Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

szalony amator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szalony amator

  1. Zobacz wielkość. To jest otwieracz do zalutowanych blaszanych beczek/ baryłek z wołowiną wysyłanych na front WW 1 Otwieracz do beczek. Wygrałeś bona na korniszona.
  2. To są otwieracze do konserw. Tak zawsze odpowiadam Romanowi. Trochę żeby go zdenerwować, dać do zrozumienia że jego pasja, hobby zbierania WSZYSTKICH narzędzi zegarmistrzowskich, oddzielnych do każdej pojedynczej czynności do mnie nie trafia. Trochę też staram się pobudzić kreatywność swoją i innych przy wyobrażaniu sobie jak tymi ściągaczami otworzyć n.p. konserwę. Kreatywnością wykazał się Piotr proponując używać narzędzi do kalibrowania, wygładzania otworów pod łożyska zegarowe do frezowania/ grawerowania. Naprawdę można ! To są ściągacze. Służą do ściągania elementów osadzonych na wałkach. Element ściągany powinien być na tyle mały by zmieścił się w szczękach a wałek musi odpowiednio współpracować z bolcem oporowym w twoich narzędziach. Używaj do czego chcesz. Jeżeli bolec oporowy ma dziurkę to możesz tym skutecznie łamać czopy osi balansowej gdy szczęki ześlizną się ze ściąganego tego czegoś co akurat ściągasz.
  3. Jakie są nagrody za te otwieracze do konserw? One są tylko do konserw rybnych stąd nazwa reamer's Biorę, daj dobrą cenę, u ciebie się marnują
  4. Może się nauczę coś pisać i wstawiać pliki. Forum odrzucało jeden plik 2,6 Mb podając że przekroczyłem 5 Mb.
  5. Polerowanie próbne wyszło b. dobrze. Zdjęć nie będzie, forum nie pr,yjmuje. Szkoda, obiecałem komuś że mu kapcie spadną jak zobaczy efekt.
  6. Zrobiłem sobie jeszcze jedno koło minutowe. Zmieniłem średnicę otworu centralnego, poprzedni był za duży. Teraz tak wygląda zaraz po frezowaniu, gładkie czyste ząbki. Próby w mechanizmie, bardzo obiecujące pasuje do pośredniego idealnie, z ćwiertnikiem też płynnie zazębia. Ostateczna ocena op zamontowaniu zębnika w kole minutowym. To wszystko teraz będę składał i dopasowywał grubości. Blacha jest grubości tarczy, ma pomóc upchnąć wszystkie elementy przełożenia pod tarczą a miejsca na wskazówki nad tarczą. Tarczka z drewna gruszy do polerowania zębników. Płaszczyzna tarczki o kilka stopni skośna do osi tokarki. Po lewej nowe trzymadełko do zębników, mają się swobodnie obracać. Czop na wałku pasuje do otworów zębników. Początkowo trzeba w drewnie naciąć skośne uzębienie. Cała operacja bez napędu, kręcę ręcznie dociskając do zębnika, zaczynam na oleju, potem pasta polerska. Pierwsze nacinanie "gwintu" na drewnie robiłem odpadowym zębnikiem hartowanym i odpuszczonym na ciemny niebieski nalot. Tak jak reszta zębników.
  7. To jeden z zębników koła minutowego. W trakcie i zaraz po wyjęciu. Niby to samo ale ten ma 10 ząbków.
  8. Całe to zamieszanie przez ćwiertnik No to wreszcie jast. Zrobiłem kilka, ze względu na eksperymenty z twardością, będę też ćwiczył polerowanie, przydadzą się do zniszczenia. Gdyby ktoś pytał to jak na surowe są b.dobre.
  9. Pierwszy, który można pokazać z małym wstydem. Oczywiście też nie idealny, ale to był pierwszy próbny po olśnieniu co było przyczyną poważnych problemów. Poprzednio tak to wyglądało Tutaj w mosiądzu, poprawiony frez, ostry prosty symetryczny, ustawienie w osi ( do czoła wałka we wrzecienniku). Obróbka we wrzecienniku, podparty konikiem w osi. A wykonałem takie g... I co to było? W weekend powinienem zrobić całą przekładnię chodu wskazówek. Cdn.
  10. Tak na szybko przed przerwą. Może aktualizacja forum nie wykasuje wszystkiego. Tak zębniki wyglądają. Są skręcone tak jakby frez nie był centralnie nad osią. Był, sprawdziłem przed i po. Wszystko wskazuje na bardzo lekki obrót, przesunięcie w stosunku do pożądanego przesunięcia na podzielnicy. Mocowanie w kle kwadratowym nie było pewne. Będę przerabiał obydwa kły żeby wyeliminować jakąkolwiek swobodę obrotu. Ale to za dwa dni. Dzisiaj kończę wersję 2-gą freza. Przerabiam ten sam po rozhartowaniu toczę, mierzę hartuję ostrzę... nie miałem pewności czy frez był symetryczny, czy to pochylanie szczytów zębów było spowodowane różnymi oporami skrawania po obu stronach freza. Dodatkowo przypomniałem sobie że płytki spiekane do noży składanych których używam (ccmt 0602...)mają zaokrąglenie R=0,4 mm. Postanowiłem zeszlifować-obniżyć płytkę do promienia około 0,36 mm. To pokazało, że poprzedni nóż i łuk był dobry. Pokazuję tę metodę bo nie wymaga zaszlifowania łuków, można bliskie dobrać na powtarzalnych narzędziach i eksperymentować. Polecam. Poprawiłem też ostrzenie, wyeliminowałem wyginanie się cienkiej tarczki podczas ostrzenia co mogło dawać zaokrąglanie ostrzonych krawędzi. Dorobiłem stalową podpórkę tarczki. Dzisiaj wykończenie, ostrzenie freza, przygotownie materiału i frezowanie ale mocowane we wrzecienniku. Muszę mieć pewność co zawiodło. Czy to rzeczywiście mocowanie w kłach. Jak zdążę to pokaże fotki. Jak nie podniosą tego forum po aktualizacji to żegnajcie.
  11. Wczoraj byłem bardzo zajęty wieczorem więc postępy żadne. Przyszła do mnie wnuczka (3,5 roku) z prośbą o ratunek dla króliczka. Króliczek to lampa z jej pokoju. Przewód do wymiany. Zrobiliśmy króliczkowi operację, potem ja dzidek przemówiłem z patosem do króliczka, powitałem go jako pierwszego i największego "na naszej ulicy" króliczka ozdrowionego i oświeconego, powitałem przewód i wtyczkę, przemówiłem do maseczki którą założyliśmy króliczkowi..... wnuczka przerwała "lubię cię bardzo jak się wygłupiasz". Ona wie, czuje że powitanie króliczka, maseczki to zgryw, przemawianie do maseczki to wygłupy. Nie wolno tej wiedzy zabijać w dzieciach. Tak wyglądała operacja.
  12. Zrobiłem dwa następne do koła minutowego. Jest duży postęp niby są ale jeszcze nie to. Przerwa Świąteczna. Trzymajcie się zdrowo.
  13. Nawet tokarkę Schaublin muszą blokować ściskiem stolarskim na posuwie poprzecznym. Będę musiał wykorzystać to rozwiązanie. Jest lepsze i prostsze niż dokręcanie do max. wkrętów regulacyjnych.
  14. Nie ma obaw, nie skończę szybko. Zębnik koła minutowego, ten wczorajszy wygląda dobrze tylko na zdjęciach bocznych. Zostawiĺem go w tokarce, źeby na tych samych ustawieniach robić drugi. Okazało się, że miałem drobne ale sumujące się nieosiowaści na mocowaniu; kieł w koniku przesunięty oraz suport pionowy, czyli płaszczyzna pracy freza też nierównoległa do osi. Obydwie niedokładności o około 0,01 do 0,02 ale sumowały się. Ja ustawiałem osiowość na stronie wrzeciennika ( nacinając centralnie obracany o 180 st. wałek ) ale nie kontrolowałem zgodności po drugiej stronie freza do kła w koniku. Błąd, dzisiaj powtórka. Na moje usprawiedliwienie przypomnę, że pierwszy raz frezuję między kłami. Te zębniki można spokojnie frezować mocowane na sztywno we wrzecienniku. Ćwiczę dla siebie mocowanie w kłach czyli na otworze bo trzeba będzie kiedyś zrobić oś koła centralnego do mojego mechanizmu. Jeszcze trochę pomarudzę. Mam świadomość, że nauczyć się można tylko na własnych błędach, ale po liczniku widzę, że zaglądacie, więc o błędach i problemach też będę pisał. No właśnie nie pisałem że wszystie cztery frezy poprawiałem i ostrzyłem ponownie, bardzo nie podobało mi się jak wyglądało pierwsze pokazane tutaj koło minutowe. Od strony wejścia freza na krawędziach mosiądzu był zbyt duży " drut". Profil ząbków też mi się nie podobał. Jest w planie wykonanie nowego. Cdn.
  15. Masz rację to może być choroba, i w dodatku zarażam innych... Może lepiej skończyć z tym.
  16. Dlaczego nieśmiało, frez się nie chrzani i działa jak wciskany klin. W tym zębniku na minimalnej średnicy 1.05 szerokość zębów w podstawie to 0.12mm. Tak teoretycznie. Ale nie jest tak źle. To pierwsze frezowanie zrobiłem w dwóch krokach, na dwa przejścia. To miało być sprawdzenie freza. Pojechałem za głęboko do zbyt cienkiej podstawy a i tak nie jest to zupełny złom. Radzę sobie frezowaniem na 5-6 przejść zaczynam od 0.2 mm a kończę na krokach co 0.05 mm Dobrym doborem twardości aby wytrzymałość na zginanie była jak najwyższa przy ciągle dobrej skrawalności. Robię dłuższy zębnik bo decyduje powierzchnia przekroju a nie tylko szerokość. Można zaokrąglić krawędzie freza odpowiadające za profil dna zęba w zębniku. Uczę się ciągle ale... robiłem już zębniki o szerokości zębów przy podstawie 0.08mm. To jest wykonalne. Ten dobór odpowiedniej twardości ale i wytrzymałości na zginanie przy akceptowalnej skrawalności to nie jest wymądrzanie się. Trzeba zacząć robić i wyciągać wnioski z kolejnych porażek. Mogę kupić(zrobić) piecyk, tak muszę o tym pomyśleć. Dziękuję RAF7. A może zostanę przy pełnej klasyce. George Daniels radzi łamać czop średnicy około 0,10 mm. Powinien się złamać przy ugięciu 20 stopni. Wtedy parametry są O.K. Następnie trzeba się nauczyć czuć stal pod nożem. Potrafili to robić ponad 200 lat temu to i dzisiaj można bez termopary i automatycznej regulacji temperatury. To tak na szybko kilka sztuk moich porażek przy średnicy zewnętrznej zębnika 0.9 mm. Było tego znacznie więcej. A to mój piec I patrzę na kolory nalotu.
  17. Zdrowy jestem ( chyba ), albo bezobjawowy siewca... albo już po i mam przeciwciała. Jeden ch wie. Z testów co się robi wynika że średnio 5,2 % z wszystkich testowanych jest pozytywnych. Ostatnio ten wskaźnik nam wzrósł powyżej 6% a może nawet 7%. Aby udowodnić że jesteśmy najlepsi i najpierwsi i nasza strategia działa ilość potwierdzonych nowych przypadków dławimy ilością wykonanych testów i jest "dobrze". Siedźcie na d*pie, noście maski, spotykajcie się tylko z domownikami, ratujcie naszą oatnią linię obrony t.j służbę zdrówka.
  18. Jak to miło tak jednego dnia położyć się i nic nie robić...
  19. Materiał przygotowałem tak że tulejki po obydwu stronach zębnika i były przetoczone na średnicę minimalną. Średnicę na której powinny być dna zębów. Ja zagłębiłem frez poniżej tej średnicy. To był pierwszy podstawowy błąd. Po zlikwidowaniu tych "schodków" po frezie można zmierzyć że dojechałem do 1.05 mm zamiast 1.20 mm Średnica zewnętrzna to 2.20 mm zamiast 2.27 mm To niestety sporo. Po lekkim toczeniu po zębach wygląda tak Poza średnicą drugim błędem mało widocznym na zdjęciach było to że materiał był za miękki. Zęby są lekko poodginane w trakcie frezowania. Ja przez lupę to widzę. Materiał na zębnik musi być twardszy. Dobre wiadomości to mocowanie zębnika do frezowania. Sprawdziło się bardzo dobrze. Jest zachowana osiowość otworu i pewność unieruchomienia do frezowania. Cdn.
  20. Koło godzinowe Zębnik koła minutowego Pierwszy etap Drugi Obydwa razem Mój komentarz; Koło godzinowe bardzo dobrze. Zębnik koła minutowego spieprzony. Więcej jutro.
  21. A czy żona wie że myślisz o szprychach? Ktoś pytał po co mi mała tokarka. Jest odpowiedź, w akcji do poprawienia wałków i nacięciu kanałów koncentrycznych na klej. Bez tego praktycznie niemożliwe jest przyklejenie. Reszta zdjęć trochę później.
  22. Muszę lecieć, przypomniałem sobie, że miałem zarezerwowany stolik w restauracji a potem kino.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.