Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

renqien

Użytkownik
  • Content Count

    1,474
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

renqien last won the day on March 18 2020

renqien had the most liked content!

Community Reputation

1,277 Guru zegarmistrzostwa

Recent Profile Visitors

517 profile views
  1. A to nie były regulowane pierścienie ze ścieżką prochową?
  2. Nad paskiem pracuje @gripen Mam nadzieję, że jakoś mu idzie. Złapać strusia nie jest łatwo, zwłaszcza że przy tej pogodzie rzadko u nas występują i pewnie pochowały się w norach
  3. Szczerze powiedziawszy, kupując trochę ponad rok temu Neminusa, nie myślałem, że to będzie tak udany zakup i tak przypadnie mi do gustu. Teraz to w zasadzie główny mój zegarek codzienny: Nie dość, że pięknie patynuje, to ta patynka ślicznie ściera się na krawędziach: Może tani ten zakup nie był, ale nie żałuję.
  4. No co Ty, Pana Stanisława nie znasz? To oczywiście żart Chociaż... pewności nie mam 🤔
  5. Czasem, zanim się coś napisze, powinno się chwilę pomyśleć... Idąc tym tokiem rozumowania, jarałeś szlugi, mieszkałeś w Warszawie, na Śląsku lub w innym zanieczyszczonym środowisku, masz POCHP czy innego raka płuc, lecz się sam. Żarłeś Ibuprofen, chlałeś, masz marskość wątroby, lecz się sam. Jak do powyższych wozisz d*pę samochodem, nie chodzisz wystarczająco dużo i nie ćwiczysz, masz nadwagę, chore serce, nadciśnienie, złogi cholesterolowe, lecz się sam. Polazłeś w góry, złamałeś nogę, lecz się sam. Nie bronię niezaszczepionych, bo w mojej ocenie nieszczepienie się to głupota, jeśli ktoś może tylko nie chce, ale nie odmawiajmy niezaszczepionym prawa do "darmowego" leczenia i ratowania życia. Obciążenie dodatkowymi kosztami leczenia też jest złe, bo karanie samo w sobie jest złe i nie przynosi skutków. Zamiast karać niezaszczepionych, palaczy, pijaków itp. zastanówmy się, co można zrobić, żeby albo więcej osób się zaszczepiło, albo żeby było więcej miejsc w szpitalach. Tylko co po miejscach, jak podobno nie ma kim leczyć... Podczas poprzedniej fali dzieci mniej łapały COVID bo odsetek delty był mniejszy. Teraz głównie atakuje delta i dzieci faktycznie łapią. Nie dalej jak wczoraj dowiedziałem się o znajomej, której kilkumiesięczne dziecko leży w szpitalu na COVID.
  6. Cóż... przelicznik na Arbuzy wszedł na wyższy wymiar: Czy w koszyku inflacyjnym GUS jest arbuz?
  7. Populares w sensie, że nie jakiś drogi, limitowany, jubileuszowy... zwykły zegarek bez historii, a taki trudny do wydarcia. Podobnie jak Slava rzymianka bez daty Ten zakup cieszy, bo był tani i w gratisie takie ło wpadło: Prościutka, czyściutka... chyba muszę do niej zegarka poszukać, bo aż grzech, żeby tak na pusto leżała
  8. Tak "na szybko", zaraz po przyjściu z poczty, bez czyszczenia i picowania: Długo dziada szukałem. Niby taki "populares", a znalezienie w znośnym stanie trwa latami. @kchrapek wie coś na ten temat Mam dobry humor, bo kolejna misja ukończona.
  9. To Twoja ocena, nie rozumiesz tego? Dla Ciebie bohater, dla innych zdrajca lub odwrotnie. Właśnie to staram się osobom tak ostro oburzającym się na innych, wytłumaczyć.
  10. Widzisz, właśnie na tym polega nasz, Polaków, problem. Niby jesteśmy za demokracją, niby chcemy być tolerancyjni i przyjmować różne opinie, ale jak dochodzi co do czego i ktoś ma inne zdanie niż nasze, to albo mieszamy z błotem, albo wzywamy silniejszego. Nie tędy droga. To, że @Vergangenheit pisze inaczej niż ktoś myśli, nie oznacza, że należy go wykluczyć z grona. Nie na tym polega dyskusja, żeby wykluczyć tych, którzy mają inne zdanie i w kółku różańcowym siedzieć, poklepywać się po ramieniu, masz rację Kaziu, dobrze mówisz Mieciu... Dokąd ktoś nie bluzga, nie robi wycieczek ad personam, nie łamie zasad ogólnie przyjętych za obowiązujące, ma prawo się wypowiadać. Właśnie w pewnym okresie komuny panowała zasada, że kto myślał inaczej, był usuwany. Nie sprowadzajmy tego wątku do tego poziomu. W wielu kwestiach, z wieloma kolegami się nie zgadzam. W innych przyznaję im rację. Ale zawsze słucham/czytam i staram się zrozumieć moim wątłym rozumkiem, co i dlaczego piszą. Nawet jeśli czyjeś poglądy wydają mi się szokujące lub obrzydliwe, wypowiedzi niezrozumiałe i bezładne, nie wykluczam takiej osoby z rozmowy. Co najwyżej sam się usuwam, jeśli nie chcę czegoś czytać lub widzieć. Mam do tego prawo, ale nie mam prawa nikomu zabronić mieć swoich poglądów, osądów czy zabronić mu uczestniczenia w dyskusji i wygłaszania tychże.
  11. Chłopaki, wyluzujcie. Naprawdę jesteśmy wszyscy w jednej drużynie i nie musimy sami ze sobą walczyć. Zarówno temat Jaruzelskiego, jak i Kuklińskiego jest dużo bardziej skomplikowany, niż nam się może wydawać. Sam spotykam się często z bardzo odmiennymi zdaniami na temat obu. To jest polityka i nigdy nie jest ona jednoznaczna. Nie da się ocenić wydarzeń i ludzi tylko w jasnych lub ciemnych kolorach, zwłaszcza że nasza wiedza jest tylko tą, która jest oficjalna. Wielu rzeczy pewnie nie wiemy i możliwe, że nigdy się nie dowiemy. Rosyjskie i amerykańskie archiwa nigdy nie zostaną do końca upublicznione, a przypuszczam, że wielu informacji już w nich dawno nie ma i zostały zniszczone. Podobnie kontrowersyjną osobą jest Berling, od którego tak naprawdę to wszystko się zaczęło. Sam, gdybym miał go ocenić, nie umiałbym jednoznacznie się opowiedzieć czy na plus czy na minus. Wiedział, że alianci zachodni postawili na Polsce krzyżyk i jedyny wybór jaki mieliśmy, to współpraca z sowietami i kraj na łasce lub niełasce Stalina, lub opór do końca i los podobny jak w 1939 czyli Katyń, Miednoje i zsyłka na Sybir. Czy Stalin wysiedliłby wszystkich i zaludnił nasze tereny Rosjanami z innych republik? Czy pozwoliłby na jakąkolwiek formę Polski jako odrębnego kraju, czy bylibyśmy republiką radziecką? Jest to kolejna postać naszej historii, której ocenić nie sposób. Oczywiście, współczesne materiały wypisują bzdury na jego temat i stawiają go w jednoznacznym świetle, nawet Wikipedia podaje brednie które aż ciężko czytać, ale faktem jest, że jest to postać na wskroś niejednoznaczna i przez to pasjonująca. Jak widać, cała nasza historia naćkana jest jak ciasto rodzynkami, zdrajcami-bohaterami <- ocena zależy od czasów i poglądów oceniającego. Taki już nasz los i położenie geopolityczne, że ciągle musimy podejmować niemoralne decyzje i rezygnować z własnej godności w imię tego, co nam się wydaje w danym momencie dobrem ojczyzny. Dlatego ja zawsze staram się zachować zdrowy dystans i powściągliwość w ocenach poszczególnych ludzi i zdarzeń. Bo wiem, że to co wiem, to tylko "prawda", a prawdy nie dowiem się nigdy. Ja bym zapytał, co na ten temat uważają żołnierze. Rozmawiałem w niedzielę na ten temat z kimś, kto pracuje w wojsku i nastroje panujące wśród wojskowych są mniej więcej takie, czy armia białoruska dojdzie do Warszawy w mniej, czy w więcej niż tydzień My nie mamy wojska. Wszystko, co było, oddaliśmy amatorom z WOT. Nasze wojsko przypomina trochę naszą reprezentację. Grając z jakimś Katarem czy Andorą, jeśli już oni sami nie strzelą nam bramki, to my sami ją sobie strzelimy. W wojsku, jak nas nie postrzelą, to my sami się postrzelimy, z własnej broni.
  12. Łooo, Panie, to TVP1 to nima lypy, wiadomość z pierwszej ręki.
  13. Ojjj, tu bym się tak daleko nie posuwał... jest przynajmniej kilka osób w nowożytnej, po PRLowskiej historii, które straciły życie w conajmniej wątpliwych okolicznościach.
  14. @Vergangenheit ogólnie z tą odbudową masz trochę racji, ale z jednym się na pewno nie zgodzę. Z zakłamywaniem historii. Moja mama kończyła szkoły w latach 50-tych i uwierz mi, że cuda, których uczyli w szkołach były straszne. Królów prawie nie było, powstań nie było, albo były chłopskie przeciw szlachcie i arystokracji, a ruch robotniczy wytworzył się gdzieś w okolicach między starożytnym Rzymem, a pierwszymi Piastami. To była prawdziwa komedia @fonfelinni Żyć trzeba było i ustawić się w istniejących okolicznościach trzeba było. Ktoś kogoś znał, ktoś coś załatwił... ale to były tylko zwykłe wówczas działania niezbędne do życia. Natomiast nie było najważniejszym, czy będziesz miał radio, gramofon, samochód itp. Nie to stanowiło o twojej wartości i ocenie otoczenia. Dopiero za późnego Gierka zaczęła się pogoń za posiadaniem. Liczył się ten, kto ma, a nie ten, kto jest.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.