Dzięki, Mateusz! Do Zakopanego to pojadę wcześniej, czy później na pewno, bardziej obawiam się tego, czy będę w stanie chodzić po szlakach, a tego mi brakuje najbardziej. Po wypadku 2 miesiące w śpiączce, kolejne kilka w łóżku na wznak, następne kilka uczyłem się na nowo chodzić, w miedzyczasie jeszcze jeździłem na wózku, a teraz, po dwóch latach jako-tako chodzę na własnych nogach po płaskim, a wszelkie nierówności, stromości, schody to dla mnie niezły czelendż. A w świetle tego, co jako pełnosprawny robiłem wcześniej (biegi długodystansowe, jazda na rowerze MTB, łażenie po górach itp.), to obecnie nie mogę specjalnie poszaleć i do tego mi właśnie się tęskni. Dzięki! [emoji482]