Ja pójdę w zupełnie inną stronę, niż koledzy i poradzę Ci GWG jak daily. A czy 1000 czy 2000, to już pozostawiam Twojej decyzji. W mojej ocenie wybór nie jest jednoznaczny. Być może pomoże Ci w podjęciu decyzji filmik, który ostatnio skręciłem z GWG-2000-1A5 kolegi Marcina@murcins , gdzie porównywałem ten zegar ze swoim GWG-1000-1A3 przebranym w ciuchy Maharishi. Mi w GWG-1000 (ale również w nowszym 2000) bardzo pasuje rozmiar i waga. Lubię czuć zegar na ręku, dla mnie zegar musi ważyć. Bardzo pasuje mi jego rozmiar oraz dopasowanie do nadgarstka przy mojej 17,5-18cm witce. Dzięki skrzydełkom świetnie się układa, nawet na mniejszych nadgarstkach. A wysokość i ogólny rozmiar w życiu codziennym mi nie przeszkadza - zegarek zawsze noszę przed mankietem kurtki czy bluzy, a brzeg rękawiczki fajnie wchodzi mi pod kopertę od strony dłoni, więc w zimę również nie ma problemu. Na szczęście mam taką pracę, że nie muszę siedzieć w biurze w garniturze, więc dla mnie do pracy czy weekendowych aktywności bardzo podpasował. Swój egzemplarz mam od ponad 4 lat, gdzie przez ponad rok był jedynym używanym zegarkiem w kolekcji, więc to nie jest tylko opinia ze względu na posiadanie go w pudełku. No i po GWG, zwłaszcza 1000 bardzo mało widać ślady używania - pasek w tym modelu jest niezajeżdżalny. Wg mnie jeden z najlepszej jakości pasków, jakie zastosowano we wszystkich znanych mi G-Shockach - uczciwie przyznaję, że nie miałem organoleptycznie do czynienia z gumowymi paskami z modelach MTG oraz MRG. Także knuj, kombinuj, dumaj, a jak już zakończysz ten proces, to pochwal się, co finalnie wybrałeś.