Stąd też np. bierze się mój brak zaufania do tej ekipy. Nieeee? Uwierzę, czy nie uwierzę, ale już podczas tych rozmów pytałem, w jakim więc celu np. chirurg nosi w czasie operacji maseczkę? Żeby mu papieros nie wpadł w pacjenta? Bo raczej od początku zakładałem, że te maski coś tam dają. Pytanie tylko, co konkretnie i czy jest sensowne uzasadnienie, żeby nosić je dajmy na to na spacerze z psem pod blokiem w środku nocy... Ale wracając - chcesz powiedzieć, że wcześniej nikt nie robił żadnych badań, nikt nie sprawdzał jak wirusy się roznoszą? Zakładając, że tak było, to chyba głupotą jest opowiadać, będąc lekarzem i ministrem, że maseczki nic nie dają? mógł dodać chociaż, że jego zdaniem.