Dzięki Tomku, domyślam się, za ile, ale nawet jakbym miał go sprzedać drożej, niż kupiłem, to i tak by pozostał w kolekcji, bo wg mnie w dobrym tonie jest mieć choć jedną sztukę w kolekcji pasującą do czegoś innego, niż dres czy strój roboczy, a że jestem zainteresowany wyłącznie marką Casio, to ten Ocek stał się właściwie jedynym słusznym wyborem. Nie mówię, że zostaje u mnie na wieki, ale planów sprzedażowych narazie nie mam. [emoji4]