Moim zdaniem bateria jest tylko jednym z czynników, ale na dalszym miejscu listy. Na pierwszym miejscu postawiłbym ogólną miodność zegarków (pożądanie przez odbiorców), ich zdolność do wytworzenia potrzeb zakupowych. Drugą kwestią jest wytrzymałość w sensie ogólnym (wodoodporność, wstrząsoodporność, błoto- i pyłoodporność itd.). Ja z przyjemnością używałbym dobrze zrobionego smartwatcha, który wyświetli mi powiadomienia z telefonu, pokaże na ekranie kierunek marszu na pieszej wycieczce, ilość zrobionych kroków, spalonych kalorii itp., najlepiej na kolorowym ekranie, ale pod warunkiem, że nie będę miał podstaw do strachu, że jak gdzieś nim mniej lub bardziej niechcący przydzwonię, to że nie będę zbierał okruszków szkła w promieniu kilku metrów. Zobaczcie: smartwatch'e parę lat temu się pojawiły, był boom, że suuuper, że nowość, że zastąpią zegarki. I co? I nic takiego się nie stało. W moim środowisku prawie nikt nie używa smartwatch'a, wszyscy albo G (wielu i wiele za moją przyczyną - nie będę ukrywał), albo jakieś inne, ale nadal normalne zegarki. A G? G ma w sobie to coś, co cholernie przyciąga. I starych, i młodych. G wcale nie są dla dzieci, jak niektórzy spoza tego forum mogliby sądzić. Większość właścicieli G ma już swoje dzieci, i to niektórzy pewnie całkiem duże i całkiem już poza domem. Mam statystyki mojego kanału i najliczniejszą grupą wiekową oglądającą moje materiały jest przedział 25-34 lata, potem 35-44 lata, zaś przedział 13-24 jest bodajże czwarty z kolei. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że część z tych wyświetleń jest realizowana przez dzieci zalogowane na konta rodziców, ale jednak mimo wszystko uważam, że gros użytkowników G, ich świadomych nabywców, tych, którzy zegarek sobie sami kupili, a nie dostali go na prezent, to osoby dorosłe, świadome parametrów i wartości, jakie ma w sobie każde lub prawie każde G. I dopóki Casio nie będzie spadało z jakością wykonania, dopóki będzie robić modele dla wszystkich przedziałów wiekowych, dopóty będzie cieszyło się niesłabnącą popularnością. A teraz odejdźmy na chwilę od rzeczywistości i zatopmy się w marzeniach: wyobraźcie sobie, że Casio ogłosiło plebiscyt na stworzenie modułu, albo kilku modułów według potrzeb użytkowników. Rozsyłają linki po forach zegarkwych, po kanałach YT, grupach FB itp. z ankietami do stworzenia modułu idealnego. Takiego, który odpowiadałby największej grupie użytkowników. Zbieralibyśmy wszystkie funkcje, ich najlepsze rozwiązania z różnych modeli i upychali do jednego modułu. To by było coś, nie?