W białych G-Shock'ach są dwa rodzaje bezeli i pasków, jeśli chodzi o wykończenie: matowe i błyszczące i każde z nich zachowują się inaczej podczas eksploatacji. Matowe zazwyczaj nie są niczym z wierzchu pokryte, bardziej przyjmują kolor od ubrań oraz bardziej żółkną po ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe (światło słoneczne), za to po przytarciu mechanicznym prawie nie ma śladu, ponieważ struktura materiału na wierzchu i wewnątrz jest identyczna. W błyszczących (lakierowanych) zaś sytuacja jest odwrotna: nie przyjmują koloru od ubrań, nie żółkną od światła słonecznego, za to po przytarciu brzydko odpada lakier z paska czy bezela i wygląda to generalnie słabo. Ale nie oznacza to, że każde przytarcie czy uderzenie zegarkiem o coś twardego powoduje uszkodzenie lakieru - pokrycie jest dość wytrzymałe na uszkodzenia mechaniczne i trzeba naprawdę solidnie przytrzeć zegarkiem, żeby spowodować ubytek lakieru. Generalnie, żeby biały zegarek dobrze wyglądał, powinien być w nienagannym stanie. Warto by było go mieć jako drugi i zakładać "od święta", kiedy chcemy się nim pochwalić/zaprezentować wśród znajomych/uzupełnić nim ubiór/dobrze wyglądać, a jako główny zegarek codzienny proponowałbym coś w czarnej/szarej/granatowej obudowie, aby nie szkoda było go schetać. To oczywiście opcja wymagająca większego budżetu, ale aby jak najdłużej zachować trwałość białego koloru - najrozsądniejsza. Daj znać, jaki budżet planujesz na zegarek, jaki masz obwód nadgarstka i jakie modele rozpatrujesz, to będę w stanie Ci coś doradzić.