W USA wersja z in-housem podrożała oficjalnie o 250$. Po dzisiejszym kursie to ok 1000 PLN. Podwyżka o ponad 4 tys. to wg mnie przegięcie. 16,1 tys. już wygląda lepiej, ale i tak trochę sobie doliczyli.
Ile???? Oszaleli. Pamiętam jak poprzednia wersja wisiała ma stronie Kruka za 14,7 tys. akism, a co powiesz o grubości zegarka? Czy to w jakiś sposób przeszkadza? Jak się układa na ręce? Mi też się podoba nowa bransoleta.
Ciśnienie to za dużo powiedziane, raczej preferencja. Tak, większa rezerwa chodu mnie kusi, a poza tym bardziej mi się podoba nowa bransoleta. Kto wie, może po przymiarce zmienię zdanie, ale to temat na lato, na razie gromadzę fundusze ( co nie jest łatwe, bo pare innych rzeczy kusi) [emoji4].
Myślę, że musieli się na coś zdecydować. Budują tożsamość marki na nowo, i trzeba było w końcu ujednolicić "branding". O ile się nie mylę tarczę zaczęli stosować od lat 70-tych, jeśli jestem w błędzie to niech mnie ktoś poprawi. Róża na jednych, a tarcza na innych modelach to trochę brak konsekwencji. Mi osobiście tarcza nie przeszkadza, mimo że róża wygląda pięknie co podkreślają zdjęcia Piotrka. Chciałbym wersję z in-housem, ale jak będę gotowy na zakup to najpierw czeka mnie przymiarka. Jeśli nowy model okaże się za gruby i będzie źle leżał to poszukam wersji na ecie.
Czarny czy czerwony, to nie ma znaczenia. Ja celuję w czarnego, ale tarcza, wykończenie i detale są takie same. To piękne zegarki. Chociaż moja "miłość" do tego modelu zaczęła się od niebieskiego. Z czasem jednak ten "vintage" czar pozostałych wersji bardziej mnie ujął. Niebieski jest bardziej surowy i nowoczesny, nie ma tego "ciepła" i stylu retro. Nie pogardziłbym czarnym na bransolecie i czerwonym na skórzanym pasku do kompletu.
Dzięki. A tak w temacie to gratuluję autorowi wątku recenzji. Fajnie się czytało. Czy ja bym kupił "homara"? Nie. Czy mi przeszkadzają? Absolutnie nie. Nie sądzę, żeby Rolexowi działa się z ich powodu krzywda, gdyby tak było to pewnie znaleźliby sposób, żeby ten projekt w jakiś sposób opatentować. Każdy ma sposób na biznes, jak widać ten również działa. Natomiast zupełnie inaczej patrzę na podróbki. Tego nie jestem w stanie zaakceptować.
No właśnie. Zawsze lubiłem tę Omegę, ale do tej pory nie widziałem jej na niczym co by wyglądało lepiej niż oryginalna bransoleta. Ten Nato powinien być z nią sprzedawany w komplecie. Spodobała mi się jeszcze bardziej! Może kiedyś...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.