Oj, kolego @pisar - to chyba jednak Ciebie należałoby zapytać a takim razie o wiek i postrzeganie świata.
Patrząc, jak pięknie rozgrywa całą sytuację popyt - podaż fundacja charytatywna Hansa Wilsdorfa jestem pewien, że te słodkie tłuste misiaczki mają harmonogramy produkcji i dostaw rozpisane na nuty na kilka lat do przodu. Łącznie z prognozowanym terminem pęknięcia banieczki (spadku, wyhamowania - jak zwał tak zwał) i przeskoku w inne opcje.
Obstawiałbym za rok - dwa wprowadzenie limitek, potem legalizację flipperów za uczciwy procent dla fundacji, a do tego wejście fundacji w NFT - który raper, piłkarz albo kuzyn szejka nie chciałby mieć wirtualnego, zweryfikowanego kodem rolexa na swoim twitterowym koncie?