Skocz do zawartości

wojtek91

Użytkownik
  • Postów

    1625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana wojtek91 w dniu 30 Grudnia 2019

Użytkownicy przyznają wojtek91 punkty reputacji!

1 obserwujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków

Ostatnie wizyty

8952 wyświetleń profilu

Osiągnięcia wojtek91

4.7 tys.

Reputacja

  1. Nieoczywisty, ciekawy wybór. Gratulacje! Pokazuj go często 😉
  2. @MasterMind dokładnie oddałeś również mój tok myślenia, po części zawarty w samym pytaniu. Ja również, może zdradzając nieco za szybko, postawiłbym na Seamastera. Nie ze względu na związek z Bondem (samą serię darzę wielką sympatią), a bardziej doceniając poszanowanie designu pierwszej generacji. Moim zdaniem SMPc jest bardzo dobrym rozwinięciem poprzedniego modelu bez ceramiki, przy równoczesnym zachowaniu odpowiedniego poziomu komfortu (grubość, L2L). Z tego co widzę Seamastery są też lubiane przez wojskowych, nie tylko brytyjskich, a to również pewnego rodzaju utwierdzenie w przekonaniu, że są to bardzo sensowne zegarki funkcjonalne. Pierwotne pytanie zadałem trochę w odniesieniu do faktu podnoszenia cen Omegi (która goni R), i podobieństw między obecną pozycją Longinesa, a pozycją Omegi sprzed nastu lat. Odnośnie LLD to chyba porównałbym go bardziej do Seamastera 300 heritage - i tutaj mimo wszystko również postawiłbym na Omegę, mimo znacznej różnicy w cenie.
  3. Rozumiem, natomiast nie jest to model do bezpośredniego porównania z ww. Omegą 🙂 Widzę po prostu podobieństwa między tymi dwoma modelami i siłą rzeczy zaczynam je porównywać. Ciekaw jestem do jakich wniosków dochodzą inni.
  4. Pojęcie, że Longines staje się nową Omegą coraz cześciej kraży w sieci. Strategia grupy Swatch jest jasna - Omega wskakuje do wyższej półki cenowej, a Longines ma zająć jej miejsce sprzed kilku(nastu) lat. I tutaj pojawia się potencjalnie ciekawe porównanie. Pierwsza edycja Seamastera w ceramice z najnowszym wcieleniem Hydroconquesta. Co byś wybrał/a dla siebie? Czy przemówi sentyment do Omegi jako marki, Seamastera 300m jako zegarka Bonda, większej świadomości producenta wśród konsumentów? Czy może jednak wygra chłodna kalkulacja, bardziej nowoczesny mechanizm i ogólna konstrukcja, dłuższa rezerwa chodu i 5-letnia gwarancja Longinesa? Na papierze wybór wydaje się być prosty, zwłaszcza gdy spojrzymy na ceny obu zegarków. Nowy Longines to ok. 8 500zł, a używana Omega to już bardziej 14 - 15 000zł. Dajcie proszę znać na co byście się zdecydowali i jakie stoi za tym rozumowanie 🙂
  5. Pomijając kwestie wizualne postaraj się sprawdzić czy bransoleta będzie wystarczająco długa na Twój nadgarstek. W moim przypadku przy DJ36 i nadgarstku 18.5cm okazało się, że nie muszę odejmować żadnego ogniwa od fabrycznej, pełnej długości. Wracając do kwestii wizualnych, niestety będzie za mały. Ubolewam bo i ja go rozważałem, ale niestety musiałem odpuścić.
  6. Ja bardzo długo kombinowałem w drugą stronę, bo myślałem o dorzuceniu do AT gumy. W międzyczasie tak mi podeszła oryginalna bransoleta (krytykowana przez większość), że podrzuciłem temat gumy Trzymam kciuki żeby z bransoletą było wszystko okej!
  7. Ja się przesiadłem z pionowej boazerii w bieli na niebieską w poziomie i jest to chyba mój najczęściej noszony zegarek. Chyba potrzebowałem odrobiny koloru, bo przed białą AT miałem DJ36 ze srebrną tarczą. Kolor tarczy w niebieskiej AT przypomina mi nieco ten z Mark XVIII LPP (kolejny zegarek, którego z perspektywy czasu mogłem nie sprzedawać).
  8. Same klasyki z "dobrych czasów". Nie ukrywam, że wokół tej PO się dość mocno kręciłem, ale finalnie nie pociągnąłem za spust. U mnie na pewno (jeśli chodzi Omegę) byłby to wcześniejszy model FOIS oraz 300 heritage (pierwszy wypust). W sumie razem z niebieską AT z poziomą boazerią byłaby to fajna trójka od Omegi. No ale zawsze goniło się za czymś nowym i łatwo teraz tak patrzeć wstecz co było dobrą decyzją, a co nie.
  9. Ech, jednak podjęło się kilka nienajlepszych decyzji zegarkowych, jak np. sprzedaż tej Omegi, o której mi @Bugs przypomniałeś.
  10. Jeśli do rozważenia są zegarki używane to rzeczywiście można celować w Omegę, chociaż DeVille mogłaby się trafić i nowa w tym budżecie. Ja bardzo sobie cenię w codziennym użytkowaniu i mogę polecić Aqua Terrę, lub jeśli ma to być zegarek na specjalne okazje to może rzeczywiście DeVille. Zarówno jeden jak i drugi można nosić i na bransolecie jak i na pasku.
  11. Główny zainteresowany szuka zegarka od marki powszechnie rozpoznawalnej, a przy całej sympatii co CW czy szacunku do Formexa, nie jest to chyba odpowiedź na jego zapytanie. Jak już wyżej wspomniano dobrą propozycją może być Longines. Czy to bardziej codzienny i sportowy Conquest, czy klasyczny Flagship albo Sector. Ja bym chyba w tym budżecie postawił na dość uniwersalnego Conquesta Heritage na bransolecie. Bransoletę zawsze można potem niskim kosztem zamienić na pasek. W drugą stronę byłoby już dużo drożej. Jedyne na co należy zwrócić uwagę to czytelność w przypadku kolorowych tarcz. Może się okazać, że trzeba trochę pokręcić nadgarstkiem zanim odczyta się godzinę. Ale w przypadku ciekawego projektu tarczy jest to niekoniecznie minus 😉
  12. Na pewno motywują do działania, a to często oznaka młodości! Dziękuję! Obustronny ar działa na korzyść, natomiast sam kolor tarczy często wpada na zdjęciach w zimne tony, może dlatego nieco trudniej zrobić mu klimatyczne zdjęcie.
  13. Jeszcze raz dzięki Radku! Dziękuję! I również 🙂 Już od dawna oscylujemy wokół podobnych zegarków To jeszcze nadgarstkowe.
  14. Dawno mnie tu nie było, ale dzięki koledze @rads (lub z jego winy) melduję się z nowym nabytkiem 🙂 Jest dobrze!
  15. GS to jednak inny poziom komfortu. Należy jednak pamiętać, że mówimy o kwarcowym GSie, który jest i lżejszy i cieńszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.