Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

to tamto

Użytkownik
  • Content Count

    949
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

to tamto last won the day on August 31 2016

to tamto had the most liked content!

Community Reputation

27 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie określona

Recent Profile Visitors

417 profile views
  1. Mi zakres 1-2 tys. pasuje, ważne by nie "mulił". Jestem pragmatykiem i zdaję sobie sprawę z ograniczeń takiego sprzętu, również jak autor wątku jestem ciekawy co mogę "wyciągnąć" z rynku za wspomnianą kwotę do 2 tys.
  2. Coś takiego w kwocie 1k to chyba nieosiągalne ?, będę wdzięczny za linki jeśli jest szansa na taki zakup-z góry dziękuję
  3. Cześć, jestem w podobnej sytuacji, będę wdzięczny za polecenie sprawdzonych źródeł poleasingowych sprzętów.
  4. Dobry bieg, dobre tempo, gratuluję formy w "zwariowanym" roku, co to za bieg i górki ?
  5. Proponuję dobrą mapę lub nawigację zabrać, błądzenie to najczestszy powód narzekań.
  6. Z własnego doświadczenia, "gruszkę" przerabiałem 2-3 lata temu, ból wzmagał przez 3 tyg. w końcu niemal brak możliwości poruszania nogą - panaceum - rehabilitant sportowy, kulkę golfową niemal wbił w pośladek, ból był taki że dowiedziałem się jak to jest posmarkać się i popłakać jednocześnie i prawie wymiotować. Jednak opłaciło się po dojściu do siebie w gabinecie 30 min. wyszedłem obolały o własnych siłach, na drugi dzień był leki bieg, a na pośladku fioletowy siniak jak po zderzeniu z autem. Od tego czasu, czasem roluję-zawsze boli-co zrobić..., rozciągam-czasem, ale podstawa to zachowanie i praca nad prawidłową postawą ciała i wg mnie to jest klucz do "gruszki" jak i wielu innych. Ogólnie ruchomość bioder, a raczej jest brak to ogólny problem biegaczy, tak samo jak słabe core stability.
  7. Również mijam wiele razy patrole codziennie i nic, na szczęście. Zastanawia mnie jednak jak będzie rozpatrywana sytuacja od jutra tzn., obowiązek noszenia masek, czy biegając o 5 rano, również mam mieć maskę na twarzy ?, rano nie ma żywej duszy jednak nakaz to jednak nakaz...?
  8. Można wszystko ale "z głową", zdrowych Świąt życzę wszystkim
  9. Również biegam jak zwykle, zawsze biegałem wcześnie i nic się nie zmieniło 5-6 rano, a o tej porze dnia raczej tłumów brak. Długie biegi to tylko las i też skoro świt, a że zawsze biegam sam to zagrożenia nie ma.
  10. Niestety, takie postępowanie jest często zauważalne w popularnych imprezach, remedium w jakiejś części jest fakt iż mamy większe spektrum imprez do wyboru. Choć ta tendencja zaczyna zataczać coraz szersze kręgi co jest smutne, cóż kasa, kasa, kasa...
  11. Nie ma czegoś takiego, moim zdaniem + - 10% najlepszych wyników jest nieosiągalne dla "zwykłego śmiertelnika" - przemawiają za tym badania, reszta to determinacja, czas, itd., piszę również z własnego doświadczenia jak z biegiem lat przekraczam własne granice. Zawsze mówię że kalkuluję poświęcony czas vs moje wyniki, czy warto ?, na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Najlepsi w przygotowaniach robią 190-225 km tygodniowo+zajęcia dodatkowe, czy ktoś z nas tyle poświęca i mu nie wychodzi ? Moim zdaniem najważniejsza w sporcie jest szczerość wobec samego siebie, np. zrealizowałem program w 70%, więc mogę spodziewać się wyniku na tym poziomie - oczywiście mocno upraszczam ale jest w tym dużo prawdy. Moim zdaniem brak wytrzymałości tempowej, zła taktyka na bieg lub słaba głowa, mi tez jej wciąż brakuje lub przeszarżuję na początku. Tak było ostatnio na maratonie górskim..., była taktyka, plan, ale mimo wszystko dałem się ponieść na początku co skutkowało brakiem pary przy końcówce i skończyło się 3:36 i 5 m-ce w kategorii, z jednej strony sukces, z drugiej mogło być o 10 min. szybciej, cóż całe życie się uczymy... Nie poddawaj się w dążeniu do własnych celów, nie jestem zwolennikiem "amerykańskiego mambo dżambo-mogę wszystko", ale naprawdę możemy dużo, mój przykład, pierwszy górski maraton w wieku 35 lat wynik-6:21, dzisiaj wiek 44 lata ostatni maraton 2020 wynik 3:36 (a mogło być lepiej...), czyli można, jak mawia jeden z polskich trenerów, "sport to 90% ciężkiej codziennej harówy, 9% ku..a m.ć, i 1% talentu", i to by było na tyle w temacie z mojej strony.
  12. Tak, najpierw nim zaczniesz biegać "na poważnie" zawsze podpowiadam by dać przystosować się ciału=układowi kostno szieletowemu, sercowo naczyniowemu, co zazwyczaj trwa + - 1/2 roku-potem można zacząć biegać z myślą o treningu pod konkrety wynik (takie jest moje zdanie). Zdecydowanie polecam (sam to przerabiałem), ale trzeba to zrobić "z głową", efekt-swobodniejsze bieganie "lżejsze", lepsze oddychanie a jak wiadomo tlen=siła, mniej kontuzji, i znacznie szybsze tempo biegu, mniej dolegliwości wszelkiej maści po biegowych, same plusy ale... wymaga to nieco zaangażowania, cierpliwości i samodyscypliny. Z tym łamaniem 3 jest u mnie pewien problem, bo wszystko wskazuje że spokojnie powinienem to zrobić, wyniki to potwierdzają, jednak problem polega na przygotowaniu się pod maraton "płaski-asfaltowy", najzwyczajniej brakuje/szkoda mi czasu na to, startuje w biegach ultra trail to moje główne starty, a reszta to tak przy okazji. Może w tym roku w końcu się zbiorę, zobaczymy jak kalendarz się ułoży, choć chyba powinienem bo starość już zaczyna mnie na biegach ganiać...
  13. Myślę że to już bardzo indywidualne, każdy odpowiada sobie sam, czy to co robi jest wystarczajace do osiągniecia celu. Duży km roczny wcale nie musi oznaczać że ktoś biega lepiej, w moim wypadku oznacza że biegam inaczej (inne dystanse) potrzebuję km-ów by osiągać własne cele, jednak co ważniejsze, jakość nad ilość. Po wielu latach doświadczeń wiem że potrzebuję + - 100km tygodniowo dobrego kalorycznego treningu by osiagać i poprawiać własne cele.
  14. To zależy co uważasz za konkretny wynik. Wyniki jakieś są ...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.