzywe. Niestety na obecna chwilę nie posiadałem innych.
  13. Można by zrobić podwójne. Pierwsze to zegarki w żółtawym półmroku, drugie zaś mocne i wyraźne pozwalające dostrzec szczegóły. Ale to jak mówisz rzecz gustu. Poza tym i ja i większość pomysły ma, ale żeby pochwalić się swoją gablotką to przynajmniej ja nie mam czym.
  14. Z taką kopertą to cena normalna raczej. Chociaż fakt że rzadko się pojawiają.
  15. Nie próbowałem jeszcze. Chciałem się rozeznać jakie są jeszcze możliwości. Z jednej strony już druga osoba z nie małą wiedzą mówi że poprawiany. Ale z drugiej nie mogę pojąć jak to mogło by być. Zegarek jak widać posiada warstwę brudu która powstała przez kilka ładnych lat. Napis jest pod nią. Więc kiedy to poprawiali? W siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych latach już poprawiali napisy? Jest krzywy na pewno. Ale nie ma możliwości że w takim stanie opuścił fabrykę?
  16. Czytałem. Ale wydaje mi się że mogę stracić resztę SWISS MADE jak będę leciał po napisie.
  17. Ja użyłem PLACK czyste plastiki(nie mylić z tymi nabłyszczającymi). Ten środek już nie raz pomógł mi zmyć coś czego nie ruszyło nic innego. W dodatku nie jest żrący. Ale napisu nie będę nim mył. Bo boje się że po prostu zmyję. Albo umyje tak żeby środek nie miał kontaktu z farba napisu. Bardziej chodzi mi o kwestie mechaniczne. Czym czyścicie drobne zakamarki i maleńkie pola w napisie. Jeden kolega podpowiedział wykałaczkę.
  18. Wklejam Delbanę którą nabyłem będąc u zegarmistrza przy okazji innego tematu. Zegarek leżał w skrzynce kilka lat. Wklejam ponieważ pojawiły się sugestie, że napis mógł być poprawiany(krzywe N). Próbę czyszczenia podjąłem już ja sam. Wkleiłem większą ilość zdjęć robionych tym samym aparatem(stary Soniak za grosze) żeby pokazać jakie znaczenie ma przyłożenie się do zrobienia dobrego zdjęcia. Napis na zegarku ze szkiełkiem wygląda jakby nie ten sam. Proszę jesz o sugestie jak wyczyścić okolicę napisu żeby go nie zetrzeć. Ogólnie zanieczyszczenia schodzą bardzo łatwo.
  19. Masz rację. Chciałem tylko właśnie uwidocznić jak jest, a jak powinno być. Jak mówisz tyle by to pewnie kosztowało. Dla kolekcjonera to drogi gips. Ale dla kogoś kto stale chodzi w jednym zegarku to denerwujący temat jak widzi, że z czasem coś tam odchodzi czy dzieje się coś innego. Na tym zakończęcbo wszystkie swoje argumenty wyczerpałem... .
  20. Zazwyczaj jest położona tylko jedna warstewka miedzi na szybko i trochę przetarta albo i nie. Bo żeby dobrze to zrobić trzeba by to zabrać i ręcznie przygotować a nie na maszynie. A owalne krawędzie powstają wcześniej bo mało kto ściąga chrom w galwanizerni tylko robi to mechanicznie i jedzie z polerką tak żeby nie było rysy i nie musiał miedziować kilka razy.Poza tym nie daje drugiego rodzaju miedzi. Co w znacznym stopniu właśnie osłabia powłokę. Czas w galwanizerni kosztuje. Jakby to było robione jak piszesz, nie było by dołów, tekstów że "chrom nie wypełni wszystkiego", półokrągłych kształtów, itp. Jeśli się tym zajmujesz i robisz to tak jak napisałeś to na pewno się do ciebie zgłoszę. Bo jak na razie jesteś najdokładniejszą osobą co odnawia koperty z którą się spotkałem. Z drugiej strony piszesz że ktoś miedziuje kilka razy a potem zjeżdża ranty na półokrągło . Sam robisz wszystko czy oddajesz po prostu przygotowaną kopertę? Ani powłoka miedzi nie jest tak gruba że można ją zaokrąglić, a na pewno nie można jej przetrzeć przed położeniem kolejnej warstwy. Więc nie jest to prawdą.
  21. Wydaje mi się ze właściciel to może sobie i adidax napisać. Kupowaliście to na pół?
  22. Masz rację ale częściowo. Powinno się kłaść co najmniej 2 warstwy ponieważ są 2 rodzaje miedzi. Nie pamiętam która jaką role pełni. Ale żeby było jak należy, muszą być położone 2 rodzaje. W dodatku jak sam napisałeś wygodniej to wypolerować, czyli zetrzeć materiał koperty zamiast pomiedziować jeszcze raz żeby wypełnić ubytki. Ale nie trzeba być specjalistą żeby stwierdzić co przyniesie lepsze efekty. Prosty przykład. Jak masz rysę na ścianie to trzesz ją od razu żeby zetrzeć rysę, czy najpierw czymś szpachlujesz i to ścierasz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.