Daj spokój, nie musisz mi tego mówić... Dałem szwagrowi na prezent GX-56BB-1ER, ale zaczął mu parować. Jako że zegar na gwarancji, to odesłałem do serwisu Zibi. A Zibi nie wystarczył dowód zakupu z Watchshopu, jeszcze podbita karta gwarancyjna musiała być, a jak wiadomo Watchshop podbija jedną na 20 kart gwarancyjnych, przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia. No to zgłosiłem do Watchshopu, żeby przysłali mi po prostu jedną podstemplowaną kartę gwarancyjną, a oni mi piszą, żeby do nich wysłać zegarek. Na szczęście adres do odesłania jest polski, więc koszt nieduży. Zabieram zatem zegarek z Zibi i wysyłam (prawdopodobnie do punktu zbiorczego, skąd co kilka dni pewnie ruszają grupowo zwroty i zgłoszenia gwarancyjne do Wielkiej Brytanii) tam, gdzie mi Watchshop podał. Oczywiście zgodnie z prawami Murphy'ego nadeszła właśnie pandemia i wszytko na świecie stanęło, paczki przestały biegać międzynarodowo itp. No to sobie trochę na diagnozę poczekałem, aż w końcu się dowiedziałem, że do wymiany jest... MODUŁ. I to odpłatnie. Ja im piszę, że zegarek paruje, a że z modułem jest wszystko w porządku, a oni, że zegarek dostał wilgoci, na ścieżkach są ślady zaśniedzenia i że ten moduł długo nie pociągnie i pewnie niebawem przestanie działać. Innymi słowy nie dość, że nikt nie pokusił się na znalezienie przyczyny usterki, to jeszcze jako rozwiązanie podano usunięcie skutku, a nie przyczyny. Więc uprzejmie poprosiłem o odesłanie zegarka do mnie i po otrzymaniu paczki zegarek samemu rozebrałem (moduł oczywiście sprawny), wyjąłem wszystkie przyciski, przesmarowałem uszczelki przycisków i na końcu oczywiście uszczelkę dekla i od tego czasu jak ręką odjął - zegarek działa, nie przecieka, nie paruje, a jest często moczony w jeziorze i bierze czynny udział w różnych pracach remontowych. Także w mojej ocenie jakość montażu na taśmie fabrycznej Casio pozostawia czasem nieco do życzenia, na szczęście jakość samych komponentów, z których wykonany jest zegarek stoi na wysokim poziomie. Przyciski w fabryce wyglądały na założone kompletnie na sucho i stąd wziął się efekt parowania.