Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
TabaQ

Nasze nowe chińskie nabytki

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 4.03.2026 o 10:27, Burns napisał(-a):

Obiektywnie to on brzydki nie jest, nakręcanie w automacie to dodatek, Świecić świeci. Faz księżyca rwczej nje znienia.

Pytanie jak w dotyku, czy śmierdzi tandetą czy nie jest taki zły jak go malują?

 

 

Z tego widać, że nigdy nie miałeś w reku zegarka Agelocer. Ale rzut oka na ich stronę powinien  wiele wyjaśnić.

 

https://www.agelocershop.com/?spm=..collection_6f114939-7818-45b5-a949-0476f16d8768.header_1.1&spm_prev=..collection_1a01f9f7-652a-4ea8-8bc1-59cd4cd4ff76.header_1.1

 

Agelocer za 300-400 USD będzie na poziomie Orisa za ok. 3 tys. USD, o ile nie wyżej.  Niemal każdy Oris  nieźle wygląda, zresztą ma w sobie sporo chińskich części.  Nic takiego, po prostu łańcuch dostaw. 😁

Tylko ta jego cena z kosmosu. 

W dniu 6.03.2026 o 18:58, Funky_Koval napisał(-a):

Zegarmistrz teoretyk, który nie otworzył żadnego zegarka ale wie o nich więcej niż chat gtp. Szkoda czasu na dyskusje. Od dawna mam go w ignorowanych, bo nie chciało mi się czytać tych jego przydługich pseudo mądrych wywodów. 

 

 

 

Sorry, nie wiedziałem, że o werku  można pisać pod warunkiem, że się go umie rozebrać i złożyć. Pewien problem byłby z tourbillionem, nawet dla forumowych zegarmistrzów. 

 

"przydługich pseudo mądrych wywodów".

 

Też możesz coś dłuższego napisać, na pewno masz coś do powiedzenia. Niedawno napisałeś bardzo długą i entuzjastyczną recenzję zegarka Traska. 

 

 

 

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Darth_Gem napisał(-a):

Szczerze mówiąc, są to dwa aspekty. Po pierwsze, widzę/czuję, ze Chińczycy gonią Europę w kwestii jakości zegarmistrzowskiej, i nie żądają za to walizki pieniędzy. Skupiam sie jednak na ( w moim mniemaniu) na produktach firm, które starają się "trochę bardziej" i próbują jakiś wlasny design zaproponować. Cokolwiek by to nie było. Omijam szerokim łukiem wszelkie Pagani Design, Ixdao , Addiesdive i tym podobne firmy produkujące zwykle, bezczelne klony zachodnich zegarków. Próbuję w tym chaosie znaleźć odrobinę oryginalności, a przy tym nie nadwyrężać domowego budżetu. 

 

Drugą kwestią jest to, ze zwyczajnie fascynuje mnie Azja i jej historia oraz kultura (znacznie starsza niz nasza), więc poszukuję tez takich zegarków, które sie do tego odnoszą.... jakoś. Mam kilka, na których nie ma cienia alfabetu łacińskiego ani cyfr arabskich, wyłącznie chińskie znaczki. Odróżnia to dany model od wszystkiego innego co Europa proponuje. 

Przeczytalem ileś tam ksiazek o historii Chin, Japonii, Azji w ogóle, mam kilkoro znajomych Chinek (z pracy - bez dziwnych konotacji proszę ;) ) I UWIELBIAM azjatycką kuchnię. Sam tez gotuję, i nieudolnie próbuję uzyskać poziom "babci azjatki", ale to raczej beznadziejne próby. 

Gdybym tylko wiedział JAKA jest Azja zanim wybylem do NL, to chyba zmieniłbym kierunek emigracji, ale cóż, miłość jest ślepa (i głupia) 🤪😜.

 

Trzecim powodem dla którego kupuje takie a nie inne zegarki, jest zwyczajna bezczelność producentow ze Szwajcarii, Niemiec i UK. Nawet nie to, ze nie chcę płacić za logo. Ale to co oni wyprawiają, jak strasznie sciemniaja i jak traktują potencjalnych klientów (Rolex) wola o pomstę, wiec po prostu, olewam moczem cieplym całe to "heritage", bo ono bylo dobre 50 lat temu, teraz, to nic innego jak słupki w excelu financial controllers i oczekiwań shareholdersow. W d*pie to mam. Nienawidzę calej tej finasowej otoczki, gdybym byl jak Bruce Almighty, to skasowalbym jakikolwiek giełdy, obstawianie,  gry na spadki/ wzrosty i inne takie. To zwykły hazard i szulernia. Dla mnie jest to szarganie ludzkiej pracy, wysiłku i starań. Nie jestem żadnym socjalistą, ale to co sie wyprawia ostatnio, to jak bardzo wielki, scentralizowany kapitał wpływa na losy miliardów ludzi, jest absurdem i skończy sie niestety kolejna rewolucją francuską, tyle, że globalną, i tym razem wygraja Chiny. Bo te zachlanne palanty z korporacji nie umieją dostrzec, ze wkurwili zbyt wielką populację. I sami dali im ten przyslowiowy "sznurek" w postaci "social media". Ale to tylko dygresja.

 

Mam tez kilka szwajcarskich zegarków. Oris, Vulcain, Certina. Zadne tam "wielkie-mi-co". I okazuje się, ze ich jakość nie odbiega od tego co mogą obecnie zaoferować chińscy producenci (I mean the serious ones) , wiec po co przepłacać?

 

Na koniec dodam swoj głos to argumentu, ze ten moj Farasute nie ma NIC wspólnego z Cartier tank, to są totalnie dwie różne sprawy, nie wiem gdzie trzeba mieć oczy,zeby nie widzieć różnic.

 

 

Biorąc pod uwagę ile "przerobiłem" zegarków z Chin wydaje się uzasadnione, bym zabrał w sprawie głos. Przede wszystkim mój stosunek do zegarków, to nie jest "zegarmistrzowski podziw", dla mnie to są zabawki cieszące oko, dlatego też nie oburzają mnie 100% klony. Ważne jest by wykonane były w przynajmniej przyzwoitej jakości. Oczywiście, żeby być dobrze zrozumianym, nie akceptuję podróbek. Nawet trafiła mi się podróbka Rolexa, którą Chińczyk wysłał zamiast zegarka marki Cronos. Oczywiście zgłosiłem do Aliexpress i dostałem pełny zwrot, bez konieczności odsyłania. 

Jeszcze raz powtórzę — zegarki to dla mnie męskie zabawki i raczej mój stosunek się do nich nie zmieni. Oczywiście przez ponad 8 lat tego hobby nabrałem pewnego doświadczenia i wiem, co warto, a czego nie warto kupować. Nawet takie wysoko oceniane zegarki marki San Martin mogą czasami rozczarować jakością. Wykonanie Pagani Design od jakichś dwóch-trzech lat wyraźnie się poprawiło, a cena jakoś radykalnie nie wzrosła. Co do Addiesdive, Steeldive to jakość ich produktów zaskakuje w stosunku do ceny, nawet na lumie nie oszczędzają. Wiem, wtórne, ale to mi nie przeszkadza. Natomiast jakość IXDAO, to już wg mnie lepsza, niż San Martina i ostatnio zaczynają robić wzory niekoniecznie wtórne albo przynajmniej nie jest to takie oczywiste. 

Z biegiem czasu przeszło przez moje ręce sporo, ponad 100 zegarków z Chin i w końcu trzeba było sobie powiedzieć "sakramentalne — za dużo". Więc rozpocząłem etap redukcji, by zrobić miejsce dla innych droższych chińczyków, no i spróbować tych spoza Chin z "droższymi znaczkami". W planach z Chin spróbowanie Farasute, a potem może i Agelocer? Z własnego doświadczenia mogę polecić IXDAO, San Martin, Sugess, Seestern, Addiesdive, Steeldive, Sea-Gull, Hruodland, CIGA Design, Lobinni, RDUNAE/Retangula, Red Star, Aquatrident, Thorn, Baltany. Jak widać, nie jest to mało, a jak ktoś chciałby coś bardzo budżetowego, czyli nawet za około 20 USD, to polecam North Edge, chyba najtańszy producent nierobiący złomu. 

Do mniej więcej połowy bieżącego roku nie będę nic kupował z zegarków, nadal czas redukcji, choć chyba nie uda się zejść do planowanej ilości około 40-50 sztuk (początkowo było ponad 180). Wtedy w pierwszej kolejności może coś z Japonii albo Szwajcarii, ale do max 3k USD, do tego pewnie dojedzie kilka chińczyków z półki cenowej powyżej 300 USD. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Euryk wielu rzeczy nie mam i mieć nie będę.

@Paulus57 te które listujesz jako polecane to jest małe ALE. Nie da się ich wrzucić do jednego wora np. pierwsze z brzegu: Seestern, Addiesdive, Steeldive, Thor - są między nimi różnice w jakości gdzie czuć te kilka złotych różnicy w cenie, przekładający się na jakość wykonania.

 

Ciekawe jak się odsprzedaje chińczyki, ale jakoś tego nie widzę, raczej wszystko musi lecieć na sporej stracie. Przykładowo, zakup zegarka za 700 to sprzedaż za ile 450? No bo za 700 jest nowy a jak jeszcze zrobią promocję to może być i za 560. Czarno to widzę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Burns napisał(-a):

@Euryk wielu rzeczy nie mam i mieć nie będę.

@Paulus57 te które listujesz jako polecane to jest małe ALE. Nie da się ich wrzucić do jednego wora np. pierwsze z brzegu: Seestern, Addiesdive, Steeldive, Thor - są między nimi różnice w jakości gdzie czuć te kilka złotych różnicy w cenie, przekładający się na jakość wykonania.

 

Ciekawe jak się odsprzedaje chińczyki, ale jakoś tego nie widzę, raczej wszystko musi lecieć na sporej stracie. Przykładowo, zakup zegarka za 700 to sprzedaż za ile 450? No bo za 700 jest nowy a jak jeszcze zrobią promocję to może być i za 560. Czarno to widzę.

 

Jasne, że są różnice w jakości między tymi firmami, ale wymieniłem bez tego podziału marki, których produkty były dobrej jakości w stosunku do ich ceny. Brakło np. Merkura, którego zegarki są ciekawe z wyglądu, ale mechanizmy i dbałość o szczegóły niestety nie są zadowalające. Gdybym musiał wyodrębnić najlepsze z tych wcześniej wymienionych, na pewno pozostawiłbym: Sugess, Sea-Gull, Hruodland, RDUNAE/Retangula, Thorn i Baltany. 

Co do wartości odsprzedaży, to zdarza mi się sprzedać nawet niektóre drożej, niż nowe, ale jako handlowiec nauczyłem się łapać tzw. superokazje, stąd nawet kupujący ode mnie dający zarobić, też nie przepłaca, ale i on korzysta. Oczywiście czasami tracę, ale ze sprzedaży zegarków nie uczyniłem sobie źródła dochodów, jak już pisałem to dla mnie rodzaj zabawy, a to może też dawać tzw. zysk ujemny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Burns napisał(-a):

 

Mamy tu jednego usera, który kupuje najtańsze z możliwych.

 

który to? XD

 

Co do tych normalniejszych chińczyków, to ja się większości pozbyłem. Coś tam zostało, coś czeka na to, żebym wystawił i spieniężył. Nie mam z tych zegarków funu. Kupowałem z ciekawości, kupowałem, bo ładne. Bo tanie. Myślę, że na dłuższą metę zostną zerżnięte z Seiko divery (jako zegarki praktyczne, których nie szkoda), 2 czy 3 parnisy, Fiyta, ezop turbilią, pewnie cudak z dwoma balansami... Dużo więcej przyjemności mam z vintage.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie chińczyki to zabawa za kilka stówek. Żeby zobaczyć jak dany kolor/koperta mi pasuje. Przyznaję, że w tym budżecie bywam zaskoczony jakością, która goni japońce. QC natomiast jest lepsze niż w Seiko.  Droższe modele? Chyba jednak szkoda mi kasy.... 

 

PS chińska stal w takich zegarkach bardzo łatwo się rysuje. Tak samo jak k1 mineral glass.

 

2114354006_20260308_1230442.thumb.jpg.eb5c67c8877e94b37281fefe85a6bd00.jpg

 


quartz bandit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wartości odsprzedaży, to zdarza mi się sprzedać nawet niektóre drożej, niż nowe, ale jako handlowiec nauczyłem się łapać tzw. superokazje, stąd nawet kupujący ode mnie dający zarobić, też nie przepłaca, ale i on korzysta. Oczywiście czasami tracę, ale ze sprzedaży zegarków nie uczyniłem sobie źródła dochodów, jak już pisałem to dla mnie rodzaj zabawy, a to może też dawać tzw. zysk ujemny. 



Myślę, że nie doceniasz sprawności zakupowej Pawła. To co jest normalnie za 450 zł a w superpromocji za 300 zł on już kupił za 240 zł .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

 


Myślę, że nie doceniasz sprawności zakupowej Pawła. To co jest normalnie za 450 zł a w superpromocji za 300 zł on już kupił za 240 zł emoji6.png.

Ja swoją sprawność doceniam, chyba że nie o mnie chodzi. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Funky_Koval napisał(-a):

Dla mnie chińczyki to zabawa za kilka stówek. Żeby zobaczyć jak dany kolor/koperta mi pasuje. Przyznaję, że w tym budżecie bywam zaskoczony jakością, która goni japońce. QC natomiast jest lepsze niż w Seiko.  Droższe modele? Chyba jednak szkoda mi kasy.... 

 

PS chińska stal w takich zegarkach bardzo łatwo się rysuje. Tak samo jak k1 mineral glass.

 

2114354006_20260308_1230442.thumb.jpg.eb5c67c8877e94b37281fefe85a6bd00.jpg

 

O tej miękkości pisałem z 2-3 strony wcześniej to miałem wrażenie, że większość uznała, że wyciągam królika z cylindra (kapelusza). 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Burns napisał(-a):

O tej miękkości pisałem z 2-3 strony wcześniej to miałem wrażenie, że większość uznała, że wyciągam królika z cylindra (kapelusza). 😉

Odnoszę wrażenie, że chińskie metale dzielą się na 3 kategorie:

 

1. Gównolit

2. Stop stali/tytanu jakieśtam

3. Prawilna stal nierdzewna/tytan

Edytowane przez Funky_Koval

quartz bandit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Paulus57 napisał(-a):

Ja swoją sprawność doceniam, chyba że nie o mnie chodzi. ;) 

 

Paweł. Tak, to o Tobie było, ale nie było do Ciebie 😉. To było w odniesieniu do wypowiedzi innego kolegi o opłacalności kupowania niedrogich chińczyków w kontekście ich późniejszej odsprzedaży ze stratą. Z telefonu odpowiadałem i coś się pochrzaniło z cytowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Burns napisał(-a):

O tej miękkości pisałem z 2-3 strony wcześniej to miałem wrażenie, że większość uznała, że wyciągam królika z cylindra (kapelusza). 😉

 

 

Przy okazji zrobię zdjęcie koperty Baume & Mercier, który nosi syn, a zobaczysz jak może być porysowany zegarek. A firma  jest legendarna, starsza niż Patek. 

Jeśli zegarek ma kopertę ze  stali 316L,  a to trzeba ustalić przed zakupem, by później się nie zdziwić,  używa materiału  stosowanego obecnie  w prawie wszystkich kopertach dobrych zegarków, w  tym szwajcarskich. Tylko Rolex ma teoretycznie lepszą stal.  Sporo zegarków szwajcarskich ma oczywiście chińskie koperty. 

Może dlatego się rysują.😁

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Paulus57 napisał(-a):

Biorąc pod uwagę ile "przerobiłem" zegarków z Chin wydaje się uzasadnione, bym zabrał w sprawie głos. Przede wszystkim mój stosunek do zegarków, to nie jest "zegarmistrzowski podziw", dla mnie to są zabawki cieszące oko, dlatego też nie oburzają mnie 100% klony. Ważne jest by wykonane były w przynajmniej przyzwoitej jakości. Oczywiście, żeby być dobrze zrozumianym, nie akceptuję podróbek. Nawet trafiła mi się podróbka Rolexa, którą Chińczyk wysłał zamiast zegarka marki Cronos. Oczywiście zgłosiłem do Aliexpress i dostałem pełny zwrot, bez konieczności odsyłania. 

Jeszcze raz powtórzę — zegarki to dla mnie męskie zabawki i raczej mój stosunek się do nich nie zmieni. Oczywiście przez ponad 8 lat tego hobby nabrałem pewnego doświadczenia i wiem, co warto, a czego nie warto kupować. Nawet takie wysoko oceniane zegarki marki San Martin mogą czasami rozczarować jakością. Wykonanie Pagani Design od jakichś dwóch-trzech lat wyraźnie się poprawiło, a cena jakoś radykalnie nie wzrosła. Co do Addiesdive, Steeldive to jakość ich produktów zaskakuje w stosunku do ceny, nawet na lumie nie oszczędzają. Wiem, wtórne, ale to mi nie przeszkadza. Natomiast jakość IXDAO, to już wg mnie lepsza, niż San Martina i ostatnio zaczynają robić wzory niekoniecznie wtórne albo przynajmniej nie jest to takie oczywiste. 

Z biegiem czasu przeszło przez moje ręce sporo, ponad 100 zegarków z Chin i w końcu trzeba było sobie powiedzieć "sakramentalne — za dużo". Więc rozpocząłem etap redukcji, by zrobić miejsce dla innych droższych chińczyków, no i spróbować tych spoza Chin z "droższymi znaczkami". W planach z Chin spróbowanie Farasute, a potem może i Agelocer? Z własnego doświadczenia mogę polecić IXDAO, San Martin, Sugess, Seestern, Addiesdive, Steeldive, Sea-Gull, Hruodland, CIGA Design, Lobinni, RDUNAE/Retangula, Red Star, Aquatrident, Thorn, Baltany. Jak widać, nie jest to mało, a jak ktoś chciałby coś bardzo budżetowego, czyli nawet za około 20 USD, to polecam North Edge, chyba najtańszy producent nierobiący złomu. 

Do mniej więcej połowy bieżącego roku nie będę nic kupował z zegarków, nadal czas redukcji, choć chyba nie uda się zejść do planowanej ilości około 40-50 sztuk (początkowo było ponad 180). Wtedy w pierwszej kolejności może coś z Japonii albo Szwajcarii, ale do max 3k USD, do tego pewnie dojedzie kilka chińczyków z półki cenowej powyżej 300 USD. 

 

 

Calikiem to rozsądne, co napisałeś,  ze swej strony gorąco polecam Agelocer. Nawet  ty,  "przerobiwszy" tyle zegarków, będziesz zdziwiony jakością. Już z sama koperta robi wrażenie subtelną grą między polerowanymi a szczotkowanymi powierzchniami.  Jakiś czas temu odszedłem od  dobrych standardowych,  mikromarkowych chińskich zegarków,  starając się podążać za rozwojem ich  zegarmistrzostwa, co  to oznacza, że  jest drożej, ale cały czas lepiej. W tym sensie, że jakość znacznie wyprzedza cenę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Euryk napisał(-a):

 

 

Przy okazji zrobię zdjęcie koperty Baume & Mercier, który nosi syn, a zobaczysz jak może być porysowany zegarek. A firma  jest legendarna, starsza niż Patek. 

Jeśli zegarek ma kopertę ze  stali 316L,  a to trzeba ustalić przed zakupem, by później się nie zdziwić,  używa materiału  stosowanego obecnie  w prawie wszystkich kopertach dobrych zegarków, w  tym szwajcarskich. Tylko Rolex ma teoretycznie lepszą stal.  Sporo zegarków szwajcarskich ma oczywiście chińskie koperty. 

Może dlatego się rysują.😁

Zaciąłes się? Bo już mi to pisałeś a ja Ci na to odpowiedziałem.

Dzisiaj jakiego koloru królika wyciągnąłem z cylindra?

Tak trodno zrozumieć, że stal stali nierówna zarówno przez sposób obróbki jak i samą zawartość pierwiastków ? 

Chiński węgiel też ma inną kaloryczność niż ten ze Śląska ;)

Przecież te marki słuchające i współpracujące z userami na forach jak mają wtopę, że idą zwroty to sami piszą, że przepraszają i już zmienili podwykonawcę, który ich oszukał. Tam nic nie jest prwne i oczywiste.

Rozumiem, że dysponujesz certyfikatami użytej stali do produkcji danego chińskiego zegarka, albo pomiarami twardości tej stali na gotowym produkcie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na koniec tej mini serii zostawiłem sobie zegarek, który jest moim najulubieńszym od jakichś 3 miesięcy. Noszę go najczęściej i jestem mega zadowolony. Miałem jakieś mega szczęście upolować go na AliExpress podczas listopadowej "wyprzedaży", i nie dość, że ta wersja sie w ogóle pojawiła, to jeszcze byla z niższą ceną. To chyba był najszybszy mój zakup na Ali ever, bo po pierwsze na innych stronach wersja "black" jest permanentnie niedostępna, to jeszcze ceny tego modelu oscylują w okolicach 680 - 750 Euro. Lekko chore.  Mój byl o.... połowę tańszy (o dziwo mialem jakies obniżki extra od samego AliExpress).

 

Już wcześniej posiadałem wersję z białą tarczą, ale ona absolutnie nie oddaje uroku tego zegarka i nie ma tej charakterystycznej, dodatkowej obramowki na bezelu. (to znaczy ma, ale w kolorze stalowym). Wersje niebieka i czarna mają obramowanie w kolorze tarczy.

Dodatkowo, zegarek ma raptem 10 mm grubości, pasuje do każdego stroju (poza obiadem u królowej) , jest mega wygodny, i ma znośną bransoletę. Oczywiście części wypolerowane łapią każde zarysowanie, ale nie wadzi mi to, po prostu tak już jest. Koronka chodzi wręcz mega lekko. Luma jest "nienachalna", jeśli tak sie mogę wyrazić. Działa.

 

Dużym plusem jest fakt, ze bransoleta dobrze sie poddaje ksztaltowi nadgarstka, nie ma wymuszonego "zaokroglenia", jak w niektórych innych zegarkach ze zintegrowaną bransoletą.

 

Generalnie jest to jeden z niewielu zegarków, z którego noszenia mam ogromną przyjemność i cieszę sie, że udało mi sie go zakupić. Zaden "grail", ale bardzo fajny everyday watch, w cenie w jakiej żaden microbrand lub uznana firma nie sprzedawałaby swoich wersji. Naprawdę tutaj SeaGullowi wyszedł fantastyczny produkt 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_20260308_194146.jpg

IMG_20260308_194123.jpg

IMG_20260308_194202.jpg

IMG_20260308_235407.jpg

IMG_20260308_235434.jpg

IMG_20260308_235605.jpg

Edytowane przez Darth_Gem
Dodanie zdjęć

Dark Side is a pathway to many abilities, sometimes considered unnatural...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.03.2026 o 21:27, Burns napisał(-a):

 

"Tak trodno zrozumieć, że 

 ...

 

"Tak trodno zrozumieć, że stal stali nierówna zarówno przez sposób obróbki jak i samą zawartość pierwiastków"?  

 

Tu masz oznaczenia metalurgiczne, to są normy przemysłowe określające zawartość składników w stali.  


(przykładowo)
AISI 304

AISI 202
AISI 316 
316L  - o obniżonej zawartości węgla (Chrom (16,5–18,5%), Nikiel (10–13%), Molibden (2–3%), Węgiel (<0,03%).
316 Ti 

 

Jeśli zakładasz, że Chińczycy fałszują stal, nie rozumieją tych oznaczeń, lub ich nie stosują,  to jesteś w tzw. mylnym błędzie. W takim przypadku ich eksport szybko wracałby z powrotem do Chin. Nie słychać o czymś takim. A tak po ludzku,  mam trochę zegarków w kopertach ze stali 316L (to inaczej stal chirurgiczna) i w ogóle się nie rysują. Bardziej porysowane są Seiko i szwajcarskie. W przypadku Seiko nie było informacji z jakiej stali są koperty. 

 

Mówimy  oczywiście o chińskich mikromarkach. Wszystko inaczej może wyglądać w przypadku zegarków za 5 USD. Unikaj takich, a wszystko będzie dobrze.  

 

Podobnie jest ze szkłem szafirowym w zegarkach. Mam  czujnik i wiem na pewno,  czy szkiełko jest szafirowe. Nigdy mi się nie zadurzyło,  by było mineralne jeśli opis mówił o szafirowym. Aczkolwiek jest sposób,  aby rodzaj szkła w zegarku  określić i bez czujnika. 

Edytowane przez Euryk
literowki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Polet napisał(-a):

Tak. W uja nie robią...

 

No ale przecież w tym wypadku koleś az sam sie prosił. Gheesus, kto przy zdrowych zmyslach kupuje jakies powazne komponenty do biznesu z Chin? Miejmy miare, mocium panie! Zegarek, nawet za 2000 euro z Chin nie przyniesie az takich strat jak wybrakowane części do czegokolwiek sprowadzane na masową skalę. Koleś sie przejechał na swojej własnej chciwości, na dokładnie tym, co sprowadza Europę w dół. Chciał kupić tanie części i sprzedać produkty jak towar premium. No sorry, but not sorry. 

I, jeśli jeszcze ktoś zapyta dlaczego jedyną moją reakcja na chińskie samochody elektyczne jest "apage satanas", to "zakurwie z laczka i poprawię z kopyta" (to cytat, btw).


Dark Side is a pathway to many abilities, sometimes considered unnatural...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No sorry, chinol nawet bez skrupułów wali na uja na paskach do zegarków. Pasek za 50zł opisany jako 100% skóra (a w takim przedziale jest tego od groma na ali) widział skórę jak wiadomo gdzie i kiedy.

To po co ja mam się szarpać z Chińczykiem, czekać na przesyłkę 2 tygodnie jak za 75 zł mam coś takiego: Pasek do zegarka Morellato A01X4219A97040CR20 brązowy 20mm

I nie, że wzdycham do Morellato (spoko firma) ale przynajmniej mam 100% pewności, że nie zostanę wydymany i dostanę prawdziwą skórę, (nawet jeżeli to tylko świńska)

Nie wiem skąd takie przeświadczenie, że żeby zrobić interes to trzeba kłamać (wiem, nawet wielkie i szanowane firmy, zostały przyłapane na oszustwie i całe szczęście z reguły kosztowało ich to srogo, spadek sprzedaży i utratę klientów), ale czemu mamy na to pozwalać Chińczykom?

Ja wydymany na 50zl jestem b. w/k bo zmarnowałem czas i pieniądze ( pozornie dla kogoś niewielkie) tak jak mówiłem Chinczyk kalkuluje przez ilość. Masz prawo łudzić się, że któryś pasek rzeczywiście będzie z prawdziwej skóry i pewnie tak będzie. Tylko sumarycznie nie masz paska za 50zł tylko za 250zł jeżeli trafiłeś za 5 razem.

Niestety takim procederem pchają w Świat tony śmieci.

P.S. te paski w tych markach pozycjonowanych na 3k, też nie wyglądają jakoś górnolotnie. Tylko mi nie piszcie, że Seiko za 8k też ma słaby - ma przeciętny, ale, albo próbujemy się przebić jakością i nie naśladujemy kiepskich wzorów, albo pieprzenie...

Edytowane przez Burns

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Darth_Gem napisał(-a):

No ale przecież w tym wypadku koleś az sam sie prosił. Gheesus, kto przy zdrowych zmyslach kupuje jakies powazne komponenty do biznesu z Chin? Miejmy miare, mocium panie! Zegarek, nawet za 2000 euro z Chin nie przyniesie az takich strat jak wybrakowane części do czegokolwiek sprowadzane na masową skalę. Koleś sie przejechał na swojej własnej chciwości, na dokładnie tym, co sprowadza Europę w dół. Chciał kupić tanie części i sprzedać produkty jak towar premium. No sorry, but not sorry. 

I, jeśli jeszcze ktoś zapyta dlaczego jedyną moją reakcja na chińskie samochody elektyczne jest "apage satanas", to "zakurwie z laczka i poprawię z kopyta" (to cytat, btw).

Ale czy słyszałeś o czym mówi czy przewinąłeś i piszesz co Ci się wydaje? 
Nie mógł w europie zamówić ze względu na dostępność więc był zmuszony do zakupów w chinach. Tak z całą pewnością przemysł w europie jest rozwalany przez chciwe korporacje chcące wycisnąć z klientów jak najwięcej dając jak najmniej i przenoszące produkcje do tańszych krajów, którymi chiny już przestają być!  Z tą róznicą że korporacja ma inne sposoby dochodzenia swoich praw niż mały żuczek w razie bycia oszukanym.
Zresztą co ma tu Twoja domniemana chciwość autora filmu do faktu że chińczyk/ów dwóch bezczelnie pojechało po bandzie?
Fakt jest faktem.
Macie spektrometr czy swoje dywagacje o klasie stali hihihirurgicznej która może być chińskim odpowiednikiem i raczej takim jest ograniczają się do oceny zarysowania a nierdzewność stali sprowadza się do tego czy stal rdzewieje czy nie? Lub jeszcze lepsze- przyciaga magnes🤣
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie to jest chińskie podejście do biznesu. Nakłamać, naobiecywać potem  "majfriend, gwarancja do bramy i się nie znamy". 

 

A propos. Mój tani chinol z czerwoną gwiazdą wyzionął ducha. W środku coś chrupnęło, przestał się nakręcać a na koniec odpadła mu wskazówka. Pieknym lobem za 3 trafił do kosza ze śmieciami.

 

1677237986_20251230_1412312.thumb.jpg.9d85cf72bfbdf8a4adf3511a57ac1167.jpg

 

 


quartz bandit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Polet napisał(-a):

Ale czy słyszałeś o czym mówi czy przewinąłeś i piszesz co Ci się wydaje? 
Nie mógł w europie zamówić ze względu na dostępność więc był zmuszony do zakupów w chinach. Tak z całą pewnością przemysł w europie jest rozwalany przez chciwe korporacje chcące wycisnąć z klientów jak najwięcej dając jak najmniej i przenoszące produkcje do tańszych krajów, którymi chiny już przestają być!  Z tą róznicą że korporacja ma inne sposoby dochodzenia swoich praw niż mały żuczek w razie bycia oszukanym.
Zresztą co ma tu Twoja domniemana chciwość autora filmu do faktu że chińczyk/ów dwóch bezczelnie pojechało po bandzie?
Fakt jest faktem.
Macie spektrometr czy swoje dywagacje o klasie stali hihihirurgicznej która może być chińskim odpowiednikiem i raczej takim jest ograniczają się do oceny zarysowania a nierdzewność stali sprowadza się do tego czy stal rdzewieje czy nie? Lub jeszcze lepsze- przyciaga magnes🤣
 

Alez ja nie neguję faktu, ze po tej bandzie majfrendy pojechali i to grubo. Tyle, ze tego właśnie należało sie spodziewać, na 99%. Nabywca nie wykazał się niestety ostrożnością, i nie mógł (nie chciał?) zweryfikować rzetelności wykonawcy/dostawcy osobiście. Rozumiem, ze "mały żuczek" nie jest Applem ani Volkswagenem i nie może sobie pozwolić na to co duże firmy, ale właśnie DLATEGO powinien być podziesiętnie bardziej ostrożny, ale cóż. Powtarzam, czym innym jest strata na badziewnym zegarku za paręset zlotych, niż poważne biznesowe zakupy. W tych kwestiach niestety, ale weryfikacja dostawcy to absolute must. Ale zdaje się, że odbiegamy od tematu wątku.


Dark Side is a pathway to many abilities, sometimes considered unnatural...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.03.2026 o 10:21, Burns napisał(-a):

No sorry, chinol nawet bez skrupułów wali na uja na paskach do zegarków. Pasek za 50zł opisany jako 100% skóra (a w takim przedziale jest tego od groma na ali) widział skórę jak wiadomo gdzie i kiedy.

 

 

 

Chemia czyni cuda i teraz ciężko rozróżnić pasek skórzany od nieskórzanego. Na Ali można dostać klasyczne czarne paski z aligatora w cenie ok. 70 zł.  Mam kilka takich  (18 i 20 mm) i po paru miesiącach użytkowania  byłbym  skłonny powiedzieć, że to aligator. Wzory na skórze nie powtarzają się, materiał jest miękki, sprężysty, elastyczny, cienki. Paski są raczej krótsze niż niepotrzebnie dłuższe - no w końcu materiał kosztuje.  Przez grzeczność pomijam wytłoczonego jaszczura na spodzie paska, bo to może być zagranie socjotechniczne. 😄 Słabą stroną chińskich pasków  są klamerki, zwykle tanie, standardowe, ale za parę groszy można na Ali dokupić dużo, dużo  lepsze. - Warto,  zwłaszcza do klasycznych zegarków.  Drugim problemem jest nie zawsze właściwie dobrana  długość paska do jego szerokości. Przykładowo, paski (band 18 mm) powinny być  krótsze, bo takie mocowane stosuje się raczej przy mniejszych kopertach, czyli przeznaczonych na szczuplejsze nadgarstki. Chińczycy jeszcze nie panują nad takim szczegółami, a przynajmniej nie zawsze. A może to raczej dotyczy  tylko sprzedawców.

 

Najlepszy pasek jaki kupiłem  Ali  to Mikes strap; przychodzi w eleganckim szerokim pudełku i  robi wrażenie paska za 500 zł, a kosztuje  100 zł. Podobny, o ile nie taki sam, pasek widziałem w szwajcarskim zegarku znanej firmy (B&M) kosztującym ok. 2 tys. USD. Widocznie ten chiński producent uczestniczy w łańcuchu dostaw pasków dla nobliwych manufaktur leżących u podnóża Alp.   

 

https://pl.aliexpress.com/item/32645543540.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.68.2e491c248heric&gatewayAdapt=glo2pol

 

W tym pasku także  klamerka jest dobrej jakości, więc jej nie wymieniłem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.03.2026 o 14:55, Euryk napisał(-a):

 

 

Chemia czyni cuda i teraz ciężko rozróżnić pasek skórzany od nieskórzanego. Na Ali można dostać klasyczne czarne paski z aligatora w cenie ok. 70 zł.  Mam kilka takich  (18 i 20 mm) i po paru miesiącach użytkowania  byłbym  skłonny powiedzieć, że to aligator. Wzory na skórze nie powtarzają się, materiał jest miękki, sprężysty, elastyczny, cienki. Paski są raczej krótsze niż niepotrzebnie dłuższe - no w końcu materiał kosztuje.  Przez grzeczność pomijam wytłoczonego jaszczura na spodzie paska, bo to może być zagranie socjotechniczne. 😄 Słabą stroną chińskich pasków  są klamerki, zwykle tanie, standardowe, ale za parę groszy można na Ali dokupić dużo, dużo  lepsze. - Warto,  zwłaszcza do klasycznych zegarków.  Drugim problemem jest nie zawsze właściwie dobrana  długość paska do jego szerokości. Przykładowo, paski (band 18 mm) powinny być  krótsze, bo takie mocowane stosuje się raczej przy mniejszych kopertach, czyli przeznaczonych na szczuplejsze nadgarstki. Chińczycy jeszcze nie panują nad takim szczegółami, a przynajmniej nie zawsze. A może to raczej dotyczy  tylko sprzedawców.

 

Najlepszy pasek jaki kupiłem  Ali  to Mikes strap; przychodzi w eleganckim szerokim pudełku i  robi wrażenie paska za 500 zł, a kosztuje  100 zł. Podobny, o ile nie taki sam, pasek widziałem w szwajcarskim zegarku znanej firmy (B&M) kosztującym ok. 2 tys. USD. Widocznie ten chiński producent uczestniczy w łańcuchu dostaw pasków dla nobliwych manufaktur leżących u podnóża Alp.   

 

https://pl.aliexpress.com/item/32645543540.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.68.2e491c248heric&gatewayAdapt=glo2pol

 

W tym pasku także  klamerka jest dobrej jakości, więc jej nie wymieniłem. 

 

IMG20260312181436.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Burns napisał(-a):

 

IMG20260312181436.jpg

 

 

 

Najwyraźniej Poljot z Igańskiej w Warszawie jest do bólu szczery na temat "łańcucha dostaw". 😁

 

 

Poljot.jpg

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.