A skoro już rozłożyłem warsztat, to poszedłem za ciosem i postanowiłem usunąć pyłek spod szkiełka w moim pierwszym G - AWG-M100B-1AER. Pyłek jest dość mocno irytujący, ponieważ jest biały, a zegarek ma ciemną tarczę. Aby dostać się do środka, należy oczywiście zdemontować dekielek, ale jako że została założona tu bransoleta od wersji BC, to jej plastikowe, nieelastyczne zakończenia skutecznie blokowały możliwość zdjęcia dekielka. Po chwili gimnastyki udało się jednak zdemontować bransoletę. To, co widzimy na obwodzie po wewnętrznej stronie dekielka to nie jest rdza, tylko zaschnięta krew. Ciekawostką w konstrukcji tego zegarka jest to, że przewidziano dwa miejsca na baterie. W tym modelu akurat mamy do czynienia z technologią Tough Solar, więc zamiast z bateriami mamy do czynienia z jednym akumulatorem CTL920. Być może ta sama plastikowa ramka, do której przymocowane są wszystkie pozostałe części modułu, jest stosowana w innym modelu w takiej samej kopercie, który jest zasilany bateryjnie, np. AW-590/AW-591 - tego nie wiem, to tylko moje przypuszczenie. A tu widzimy pyłek od wewnętrznej strony szkiełka. I po robocie. Różne pozostałe "paproszki" widoczne na zdjęciu niestety nimi nie są - są to rysy powstałe podczas wypadku.