Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

renqien

Użytkownik
  • Content Count

    1,566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

renqien last won the day on March 18 2020

renqien had the most liked content!

Community Reputation

1,482 Guru zegarmistrzostwa

Recent Profile Visitors

685 profile views
  1. Taniej już raczej nie będzie, co najwyżej zaprzestaną produkcji 😜 Szkoda, że samych kopert nikt nie sprzedaje. Wrzucić oryginalny werk, tarczę i wskazówki, byłby miodzio, a tego jest u ruskich pod dostatkiem.
  2. Ja taki wymiar noszę na codzień. Kilka postów wyżej masz zdjęcie porównawcze z zegarkiem o takich wymiarach.
  3. Czy tylko ja tu kupuję wojaki? Tym razem znów prawdziwy, nie żadna replika czy współczesna reedycja. Hamilton H3 MIL-W-46374B z 1978 roku: Na deklu jakaś dodatkowa inskrypcja i co ważne, oryginalny pasior: Dzięki @Elob500 za pomoc w zdobyciu tego zegarka.
  4. Dziś u mnie nowy/używany brąziak, Heitis Okeanos Explorer: Od dłuższego czasu polowałem na taki w znośnej cenie i w końcu się udało. Wiem wiem, wielu osobom się nie spodoba, bo mało ma charakteru zegarka z brązu, ale mnie bardzo przypadło do gustu połączenie tego rodzaju tarczy z brązową kopertą. Zwłaszcza, że ten brąz jest jakiś taki dziwny, czerwonawy, jakby lekko miedziany w odcieniu. Aż zmyłem całą zebraną przez poprzedniego właściciela patynę, żeby dostać się do koloru właściwego: U mnie i tak szybko ponownie spatynuje, więc się nie bawię w zbieranie zaczernień, same się zbiorą. Bardzo trudno dziadowi zrobić zdjęcie, bo ciągle szkiełko łapie refleksy. Ono jest jakby soczewkowe: Jak widać, zegarek lekko ściorany ale w granicach przyzwoitości, a zegarkom z brązu kilka rysek nie przeszkadza. Są nawet opinie, że takie ślady używania dodają smaku. Swoją drogą, zawsze się dziwię jak ludzie noszą zegarki że tak łapią rysy? Ja mogę latami jeden zegarek nosić i poza wytarciem od mankietu nic mu nie przybędzie, a nie pracuję w biurze przy biurku, tylko w warsztacie przy samochodach (dlatego łapa taka pokaleczona, za co przepraszam). Inna sprawa, że jak nosiłem na lewej łapie to też jakby częściej w coś trafiałem zegarkiem. Dlatego praktycznie całe życie noszę na prawej i zegarki są bezpieczne. Jeśli chodzi o rozmiar, to taki średniak. Na codzień noszę większy, ale zdarza się, że i mniejszy się trafi: Jeszcze stalowy dekielek: i klamerka paska jak w moim pierwszym tornistrze gdzieś tam w okolicach stanu wojennego czyli za głębokiego PRL-u: Generalnie jestem zadowolony. Nie jest to może jakiś mega sikor, ale trafia w mój porypany gust i mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy. Zobaczymy, jak będzie patynował, bo u mnie wszystko szybko łapie nalot. Pewnie za jakiś czas pokażę.
  5. Obawiam się, że nie zapłacisz do RU. Jest wojna, są sankcje i restrykcje, nie ma przelewów i płatności.
  6. Wskazówki od czapy, chociaż głowy nie dam sobie uciąć bo te Pabiedy występowały w kilku wersjach i cholera wie, może i w takiej... ale raczej nie. Koperta prawidłowa.
  7. Budziki są fajne, ale wody (deszczu) toto nie lubi. W dodatku koperta, czy chromowana czy złocona, to masakra, wyciera się już od samego patrzenia. Rakiety, zwłaszcza te starsze, mają tę zaletę, że jak na ruskie zegarki są w miarę mało ścieralne. Dla mnie, ale gust to sprawa indywidualna, jednymi z najładniejszych zegarków są komandiry z tej linii: Sam mam takiego sierżanckiego i ciągle nie wiem, która jest godzina, jak mam go na łapie. Bo jak na niego patrzę, to zapominam sprawdzić godziny
  8. Do noszenia to jakąś Amfibię. Zegarek nie do zabicia, a wzorów i kolorów jest tyle, że na pewno coś trafi w Twój gust. No i wodoodporny, nawet po tylu latach deszcz wytrzyma, w przeciwieństwie do innych rusków z tamtych lat. Jak poszukasz, to i za stówkę ładny w dobrym stanie kupisz, chyba że wybierzesz jakiś rzadki model.
  9. Ja to wziąłem tylko dlatego, że ma jakieś mityczne powiązania z wojskiem. generalskie też tylko dlatego, bo to zupełnie nie mój typ. Ale ma generała w nazwie, to niech mu będzie. Optycznie i tak sierżancki ładniejszy
  10. Hue hue hue... Za tyle bym nie kupił, aż tak mi nie zależy
  11. To nie chcesz wiedzieć, ile zapłaciłem
  12. Dziś przykład na to, że na eBay można, jeśli jest się cierpliwym i poświęci dwie godzinki dziennie, znaleźć coś ciekawego: Nie jest to może nic wielkiego, ale teraz zegarek już coraz rzadszy. Warto szukać, bo można również znaleźć coś takiego: Zegarek wartościowy, a kupiony za tak śmieszne pieniądze, że aż niewiarygodne. Niektórzy na forum wiedzą, że zdecydowanie nie przepłaciłem Aż obawiałem się o oryginalność, bo nie było zdjęcia werku, ale kamień z serca, wszystko gra: Oba zegarki w stanie MINT, jedynie lekko wypalcowane i brudne. Się ogarnie i będzie fajnie. Jak to się mówi? Niemiec płakał jak sprzedawał
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.