Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here
Master Yoda

Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)

Recommended Posts

Moją żona zjada 100 gram ryzu na dwa razy....:), więc jak z dzieckiem, gotowanie 'gara' mija się z celem ;)

 

Ale jak pisze @seiken-wieksze ilosci pluczemy i gotujemy jw-do wchłonięcia wody, pózniej mozna metodą naszych babć owinać garnek sciereczką, a ryż bedzię gorący ....kilka godzin!


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wolę piekarnik niż babcine sposoby  :P  ja tez torbe ryżu na dwa razy jadam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie wypłuczesz kaszy i ryżu nigdy nie wyjdzie "na sypko"  po prostu trzeba wypłukać skrobię /klej do tapet/ :)

a jeśli ma być idealny to przed płukaniem moczyć go trzeba ok 20-30min

Edited by seiken

Share this post


Link to post
Share on other sites

[...] z kasz preferuję pęczak [...]

Od razu widać, ze wyndkorz, :D ja wrzucam pęczak do termosu, zalewam gotującą wodą, zostawiam na noc i rano pęczak gotowy i do łowienia i do jedzenia. ;)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po co płukać ryż? Zawsze ryż do sushi ma w przepisie płukanie, ale myślałem że taki zwykły biały, brązowy albo basmati to wystarczy wrzucić do gara i już.

kurzu i brudu się pozbywasz :)

 

 

 

A pęczku używam do krupniku na żoładkach :)

Edited by Master Yoda

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od razu widać, ze wyndkorz, :D ja wrzucam pęczak do termosu, zalewam gotującą wodą, zostawiam na noc i rano pęczak gotowy i do łowienia i do jedzenia. ;)

Tak to stary sprawdzony sposób :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie wypłuczesz kaszy i ryżu nigdy nie wyjdzie "na sypko" po prostu trzeba wypłukać skrobię /klej do tapet/ :)

a jeśli ma być idealny to przed płukaniem moczyć go trzeba ok 20-30min

Zara, zara. Przeca obowiązkowo wielokrotnie płucze się do sushi a on się wtedy klei wybitnie i jest zaprzeczeniem ryżu na sypko.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwila, chwila, ryzu jest wiecej odmian niż limitowanych edycji Omegi :), do sushi jest 'specjalny' klejący.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gustaw jesteś w błędzie , no cóż ale nie będę tego wyjaśniał  zrób sobie ryż z torebki i ulep kulkę i porównaj do tego z prawdziwego sushi o ile znajdziesz dobry bar sushi

bo ponoć w Polsce to z tym cienko

w Japonii to kilka lat gość uczy się płukać zanim mu lepić pozwolą  :lol:

ryż ma mieć strukturę ryżu a nie papki

Edited by seiken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gustaw jesteś w błędzie , no cóż ale nie będę tego wyjaśniał zrób sobie ryż z torebki i ulep kulkę i porównaj do tego z prawdziwego sushi o ile znajdziesz dobry bar sushi

bo ponoć w Polsce to z tym cienko

w Japonii to kilka lat gość uczy się płukać zanim mu lepić pozwolą :lol:

ryż ma mieć strukturę ryżu a nie papki

Ja nie polemizuję absolutnie. Jasne, że ryż na sushi to inna odmiana. Ale rzeczywiście gdy zwykły, długoziarnisty wiele razy wypłuczemy to jest po ugotowaniu bardziej sypki??


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak bedzie bardziej sypki bo wypłuczesz mąke ryżową /skrobię/ ale zrób tak jak pisałem wyżej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istnieje jeszcze szkoła-po gotowaniu mozna przelać ryż na durszlaku wodą-bedzie sypki, to tez dobry sposób na deczko rozgotowany :)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Jeśli nie wypłuczesz kaszy i ryżu nigdy nie wyjdzie "na sypko" po prostu trzeba wypłukać skrobię /klej do tapet/ :

Owszem, ale nie 10-15 razy, boga w sercu nie masz!? Wystarczy 3 razy, aż ryż zrobi się przeźroczysty. Pomyśl o tym że ilość wody którą przy tym zuzywasz,napoila by małego murzunka przez tydzień. No i ten piekarnik, totalna strata czasu i energii, zasobów które są ograniczone. Po namoczeniu wystarczy 10m na ogniu i 10m żeby sam doszedł w garnku. Jest wtedy idealny, każde ziarnko osobno ale wszystkie razem. A zwolenników basmati, paraboiled i innych uncle bensow pytam - wyobrażacie sobie azjate wpierdzielajacego pałeczkami,każde ziarnko osobno? Chory pomysł, chorego białego umysłu. Chyba że do sałatki ;-) Edited by jarozlaw

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też nie rozumiem tej idei sypkiego ryżu, perwersja jakaś ;) jeszcze raz /dwa razy przepłukać, mogę zrozumieć, ale za to gotowania torebki w 5 litrach wody już nie czaję zupełnie, cały smak i połowa tego co dobre zostaje w "wywarze", do tego babranie się z worem, łatwo się poparzyć eeee dziwna moda. Chodź z rozmów z znajomymi wiem, że wiele osób nie lubi ryżu bo się klei i mam wrażenie że te w worku są odpowiedzią rynku, coś jak popularna panga a jak się zapytasz kogoś czemu ją kupuje to najczęściej usłyszysz: bo nie smakuje jak ryba :)

 

Ja jako żarłok a nie kucharz polecam zawsze znajomym jak najprościej, czyli np tak:

nie koniecznie duże ilości (sam z reguły poniżej lub około szklanki) do wody w proporcjach około 2/1 i w małym garnku, z dobrym grubszym dnem, na małym gazie aż się wygotuje, pod koniec wody sprawdzam jak z twardością, czy nie trza dolać. Trochę może sobie odstać w garnku, żeby fajnie dopęczniał, ale piekarnik, czy kołdra to już dla mnie zbędne komplikacje, a tak jest prościej i smaczniej.

 

Zresztą z wszystkimi kaszami robię podobnie, no a bulgur, jeden z moich ulubionych ostatnio, to faktycznie przepłukuję, on się mocno kruszy w tytce i jak się kupi drobniejszy i nie przepłucze to klajster wychodzi konkretny. Za to polecam do niego przepisy na modłę tego: https://turcjaodkuchni.blogspot.com/2013/11/kasza-bulgur-z-przyprawami.html sam lubię z mięta i większa ilością słodkiej papryki. Mniam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, ale nie 10-15 razy, boga w sercu nie masz!? Wystarczy 3 razy, aż ryż zrobi się przeźroczysty. Pomyśl o tym że ilość wody którą przy tym zuzywasz,napoila by małego murzunka przez tydzień. No i ten piekarnik, totalna strata czasu i energii, zasobów które są ograniczone. Po namoczeniu wystarczy 10m na ogniu i 10m żeby sam doszedł w garnku. Jest wtedy idealny, każde ziarnko osobno ale wszystkie razem. A zwolenników basmati, paraboiled i innych uncle bensow pytam - wyobrażacie sobie azjate wpierdzielajacego pałeczkami,każde ziarnko osobno? Chory pomysł, chorego białego umysłu. Chyba że do sałatki ;-)

Nie będe na siłę Cie uświadamiał , nie widziałem ryżu który po 3 przepłukaniach jest woda przezroczysta chyba ,że wczesniej 10 min przelewany bierzącą wodą

ja nie płucze pod bierzaca wodą tylko w małym rondelku

a jesli masz wątpliwosci to zapytaj zawodowca to Ci powie jak to robić np chińczyka w czajna knajpie czy kucharza w sushi barze

jak sie je z torebki to moze i 10 min grzania wystarczy,,,,,

A czy ja robie w piekarniku czy gdzie indziej to moja sprawa ja tylko podsunąłem pomysł

tu masz forum kucharzy sushi http://www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/sushi/ryz-skrobia-a-plukanie,1592450/

A w Azji nie ma problemów z wodą  a czy murzyn je w Afryce ryż i jak przygotowany to nie wiem

przynajmniej jak byłem w RPA to nie zauważyłem aby ktoś jadł ryż ;)

Edited by seiken

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Jak dla mnie to możesz go sobie 100 razy plukac,nic mi do tego. Pisząc takie głupoty (vide 15-krotne płukanie) tylko uswiadamiasz wszystkim,że bladego pojęcia o gotowaniu nie masz,a wiedzę, prawdopodobnie, czerpiesz z forów tematycznych dla PRofeSJonalnYCH garkotłuków. Nic mi do tego powtarzam, ale pisz z głową. Pozdrawiam.

 

https://youtu.be/T0bTBFNMBYc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogarnij się widzę ,że sam bladego pojęcia nie masz piszesz bzdury i tyle

i  na przyszłość zanim zaczniesz z kogoś kpić to najpierw sam sprawdź

jak jest na prawdę

https://www.youtube.com/watch?v=1CLqy5aL5w8

Edited by seiken

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Bratku, a gdzie była mowa o ryzu do sushi?

Pisałeś o zwykłym ryżu, a teraz kota ogonem odwracasz. Nie ma znaczenia, poczułes się urażony - przepraszam. Spór o wzór, a w worze kupa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecie cały czas było pisane o ryżu do sushi , specjalny selekcjonowany to krótko ziarnisty i jemu wystarczy pewnie ze 6 płukań a ten nasz

z torebki ma strasznie dużo mąki i jest lichy często połamany dla tego wymaga dłuższego płukania

moja matka płukała 3 razy i potem go podsmażała na oleju i dopiero gotowała i owijała w koc i do łóźka jak to Marek doradził i tez był sypki

ja wole piekarnik i tyle tak robie zawsze z kaszami i ryżem

ja sushi nie robie, ale lubie sypki np do sosów  do sałatek nie używam ani ryżu ani makaronu itp

po za tym nie dzielmy włosa na czworo niech sobie kazdy robi jak chce ja będe płukał tak długo aż woda bedzie przezroczysta

czy to bedzie 5 czy 15 razy ale do skutku :P

Edited by seiken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zara, zara. Przeca obowiązkowo wielokrotnie płucze się do sushi a on się wtedy klei wybitnie i jest zaprzeczeniem ryżu na sypko.

Chwila, chwila, ryzu jest wiecej odmian niż limitowanych edycji Omegi :), do sushi jest 'specjalny' klejący.

Gustaw jesteś w błędzie , no cóż ale nie będę tego wyjaśniał zrób sobie ryż z torebki i ulep kulkę i porównaj do tego z prawdziwego sushi o ile znajdziesz dobry bar sushi

 

Ja nie polemizuję absolutnie. Jasne, że ryż na sushi .........

Bratku, a gdzie była mowa o ryzu do sushi?

Pisałeś o zwykłym ryżu, a teraz kota ogonem odwracasz. Nie ma znaczenia, poczułes się urażony - przepraszam. Spór o wzór, a w worze kupa.

A powyżej, najpierw czytamy , póżniej piszemy.......z kulturą :)

Oczywiscie jak cos wiemy, a nie mundrujemy pisząc głupoty o murzynkach i zasobach energii ;)

 

P.S Ci z kolegów co lajkowal Twoj pierwszy wpis, też 'czytaci i profesjonalni" :);)

Edited by Master Yoda

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Zwracam honor i pokornie proszę o wybaczenie :-)

Co się tyczy energii i braków wody pitnej, podtrzymuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dostarczyłeś już chociaz jeden litr wody do murzynków, którym jej brakuje?

Taka moda obecnie, że całymi dniami martwimy się o wszystko, a to o lasy w Brazylii, a to o foki w Arktyce, a to o wodę w Afryce, a to o ślimaki na trasie autostrady, a to nawet ogólnie o planetę naszą itd itp., tyle tylko, że to takie martwienie się dla samego martwienia, praktycznie to niewiele daje, ale martwmy się przecież to takie na czasie...
Ja tam płuczę wszystko przed gotowaniem i wprawdzie nie 15 razy, ale to dlatego, że nie lubię sushi. :) Przede wszystkim jest to podyktowane chęcią usunięcia zanieczyszczeń.

 

Edit
Literówki.

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Uderz w stół a Piotr Ratyński się odezwie :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.