Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. Niech to będzie krótkie memorandum na temat kolorowych Kirowskich w kopercie typu krab. Mam takiego łobuziaka, więc chętnie jeszcze skorzystam z okazji. Większość, pierwotnie czerwonych, fioletowych i białych tarcz i pierścieni jest obecnie brązowa lub zębowo żółta w wyniku utleniania miedzi (głównie przez UV), która wchodziła w skład tarcz, barwionych termochemicznie (czyli bez malowania przez podgrzewanie blaszki w odpowiednich warunkach) lub emalii olejnych (również zawierających ten pierwiastek). Zestawienie kolorystyczne takie jak wyżej budziło sporo moich zastrzeżeń - gdzie w każdym sporze, jako ortodoks oryginalności sam chyba najgłośniej sprzeciwiałem się teorii, że jest to fabryczne zestawienie (Show me NOS, or it never happened). W którejś dyskusji na forum, Kris twierdził, że zestawienie kolorów (co prawda są to dzisiaj zegarki brązowo-zielone bo czerwień blednie) jest popularne w Czechach i oryginalne. Jedyne miejsce, w którym widuję to zestawienie regularnie (kilka miesięcy temu był stan idealny, właśnie zielono-czerwony) to rzeczywiście czeskie serwisy aukcyjne. Dotąd nie widziałem egzemplarza takiego Kirowa w pudełku - dlatego jako radykał-ortodoks - kwestię oryginalności pozostawiam otwartą, dopóki nie znajdzie się gdzieś egzemplarza nos. W ostatnim momencie kolekcji posiadałem prawie wszystkie warianty kolorystyczne: białego Albinosa, czerwono-białego, biało-czarnego, biało-zielonego, czarno-czerwonego (tego nie było na 100%) i właśnie tego, który po prostu okropnie mi się podobał wizualnie. Czerwono-niebieski trafi się pewnie w kolejnym życiu.
  2. Cześć Panowie, z tej strony Łukasz, nie odzywałem się dłuższy czas, ponieważ nie było w sumie czego opowiadać - upłynniłem kolekcję Kirowskich, jest teraz u innego kolekcjonera, którego bardzo szanowałem, dlatego nie mam żalu, trochę tylko tęsknię za samym stanem kolekcjonowania, przebywania tutaj i polowania na nowe zegarki. Nigdy nie zapomnę ekscytacji, kiedy wrzucaliście zegarki, których wcześniej nie widziałem - przed oczami mam wieczór, w którym Kris (którego chyba już tu nie ma) pokazał Kirowskiego Klasę 1, oniemiałem z wrażenia i szczęścia, że jest kolejny króliczek do gonienia. To dobra cecha tego miejsca i nie wiem z czego to wynika, że nie odczuwało się tu zazdrości - widzisz coś nowego i myślisz "Okej, muszę mieć ten obłędny zegarek". Cóż, wiele miłych chwil spędziłem z Wami Koledzy - dowiedziałem się najwięcej właśnie tutaj, od Was i miałem poczucie tworzonej społeczności. Takie podsumowanie. Brzmi jak ostateczny post pożegnalny - ponieważ wcześniej nie czułem się dobrze, przez dłuższy czas będąc nieobecnym (w sumie nie mam już do pokazania ani przekazania czegokolwiek co będzie dla Was interesujące) i oddaliłem się bez słowa. Zwykle się za to nie przeprasza w internecie - ale dla mnie forum spełniało rolę pokoju-świetlicy (w bardzo pozytywnym sensie), w którym jest kilku kumpli. Wspaniali ludzie, dziękuję Wam. Niektórzy się przekonali jestem okropnie zapominalski - jeśli coś komuś wisiałem albo obiecałem, to proszę piszcie na priv, żeby nie zostawiać nieskończonych spraw i było git. Jeśli nie macie nic przeciwko - zajrzę tu od czasu do czasu. Teraz też, mam jeszcze trochę gratów, zegarków i części - kilka całkiem wartościowych - przyjmijmy, że są do wzięcia i wszystko jest do koleżeńskiej negocjacji. Gdybym mógł Wam w czymś pomóc, również poza tematem zegarków - piszcie, dawajcie znać. Najlepiej mejlem: komputergallery (małpa) gmail.com. Jak książkowy artysta-nomada, jestem rotacyjnie pomiędzy Warszawą, Berlinem i podlaską wsią pod Białymstokiem (granice mi nie straszne ) - zawsze chętnie na piwko, kiedy się uspokoi zamieszanie z covidem. A propos samego forum KMZiZ - wydaje mi się, że po boomie na facebookowe grupy, taka forma specjalistcznego forum albo reddita wraca do łask i w sumie trudno zastąpić ten system innym. Dlatego życzę temu miejscu jak najlepiej i wielu lat aktywności. PS. Na zakończenie - przesyłam Wam jeden ze swoich ostatnich rysunków, w sumie dotąd nic zegarkowo-artystycznego pokazałem. Ten może być spoko, bo inspirowany tarczą zegarka Kirowskije, którym się tak jarałem, że kupiłem go od Krisa za pół miesięcznej wypłaty. Wzór tarczy posłużył później do projektu okładki... Biblii, która też jest na zdjęciu. Miałem takie zlecenie, "czas" jest chyba też czymś duchowym i dziwnym. Wykorzystałem tarczę Kirowa z podziałką na 12 godzin i dorobiłem drugą, 72-godzinną (według pisma tyle czasu minęło od śmierci do zmartwychwstania Chrystusa, a to w sumie najważniejszy moment w Biblii). Was Koledzy serdecznie ściskam, pozdrawiam i ślę wyrazy szacunku, Łukasz Krokodyl Tik-Tak
  3. No to jest bardzo ciekawe. A tarcza wewnątrz? Jeśli jest mała, to byłby ewenement! Bo werk ma niski numer na płycie i logotyp na mostku jest taki jak w Kirowskich z lat 57-58. Niemniej koło naciągu nie ma GC.
  4. Hmmmmm, możesz pokazać mechanizm? Bo ciekawe. W sensie wygląda na konfigurację: czerwona tarcza-czerwony ring i to jeszcze wczesny wypust, bez informacji o fabryce - mechanizm powie więcej o historii te zegarka. Nie było czerwono-czerwonych krabów, wydaje mi się, że coś zostało przełożone - najpewniej ring.
  5. Wiesz co, ja już Sportivnyje wyprzedałem, teraz też pozbywam się Kirowskich, ale myślę, że znam gościa, co się nad tym zegarkiem pochyli.
  6. WOW!!! To super rzadki Sportiwnyje. Ale ekstra strzał.
  7. Łał, co za historia! Ciekawe co to znaczy. 12 sierpnia!
  8. Akurat tarcza prędzej czy później ulegnie korozji atmosferycznej - na pewno ma w sobie miedź, więc od samych promieni UV i wilgoci w powietrzu będzie ładnie patynować i ciemnieć.
  9. Myślałem, że ta ostatnia jest Twoja. Wtedy byście z Piotrem byli królami lodówek.
  10. Dzięki, fajnie, że się Wam podoba, ale czuję się skrępowany, bo te zdjęcia były robione w biegu. Co do tła - robię takie płaskorzeźby i reliefy w drewnie. Na razie to nic specjalnego, więc wstyd pokazać.
  11. Ach, jak przyjemnie oglądać, że Wam wpadają piękne krabiki. Piotr @rysqut, Rodiny Ci gratuluję - tarcza jest absolutnie niespotykana. @Mislavo czarnego Sputnika z niklowanymi wskazówkami to tu nie było od lat. Już Ci napisałem pw co do kopert.
  12. Ojej, dziękuję. Wiesz, to chyba zasługa aparatu, bo plan zdjęciowy urządziłem na parapecie przy oknie. Albo obiektywu - Slawny Hans poinstruował mnie kiedyś, czym foty robić.
  13. Polecam uwadze tym, co zbierają Starty (tylko tarcza). https://meshok.net/item/182019257_Часы_Старт_2_54_1МчЗ_На_ходу
  14. Dzięki. Tak, różnice są w typografii, średnicy żłobień i oczywiście wskazówkach.
  15. Pierwszy, spokojniejszy dzień to czas dla sikorek. Pełne trio Kirowskich, z charakterystycznymi indeksami. Różnice są minimalne.
  16. Piękny zegarek, wskazówki i indeksy olśniewające.
  17. Kiedyś dyskutowaliśmy w różnych miejscach z kilkoma obecnymi wciąż na forum Kolegami dotyczącymi wartości zegarków. Zwykle wypowiadam się sceptycznie w związku z wiarą we wzrost znaczenia kolekcji, myślę, że teraz jeszcze można uzyskać atrakcyjną cenę za zegarek kolekcjonerski, ale apogeum zainteresowania było w 2017-18 roku. Sam załapałem się na sam początek wielkiego, międzypokoleniowego boom i zainteresowania Europą Wschodnią, Rosją (spektakularny sukces i obecnie tak samo wieli upadek projektanta mody Gosha Rubchinkiyego), zegarkami po dziadkach i starą biżuterią (parę lat temu każdy modny gość w Wawie nosił długi płaszcz, dresy adidasa, najnowszego iphona i złoty sygnet i stary zegarek na bransolecie). Wybór na radzieckie padł w ciemno, po prostu Kirowskije uznałem za najładniejsze zegarki. Obecnie jakikolwiek zegarek, robi już mniejsze wrażenie. Teraz, tak, szczególnie teraz - zainteresowanie gdzieś ulatuje - zegarek naręczny staje się już fantem sprzed wielu epok, jak wiekowe kieszonki czy np. lampy naftowe wydawały się dla nas. Przyśpieszyła to popularyzacja smartfonów - obecnie smartwatche, które nosi już mnóstwo osób - zdają się ostatecznie rozwiązywać sytuację, bo zupełnie wypierają zegarek. Kapitał symboliczny rosyjskich marek był i jest mizerny i niestety nic z tym nie zrobimy jako kolekcjonerzy, grupa, forum - tak ja początkowo, ciągną mity budowane na Pobieda Szturmański i tanie, modowane amfibie, ZMP Błonie. Związek Radziecki dla obecnych 20-paro latków to już Nibylandia i odległy, coraz mniej przemawiający do wyobraźni i zrozumiały mit. Zadajmy sobie pytanie, czy w ogóle należy szukać porównań, skoro sama mechanika forum jest jedyna w swoim rodzaju. To miejsca ma swoją dynamikę i się stabilizuje od lat. Nie mam odczucia, że coś umiera, większość kolegów odeszła przez, wybaczcie szczerość - sprawy personalne. Nie widzę perspektywy by forum kmziz miało przed sobą kolejną górkę rosnącej aktywności. Jeśli kmziz miałoby być na chwilę bardziej "edgy", prościej zapłacić jakiejś znanej tiktokerce by zrobiła lubieżny filmik promujący forum i jej wdzięki. Nie ma co oglądać się na instagram, czy gasnący już facebook. Znamy się już trochę czasu. Niekiedy doprowadziliśmy do spotkań twarzą w twarz (tych spotkań było kilka, ale większość pamięta choćby, wystawę kolekcji Grzegorza @yorki_man i Romana @rk7000 - to była perła, od tamtego czasu podchodzę do kmziz trochę jak do wirtualnej paczki znajomych). Dzięki aktywności na forum nawiązało się kilka bardzo dobrych znajomości. Paradygmatem forum jest solidna wiedza gromadzona od lat i stale aktualizowana. Gdybym miał do czegoś zachęcać - zadbajmy o komfortowy dostęp do już zebranych informacji, oczywiście na ile się da, bo nie możemy przecież zredagować terabajtów treści na forum. Dobrym przykładem są choćby arcyciekawe opracowania Przemysława @Enkil, który miał świetną intuicję by coś stworzyć taką serię. Nie ma innej bazy jak kmziz w Polsce, a i pewnie na świecie można wymienić zaledwie kilka tak bardzo grup, które wypracowały tak solidną wiedzę. Bardzo fajnie byłoby zrobić zwykle piwo - Łodź jest świetnym pomysłem! Kontynuatorami będą pewnie niektórzy nasi bliscy, spadkobiercy kolekcji. Zdarzą się pasjonaci, których coś skieruje do starych czasomierzy, mechaniki precyzyjnej, albo biżuterii XX wieku. Może zrobi się sezonowa moda albo dojdzie do blackoutu, rozbłysku słonecznego - i wszyscy uszanują na nowo wszystkie mechaniczne czasomierze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.