Trochę mnie tu nie było. Zdjęcie sprzed roku, zegarek ze mną już 3 lata i ciągle cieszy tak samo. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale nie znudził się . Jedyna jego wada, jaką zidentyfikowałem do tej pory, to AR . Pierwsza mikroryska bolała okrutnie. Ale skoro już jest, to niech będzie. Nie ma wojownika bez blizn. Swoją drogą, pewnie niedługo będę musiał oddać do serwisu, bo wypadałoby mu nieco odświeżyć bebechy. Niestety porysowany AR boli okrutnie ,dlatego trzeba mieć to na uwadze przy wyborze zegarka.Gdzie będziesz serwisował smpc?