Gdy Milik został napadnięty i skradziono mu zegarek pojawiły się komentarze, ze Milik sam sobie jest winny , bo po co nosił drogi zegarek. Na tą samą żenująca nutę pojawiają się komentarze fanboyow legii winna Cracovia, a nie drukarnia. Potwierdza się, że myslacy legionista to oksymoron taki sam jak głośna cisza. Wstawiłem rzuty ekranu zagrania ręką i stempla oraz wspomniałem o skrócie na ekstraklasa.tv, czyli ze mozna tą sytuacje obejrzec w ruchu. Kto czyta ze zrozumieniem, wyłapał kontekst. Na stronie internetowej PZPN są zamieszczone przepisy gry w piłke do pobrania w PDF-ie. w tym artykuł poświecony spalonemu. Komu glowa sluzy do myslenia, a nie tylko do trzymania uszy, zorientuje się dlaczego nie została uznana bramka legii.( Szymański) Faul pilkarza Cracovii w doliczonym czasie gry był wiec karny odgwizdany. Cały czas chodzi o to samo czyli sędziowanie fair play, a nie faworyzowanie ''miszcza'' zielonego stolika.