Helmet Diver to zegarek od którego mi prawie oczy pękły jak go zobaczyłem. Kompletnie ten projekt do mnie nie gadał. Ale to opinia nie fakt.
Co do całego zajścia to wiem tyle ile stąd i tego co mi się obiło od znajomych którzy śledzą grupy, bop fejsiuinia nie mam. Wydaje mi sie że całkiem trafne jest to co opisał @Marcin Pawlak. I tu szczególnie muszę zgodzic się ze stwierdzeniem, że sam koncept tego, że ktoś podrabia (nie oszukujmy sie) nic nie znaczącą w branży markę znaną w jednym kraju na świecie jest absurdalny. Co jak co, ale Chińczycy umieją robić biznes i za podobne pieniądze można podrobić coś innego gdzie nie trzeba tłumaczyć co to za twój jak się chce już coś podrabiać, albo wali się swoje logo i opowiada bajki o wycinaniu pośredników i jakości jak w "dużo droższych zegarkach" (to ostatnie to trochę przerysowanie żeby mi tu nikt nie zaczał robić wykładu o nieproporcjonalności jakości do cen).