Tak, te szkiełka to chyba pozostałość po modzie, jak już kiedyś ktoś żartował - hipisowskiej. Zegarek, ani ta kolorowa pleksa nie prezentują wartości kolekcjonerskiej. Sikor ma widoczne ślady zużycia i jak zauważył Kolega mkoch, ktoś wyraźnie się nim kiedyś zajął i podmienił części. Jedyne, co jest dosyć rzadkie to tarcza, szkoda że jest w słabym stanie. Jeśli to pamiątka - doinwestuj parę złotych i przywróć Poljotowi dawny blask. Inaczej nie zawracaj sobie głowy.