Po paru tygodniach jarania się nowym zegarkiem (Incursore z Massdrop'a) przyszły chwile rzeczowego podejścia do sprawy. Po pierwsze: nie żebym był strasznie poirytowany tym faktem, ale oczekiwałem lepszej dokładności niż -10s. Mój Seiko na 4R36 robi -3s. Mimo wszystko spoko, tragedii nie ma. Po drugie i chyba ważniejsze myślałem że werk GL224 to przebrandowana ETA. Okazuje się że chyba została tam wsadzona Sellita SW200