A rozumiem. Widziałem te Sekondy z metkami na deklach i z tego co pamiętam to był przedział w granicach 7-9 ówczesnych funtów szterlingów przy czym za stalowe de Luxy to już trzeba było dać drugie tyle.
Ja na codzień najbardziej sobie cenię zegarek w automacie z podwójnym datownikiem czyli np. Sława 2427 jednak muszę na nią uważać w pracy dlatego częściej wybieram noworuskiego Komandira, bo jest praktycznie nie do zdarcia a nawet w razie czego to i tak niewielka strata ale na miejscu autora tematu to bym zakładał obojętnie co skoro to nie praca fizyczna.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.