No był , ale to dość ciekawa historia. Byłem bardzo wściekły na tą sytuacje. Przeszło mi jak zegarek na nadgarstek założyłem. Ale słowo , byłem na początku zniesmaczony. We czwartek po południu dostałem wiadomość Zaskoczenie wielkie bo się nie spodziewałem tak szybko dostać. Co się okazało , zegarek był dla kogoś innego , ktoś kto był przede mną. Z rano próbowali się z gościem skontaktować , lecz bez odzewu. Po południu zegarek przeszedł na następnego , czyli mnie. W sumie byłem zadowolony , problem z tym , że jednak to sporo kasy. Poprosiłem o tydzień , bo jednak takiej gotówki w domu nie trzymam a z lokat ruszać nie chciałem. Na co dostałem odpowiedź „ tylko dlatego , ze jest pan bardzo dobrym naszym klientem , jesteśmy w stanie poczekać do soboty „ Zły byłem strasznie , bo jednak to dość nie spodziewane było. I wyglada na to , że rób co chcesz , zegarek musisz odebrać od razu , jak nie to dzwonimy do następnego [emoji2369] taki trochę brak szacunku. Już mi przeszło , ale nie ukrywam , jechałem po odbiór dość naładowany. Jak bym zrezygnował , to w tym roku już bym nie dostał. Sent from my iPhone using Tapatalk