Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
ladek22

Licytacja dla Krzysia

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć :) 

Minęła godzina 19.00 a to oznacza, że licytacja długopisu Seaffer dobiegła końca. 

Zwycięzcą jest @cheles- gratulujemy i dziękujemy za wsparcie Krzysia :) 

 

Jeszcze dziś Dominika wystawi ostatnią przed przerwą wakacyjną licytację - zapraszamy serdecznie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś pod młotek ostatni raz przed przerwą wakacyjną idzie super zegarek CITIZEN Super Titanium AW1641-81X.

 

Kolekcja: Tytan
Ruch: Eco Drive (zasilany światłem z rezerwą mocy do 240 dni)
Materiał obudowy: Tytan
Wymiary koperty: 41 mm średnicy
Szkiełko: Mineralne
Kolor tarczy: Zielony
Zapięcie: Klamra typu deployant
Wodoszczelność: 5 Bar / 50 metrów
Materiał paska: Tytan
Wykończenie: Szczotkowane tytanowe wykończenie
Funkcje: Wyświetlanie daty
 

 

W bardzo dobrym stanie , Jedynie na zapięciu niewielkie ryski. 

 

 

Licytacja potrwa dwa tygodnie i zakończy się 28 czerwca o godz. 19.00 .

 

Zapraszamy!!

 

 

 

1504999648_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.02(6).thumb.jpeg.4ac2a78291264be9f030901d718fd18d.jpeg151716801_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.02(5).thumb.jpeg.aad9e887e7aa92f50b5e71b97f089ec4.jpeg1669146391_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.02(4).thumb.jpeg.50269fb14e36cad8efbbc8299cb23b92.jpeg1173255668_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.02(3).thumb.jpeg.40eba4e7917a1cc3e9dd19c82a232cf8.jpeg1000216342_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.02(1).thumb.jpeg.38ee9405864daad7d42056ecbc038fa6.jpeg404326010_WhatsAppImage2026-06-14at15_33_02.thumb.jpeg.99b6d24fdd9fa56f80588885a047d16b.jpeg2125897007_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.01(4).thumb.jpeg.a623d0e971f34a2100af8bad904802ba.jpeg1000255912_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.01(3).thumb.jpeg.96a359485733d79da277a5ad7ff8ceff.jpeg859122339_WhatsAppImage2026-06-14at15_33.01(2).thumb.jpeg.45694afe8da50ac6d302f32d7767c2ac.jpeg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zacząć 50zl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorzucę drugie tyle ;)

 

100 :)
 


www.katatime.pl 

www.toskania.org.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

300

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęła godzina 19.00 (już dawno temu) 

To oznacza, że licytację zegarka CITIZEN Super Titanium AW1641-81X wygrywa  @Markol

Gratulujemy serdecznie i dziękujemy za wsparcie dla Krzysia :) 

 

Teraz nastąpi przerwa wakacyjna ale z pełnym zapałem wracamy we wrześniu :) 

Miłego urlopowania  :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracamy po wakacjach :) 

 

 

Dziś pierwsza licytacja, dziś pod młotek idzie zegarek , znany chyba wszystkim na forum.-Timex Expedition. 

Stan idealny. 

Licytacja potrwa dwa tygodnie i zakończy się 20 września o godz. 19. 

Zaczynamy standardowo od 1 zł.

 

Zapraszamy!!!

 

1285328101_WhatsAppImage2026-09-06at18_31.04(3).thumb.jpeg.8642b7242119e48678992e0c1c1c7dfe.jpeg1536879245_WhatsAppImage2026-09-06at18_31.04(2).thumb.jpeg.ee54776d02867d81aeea84d05e2b2432.jpeg574115829_WhatsAppImage2026-09-06at18_31.04(1).thumb.jpeg.19716860db7d882d8e5a64c53ccce34f.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

120 zł


Przysyłajcie zdjęcia do klubowych kalendarzy 2027. Więcej szczegółów pod linkiem #1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęła godzina 19.00 a to oznacz, że licytacja zegarka Timex Expedition dobiegła końca.

Zwycięzcą jest @Genovese_ - gratulujemy i  dziękujemy za wsparcie Krzysia.

Za chwilę kolejna licytacja na którą zapraszam w imieniu Dominiki :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś pod młotek idzie wyjątkowy zegarek  Poljot - znany wszystkim. Tarcza w oryginalnym stanie. Zegarek po przeglądzie u Zegarmistrza. 

Licytacja potrwa dwa tygodnie i zakończy się 4 pażdziernika o godz. 19.

Zaczynamy od 1 zł.

Zapraszamy do licytacji. 

 

1612882_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_39.thumb.jpeg.362d6ad2b355b315c31b09e000bda209.jpeg216129698_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_30.thumb.jpeg.21254e41073f5e8f7df2b674817c5737.jpeg1522344655_WhatsAppImage2026-09-20at18_43_35.thumb.jpeg.9a28a3e19c3da23aee34b5c09e269354.jpeg731945659_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_34.thumb.jpeg.9664b2d7ee8ea38d23c76d54a8117328.jpeg 

 

 

 

 

 

 

 

WhatsApp Image 2026-09-20 at 18.43.28.jpeg

Edytowane przez donika27
Usuwanie zdjęć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, rk7000 napisał(-a):

Minęła godzina 19.00 a to oznacz, że licytacja zegarka Timex Expedition dobiegła końca.

Zwycięzcą jest @Genovese_ - gratulujemy i  dziękujemy za wsparcie Krzysia.

Za chwilę kolejna licytacja na którą zapraszam w imieniu Dominiki :) 

Dzięki.Dziś opłacę wygraną licytację.Proszę wystawić po Poljocie raz jeszcze tego  Timex-a Expedition na rzecz Krzysia. 

11 minut temu, donika27 napisał(-a):

Dziś pod młotek idzie wyjątkowy zegarek  Poljot - znany wszystkim. Tarcza w oryginalnym stanie. Zegarek po przeglądzie u Zegarmistrza. 

Licytacja potrwa dwa tygodnie i zakończy się 4 pażdziernika o godz. 19.

Zaczynamy od 1 zł.

Zapraszamy do licytacji. 

 

1612882_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_39.thumb.jpeg.362d6ad2b355b315c31b09e000bda209.jpeg216129698_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_30.thumb.jpeg.21254e41073f5e8f7df2b674817c5737.jpeg1522344655_WhatsAppImage2026-09-20at18_43_35.thumb.jpeg.9a28a3e19c3da23aee34b5c09e269354.jpeg731945659_WhatsAppImage2026-09-20at18_46_34.thumb.jpeg.9664b2d7ee8ea38d23c76d54a8117328.jpeg 

 

 

 

 

 

 

 

WhatsApp Image 2026-09-20 at 18.43.28.jpeg

50 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę nowych informacji od mamy naszego Krzysia.

 

Drodzy Tiktakomaniacy,

 

Niestety nie zawsze do przekazania są tylko dobre informacje. Ostatni rok, a właściwie okres od czerwca zeszłego roku, to pasmo dodatkowych problemów zdrowotnych Krzyśka - z nogami. W czerwcu 2025r. Krzysiek borykał się z problemem spuchniętych kolan i wtedy pojawiło się podejrzenie młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów MIZS. W związku z tym był hospitalizowany w lipcu i w listopadzie.  W grudniu, w szkole, w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, Krzysiek uległ zwichnięciu rzepki. Wówczas problemów z nogami doszło jeszcze więcej. Z uwagi na rozmiar urazu Krzysiek musiał mieć ściągany dwukrotnie płyn z kolana, musiał wiele tygodni nosić specjalną ortezę, kolejny raz był hospitalizowany w grudniu, żeby zrobić rezonans kolan i ocenić zniszczenia, a w marcu żeby ocenić ponownie stan i potwierdzić lub wykluczyć MIZS. Wtedy zostało ono prawie wykluczone, ale padło podejrzenie na szereg innych chorób związanych ze stawami. Póki co żadna z nich nie została potwierdzona.

 

Od nowego roku walczymy też z raną, która wynikła z grudniowego urazu. Z jej powodu, w marcu, Krzysiek również był hospitalizowany, by podjąć się podciśnieniowej terapii leczenia ran. Terapie te kontynuowaliśmy później jeszcze w domu. Walka, którą można uznać za wygraną dwukrotnie, bo najpierw rana zagoiła się z końcem maja, potem, na początku lipca znowu się otworzyła, i właściwie zagoiła się ponownie jakiś tydzień temu. Wciąż jednak nie ma pewności, że za chwilę się nie otworzy ponownie. Skóra w tym miejscu ( kolano od strony wewnętrznej) jest bardzo cienka i narażona na ocieranie drugiego kolana i naciaganie w ramach ruchomości stawu kolanowego.

 

Rzepka, którą Krzysiek zwichnął w grudniu zeszłego roku do marca była odprowadzalna, niestety zwichnęła się ponownie i już nie ma możliwości ustawienia stawu kolanowego poprawnie. Kolano ma więc nienaturalne ustawienie, które utrudnia funkcjonowanie. 

 

Żeby wszystkiego było mało, 2 sierpnia, podczas wstawania z łóżka, Krzysiek złamał sobie nogę ( prawą, tę samą, w której zwichnięta jest rzepka) i to w dwóch miejscach. Przeżyliśmy dodatkowy stres związany z podejrzeniem przemieszczenia i kolejną wizytą na sorze. Krzysiek gips miał do 23 września. Noga się zrosła, niestety nie do końca kość wzrosła się w osi. Co to oznacza dla Krzyśka? Ortopeda lokalny nie był w stanie powiedzieć. Czekamy więc na opinie naszego ortopedy z Poznania. Do Poznania wybieramy się w połowie listopada na operację tego kolana i być może uda się również popracować trochę nad stopami, które również wymagają zabiegu. 

 

Od tamtego czasu, to jest od grudnia zeszłego roku, Krzysiek praktycznie nie chodzi do szkoły. Był chwilę na koniec maja i w czerwcu. We wrześniu nie poszedł i teraz też nie może iść, ponieważ nie może jeszcze przez 6 tygodni obciążać nóg, a niestety nie jest w stanie chodzić o kulach. Szkoła odmawia odbycia "toalety", jeśli uczeń nie może stanąć. 

 

Udało nam się być tylko na dwóch turnusach rehabilitacyjnych, to jest w kwietniu w Zabajce i w lipcu w Ameryce (NFZ). 

 

Cały czas czekamy również na wyniki badań genetycznych. Były one prowadzone dwutorowo. Jedne, WES,  wykonujemy w Bydgoszczy i tutaj została nam ostatnia tura. Teleporadę mamy przewidzianą na końcówkę listopada. W Gdańsku robiliśmy inne badania - mikromacierz. Oba te badania potwierdziły Krzyśka wcześniejszą diagnozę, czyli delecje w szóstym chromosomie. Mikromacierz dorzuciła jeszcze do tego duplikację w 17. chromosomie. Póki co WES tego nie potwierdził. 

 

Staramy się żyć normalnie, ale jest ciężko. Krzysiek ma już około 170 cm wzrostu i waży grubo ponad 40 kg, więc  przenoszenie go samodzielne jest sporym wyzwaniem. Zaopatrzyliśmy się w specjalne siedzisko, krzesełko do wanny dzięki któremu, jeśli nie ma do tego przeciwwskazań w postaci rany czy gipsu, moge wykąpać Krzyśka bez większych obciążeń dla mojego kręgosłupa ( zakładając, że może obciążać stopy). Zakupiłam również specjalistyczne krzesełko, dzięki któremu możemy zjechać ze schodów i przy użyciu nieco większej siły wjechać na trzecie piętro, na którym mieszkamy. Od poniedziałku zaczynamy jeden turnus rehabilitacyjny, a następnie drugi, oba stacjonarnie i na NFZ. Krzysiek wymaga teraz bardzo intensywnej rehabilitacji ale zobaczę czy będę w stanie Krzyśka na te zajęcia dowozić. Najgorsze jest wkładanie go do i z auta. Czas pokaże. 

 

W najbliższym czasie, tj w przyszłym roku, planowana była wstępnie kolejna operacja, tym razem klatki piersiowej, ponieważ Krzyśka klatka szewska bardzo negatywnie wpływa na jego posturę, na kręgosłup. Niestety, póki co, jest to operacja pod dużym znakiem zapytania - najważniejsze dla nas jest teraz naprawienie Krzyśkowi nóg na tyle, by mógł z powrotem chodzić. 

 

W przyszłym roku będzie dla nas bardzo stresujący czas, również z uwagi na ukończenie przez Krzyśka 16 lat. Czeka komisja orzekania o niepełnosprawności i ustalenie stopnia niepełnosprawności. Od tego będzie zależeć bardzo dużo, zarówno pieniądze, jakie będziemy mieli na życie, jak i wszelkie dofinansowania możliwości korzystania z NFZ, jeśli chodzi o rehabilitację, dostęp do lekarzy etc. Orzecznictwo to ruletka, więc można się spodziewać wszystkiego. 

 

Całą tą sytuację ratuje optymizm Krzyśka, który mimo takiego, a nie innego losu, nadal się uśmiecha i dzielnie znosi to, co zgotowało mu życie. Nie próbuje wstawać, jest uważny. Razem czytamy książki, oglądamy yt, gramy. Mam też zaplanowane budowanie zegarów, trochę jak w Zabajce na ostatnim turnusie, ale muszę jeszcze zebrać kilka fantów:) Krzysiek bowiem nadal uwielbia zegary i nie zanosi się, żeby miało się to zmienić. ;)

 

Dziękujemy Wam za Wasze wsparcie. Mamy nadzieję, że dobro, którym nas obdarzacie, wróci do Was zwielokrotnione!

 

image.thumb.png.61b7a4d99fd2290d2ff1e65d7506a66e.pngimage.thumb.png.dc16eda150d3deae911868c757d51697.pngimage.thumb.png.6444d50be2321a3755a00f307a8c47e9.pngimage.thumb.png.f5d7e9936a16a3714c9b14b548dc36f2.pngimage.thumb.png.957a8cca2cf035bf4b40bcc4bee421df.pngimage.thumb.png.a847bd93a5ff36d03f0f9c463a1035ad.pngimage.thumb.png.76c49f07c1020ef37c6fc4fcfce4905f.pngimage.thumb.png.c3b8abc9d1caff71d594218bca602a91.pngimage.thumb.png.328a088d37594dc1c3a4d07d4cd5e630.pngimage.thumb.png.f36e077017c4435b987bb8b7f59a2522.pngimage.thumb.png.4354eee598f078e9b9b7eda25f2579f6.pngimage.thumb.png.372ed73231a010f5f15ba783ba8a1f33.pngimage.thumb.png.acef7c8a0ecffcf2814912737eca15ff.pngimage.thumb.png.18a9c6cee625b282384a4ec6efc20be6.pngimage.thumb.png.2eb8726024c0bed91cc6a35630102449.pngimage.thumb.png.1c27e9224fefbf912b2138ddaec01ddb.pngimage.thumb.png.b707d41de76f5cda66ac2a7e44d83aa7.pngimage.thumb.png.86106aa69e637eb109b954795d45aa33.pngimage.thumb.png.b1f6911bc7238ff2fae3fd1ec1b4f79f.pngimage.thumb.png.6ca64b0769a160cfe6afd992d3bfba84.pngimage.thumb.png.13c583a6a8ac42b91ea7770159bce521.pngimage.thumb.png.8d153a77ad681a8b2574cf2001b2a3d3.pngimage.thumb.png.3b2fc8b84c2c2f5f907541bf6ee4bfac.pngimage.thumb.png.229fcf2cd77bafc91535229684181b5d.pngimage.thumb.png.8a7256ab56421db46b6340f1366c1dce.png
 

Edytowane przez ladek22
Dodanie zdjęć

Przysyłajcie zdjęcia do klubowych kalendarzy 2027. Więcej szczegółów pod linkiem #1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trochę nowych informacji od mamy naszego Krzysia.
 
Drodzy Tiktakomaniacy,
 
Niestety nie zawsze do przekazania są tylko dobre informacje. Ostatni rok, a właściwie okres od czerwca zeszłego roku, to pasmo dodatkowych problemów zdrowotnych Krzyśka - z nogami. W czerwcu 2025r. Krzysiek borykał się z problemem spuchniętych kolan i wtedy pojawiło się podejrzenie młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów MIZS. W związku z tym był hospitalizowany w lipcu i w listopadzie.  W grudniu, w szkole, w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, Krzysiek uległ zwichnięciu rzepki. Wówczas problemów z nogami doszło jeszcze więcej. Z uwagi na rozmiar urazu Krzysiek musiał mieć ściągany dwukrotnie płyn z kolana, musiał wiele tygodni nosić specjalną ortezę, kolejny raz był hospitalizowany w grudniu, żeby zrobić rezonans kolan i ocenić zniszczenia, a w marcu żeby ocenić ponownie stan i potwierdzić lub wykluczyć MIZS. Wtedy zostało ono prawie wykluczone, ale padło podejrzenie na szereg innych chorób związanych ze stawami. Póki co żadna z nich nie została potwierdzona.
 
Od nowego roku walczymy też z raną, która wynikła z grudniowego urazu. Z jej powodu, w marcu, Krzysiek również był hospitalizowany, by podjąć się podciśnieniowej terapii leczenia ran. Terapie te kontynuowaliśmy później jeszcze w domu. Walka, którą można uznać za wygraną dwukrotnie, bo najpierw rana zagoiła się z końcem maja, potem, na początku lipca znowu się otworzyła, i właściwie zagoiła się ponownie jakiś tydzień temu. Wciąż jednak nie ma pewności, że za chwilę się nie otworzy ponownie. Skóra w tym miejscu ( kolano od strony wewnętrznej) jest bardzo cienka i narażona na ocieranie drugiego kolana i naciaganie w ramach ruchomości stawu kolanowego.
 
Rzepka, którą Krzysiek zwichnął w grudniu zeszłego roku do marca była odprowadzalna, niestety zwichnęła się ponownie i już nie ma możliwości ustawienia stawu kolanowego poprawnie. Kolano ma więc nienaturalne ustawienie, które utrudnia funkcjonowanie. 
 
Żeby wszystkiego było mało, 2 sierpnia, podczas wstawania z łóżka, Krzysiek złamał sobie nogę ( prawą, tę samą, w której zwichnięta jest rzepka) i to w dwóch miejscach. Przeżyliśmy dodatkowy stres związany z podejrzeniem przemieszczenia i kolejną wizytą na sorze. Krzysiek gips miał do 23 września. Noga się zrosła, niestety nie do końca kość wzrosła się w osi. Co to oznacza dla Krzyśka? Ortopeda lokalny nie był w stanie powiedzieć. Czekamy więc na opinie naszego ortopedy z Poznania. Do Poznania wybieramy się w połowie listopada na operację tego kolana i być może uda się również popracować trochę nad stopami, które również wymagają zabiegu. 
 
Od tamtego czasu, to jest od grudnia zeszłego roku, Krzysiek praktycznie nie chodzi do szkoły. Był chwilę na koniec maja i w czerwcu. We wrześniu nie poszedł i teraz też nie może iść, ponieważ nie może jeszcze przez 6 tygodni obciążać nóg, a niestety nie jest w stanie chodzić o kulach. Szkoła odmawia odbycia "toalety", jeśli uczeń nie może stanąć. 
 
Udało nam się być tylko na dwóch turnusach rehabilitacyjnych, to jest w kwietniu w Zabajce i w lipcu w Ameryce (NFZ). 
 
Cały czas czekamy również na wyniki badań genetycznych. Były one prowadzone dwutorowo. Jedne, WES,  wykonujemy w Bydgoszczy i tutaj została nam ostatnia tura. Teleporadę mamy przewidzianą na końcówkę listopada. W Gdańsku robiliśmy inne badania - mikromacierz. Oba te badania potwierdziły Krzyśka wcześniejszą diagnozę, czyli delecje w szóstym chromosomie. Mikromacierz dorzuciła jeszcze do tego duplikację w 17. chromosomie. Póki co WES tego nie potwierdził. 
 
Staramy się żyć normalnie, ale jest ciężko. Krzysiek ma już około 170 cm wzrostu i waży grubo ponad 40 kg, więc  przenoszenie go samodzielne jest sporym wyzwaniem. Zaopatrzyliśmy się w specjalne siedzisko, krzesełko do wanny dzięki któremu, jeśli nie ma do tego przeciwwskazań w postaci rany czy gipsu, moge wykąpać Krzyśka bez większych obciążeń dla mojego kręgosłupa ( zakładając, że może obciążać stopy). Zakupiłam również specjalistyczne krzesełko, dzięki któremu możemy zjechać ze schodów i przy użyciu nieco większej siły wjechać na trzecie piętro, na którym mieszkamy. Od poniedziałku zaczynamy jeden turnus rehabilitacyjny, a następnie drugi, oba stacjonarnie i na NFZ. Krzysiek wymaga teraz bardzo intensywnej rehabilitacji ale zobaczę czy będę w stanie Krzyśka na te zajęcia dowozić. Najgorsze jest wkładanie go do i z auta. Czas pokaże. 
 
W najbliższym czasie, tj w przyszłym roku, planowana była wstępnie kolejna operacja, tym razem klatki piersiowej, ponieważ Krzyśka klatka szewska bardzo negatywnie wpływa na jego posturę, na kręgosłup. Niestety, póki co, jest to operacja pod dużym znakiem zapytania - najważniejsze dla nas jest teraz naprawienie Krzyśkowi nóg na tyle, by mógł z powrotem chodzić. 
 
W przyszłym roku będzie dla nas bardzo stresujący czas, również z uwagi na ukończenie przez Krzyśka 16 lat. Czeka komisja orzekania o niepełnosprawności i ustalenie stopnia niepełnosprawności. Od tego będzie zależeć bardzo dużo, zarówno pieniądze, jakie będziemy mieli na życie, jak i wszelkie dofinansowania możliwości korzystania z NFZ, jeśli chodzi o rehabilitację, dostęp do lekarzy etc. Orzecznictwo to ruletka, więc można się spodziewać wszystkiego. 
 
Całą tą sytuację ratuje optymizm Krzyśka, który mimo takiego, a nie innego losu, nadal się uśmiecha i dzielnie znosi to, co zgotowało mu życie. Nie próbuje wstawać, jest uważny. Razem czytamy książki, oglądamy yt, gramy. Mam też zaplanowane budowanie zegarów, trochę jak w Zabajce na ostatnim turnusie, ale muszę jeszcze zebrać kilka fantów:) Krzysiek bowiem nadal uwielbia zegary i nie zanosi się, żeby miało się to zmienić.
 
Dziękujemy Wam za Wasze wsparcie. Mamy nadzieję, że dobro, którym nas obdarzacie, wróci do Was zwielokrotnione!

Dużo zdrówka dla Krzysia. Trzymamy kciuki za rehabilitację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krzysiek się nie poddaje, my tym bardziej.  

Chciałem tylko  zwrócić uwagę,  że dzięki   FORUMOWICZOM , którzy wspierają Krzysia stale lub okresowo, ten temat prowadzimy już 10 lat!!!

Walczymy dalej o pieniądze na każdą godzinę rehabilitacji 💪💪💪

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.09.2026 o 11:49, Stawko napisał(-a):

130 zł

Wyżej dodałem Krzysiowe zdjęcia. Rośnie nasz Krzycho jak na drożdżach 🙂

 

Póki co nadal można licytować zegarek Poliot. Do tej pory najwyższą kwotę 130 zł zaoferował kolega Stawko. Zegarek licytujemy jeszcze przez tydzień. Zapraszam! 🙂


Przysyłajcie zdjęcia do klubowych kalendarzy 2027. Więcej szczegółów pod linkiem #1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Autor1984
      Drodzy Klubowicze,
       
      z okazji XX-lecia KMZiZ zamówiłem zegarek klubowy (cena zakupu: 1790 zł), który odebrałem w dniu dzisiejszym. Chciałbym przekazać go na aukcję klubową, z której całość środków trafi na wsparcie Antosi Zęgoty - córki naszego klubowego kolegi Rafała @rafi.
      Zegarek jest fabrycznie nowy. Otworzyłem jedynie opakowanie, aby sprawdzić, czy nie posiada żadnych uszkodzeń. Nie był przymierzany ani użytkowany (i nie będzie). Nie był również nakręcany. Do zwycięzcy trafi w komplecie z paragonem, opakowaniem oraz kartami gwarancyjnymi - tak jak go oryginalnie otrzymałem.
      Cena wywoławcza: 990 zł
      Postąpienie: minimum 10 zł
      Czas trwania licytacji: 2 tygodnie od momentu publikacji ogłoszenia.
      Zakończenie: wygrywa najwyższa oferta złożona przed upływem terminu (zakończenie - 28.02.2026 - godzina 19:00).
      Zwycięzca licytacji będzie zobowiązany do wykonania przelewu bezpośrednio na wskazane konto oraz do okazania potwierdzenia przelewu. Następnie wygrany przekaże w wiadomości prywatnej dane do wysyłki zegarka.
      Cała kwota trafia w 100% na wsparcie Antosi.
       
      Na koniec proszę Szanowny Zarząd @Krzysztof Skórka, @Piotr Orzechowski, @Piotr Piątkowskii Kolegów Moderatorów o uwidocznienie tematu na stronie głównej, tak aby osoby, które nie zakupiły zegarka, miały szansę połączyć dobro z przyjemnością.
      Kolegę Rafała proszę o podanie danych fundacji lub numeru konta, na które zwycięzca przeleje środki. 
      Zachęcam do udziału i do podbijania stawki - niech ten jubileuszowy zegarek trafi w dobre ręce i zrobi jeszcze więcej dobrego.

      Z koleżeńskim pozdrowieniem
      Łukasz




    • Przez AleksanderP
      Witam wszystkich,
      Jestem nowym użytkownikiem, który zapragnął posiadać stary nietypowy zegarek mechaniczny z epoki 60s (posiadam również inne, ale są to głównie kwarce i jeden automat). Zaczynając od początku, po przerzuceniu oferowanych na allegro czasomierzy i ustaleniu budżetu przystąpiłem do licytacji czegoś co po prostu wpadło mi w oko. W licytując w pocie czoła pewien egzemplarz miałem już wyobrażenie o wspólnych chwilach na moim nadgarstku, udało się, nabyłem. Sprzedawca jako zarejestrowana firma wydawał się ok, 99% pozytywnych komentarzy i oferty sprzedającego przekraczające nawet 27 tyś. zł utwierdzały w przekonaniu o uczciwości i pewnej powtarzalnej historii sprzedaży, więc bez wachania z uśmiechem na ustach dokonałem przelewu w oczekiwaniu na paczkę. Dzisiaj odwiedził mnie kurier i dostarczył zegarek, fakt dość kiepsko zapakowany, ale stan paczki nie budził zastrzeżeń. Paczka odczekała kilka godzin w domu przed moim powrotem a następnie po jej odpakowaniu zabrałem się do tej przyjemnej chwili pierwszych wzrokowych oględzin. Stwierdziłem, że skoro paczka w temp. pokojowej czekała na mnie 4-5 godzin to zegarek z czystym sumieniem ma już odpowiednią temp. żeby go nakręcić i sprawdzić jego chód. Z najwyższą starannością ustawiłem aktualny czas, pamiętając o przestawianiu wskazówek do przodu, nakręciłem mechanizm i odstawiłem żeby sprawdzić jego punktualność. W przeciągu 20 min zatrzymał się 2 krotnie, tracąc +- 2-3 minuty na każde 10 min chodu, celowo sprawdzałem wraz z innym dokładnym zegarkiem ustawionym w tym samym czasie. Po próbie uruchomienia jednej z komplikacji o zgrozo odpadła wskazówka jednej z tarcz... Zegarkiem nie rzucałem, nie mógł w żaden sposób ulec jakiemukolwiek uszkodzeniu. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem od chwili odpakowania paczki. Mechanizm to VALJOUX 7733, opis aukcji nie pozostawiał niedopowiedzeń tzn. mechanizm ok, na dobrym chodzie. Forumowicze, czy jest jakakolwiek szansa żeby takie uszkodzenie powstało z mojej winy? Z pewnością czeka mnie zabawa w dochodzenie do zwrotu środków i chciałbym mieć absolutną pewność czy to kwestia przygotowania zegarka typowo pod sprzedaż a następnie wypchnięcie bubla w nadziei, że jakoś potrzyma chwilę czy mogłem w jakikolwiek sposób się do tego przyczynić obchodząc się z zegarkiem jak z jajkiem. Proszę o pomoc, czy mieliście podobną sytuację? Jak wybrnąć nie wikłając się w wojnę ze sprzedającym, który powinien przed zapakowaniem rzetelnie sprawdzić stan sprzedawanego przedmiotu?   
    • Przez ladek22
      Jeden z klubowych kolegów napisał do mnie na PW wiadomość. Jacek pisze tak: "Moi przyjaciele mają synka, który ma zdiagnozowany rdzeniowy zanik mieśni typu I (SMA I).
       
      Więcej o Igorku tutaj:https://www.fundacjasercadlamaluszka.pl/nasi-podopieczni/igor-albecki.html
       
      Bardzo chciałbym im pomóc i pomyślałem, że wystawię na sprzedaż swój zegarek. Cała kwota uzyskana ze sprzedaży trafiłaby na konto maluszka. Nie jest to zegarek o wielkiej wartości, ale przynajmniej tak mogę pomóc przyjaciołom."
       
      Jacek postanowił przekazać zegarek, który służył mu przez 10 lat. Jako, że był przez wiele lat jedynym zegarkiem posiada liczne ślady użytkowania (nic co by go dyskwalifikowało).
       
      Jest zgoda ze strony Zarządu KMZiZ, więc startujemy z licytacją
       
      Zegarek to legendarne Seiko Black Monster gen1.
       

       
       
       
      Stan: używany z widocznymi śladami użytkowania (ryski na bezelu, kopercie, bransolecie; szkło czyste. Zapiecie bransolety nosi dodatkowo ślady małych wgniotek).
      Mechanizm sprawny, dobrze trzyma czas.
      Brak papierów oraz pudełka (zegarek zostanie wyslany w pudełku zastępczym).
      Możliwy odbiór osobisty w 3-miescie.
       
      Licytację zaczynamy od 1 zł.
       
      Aukcja zakończy się w niedzielę 18 sierpnia 2019 o godzinie 17:00.
    • Przez ladek22
      Mój znajomy, który pracuje jako wychowawca w witkowskim Zakładzie Poprawczym, wystawił na licytację rzeźby gipsowe zrobione przez swoich wychowanków. Dochód z licytacji zasili konto finałowe WOŚP. Może włączcie się w te licytacje.
      http://aukcje.wosp.org.pl/rzezby-gipsowe-i894179
       
      http://aukcje.wosp.org.pl/rzezby-gipsowe-i894129
       
      Pozdrawiam Przemek



    • Przez ladek22
      Witam serdecznie!
      ....Moja znajoma trzy lata temu uległa wypadkowi czego skutkiem było wieloodlamowe złamanie kości skokowej. Na skutek błędów lekarzy doszło do powikłań i zakarzeń. Obecny stan chorej nogi wymaga konsultacji i zabiegów u wybitnych specjalistów za granicą. Profesor Beat Hintermann z Kliniki Ortopedycznej w Kantonsspital Liestal w Szwajcarii który przeprowadzał diagnostykę, a później operację stwierdził, że przypadek Renaty był jednym z najtrudniejszych z jakimi w życiu miał do czynienia.
      ....Wiadomo, że konsultacje czy zabiegi wykonywane za granicą wymagają sporych środków finansowych czego przeciętne gospodarstwo domowe nie jest w stanie udźwignąć. Potrzebna jest więc pomoc ze strony darczyńców i liczy się tutaj nawet drobna suma. Jeśli więc możecie drodzy klubowicze pomóc Renacie wrócić do pełni sił to będziemy wdzięczni. Wystarczy nawet niewielka suma na konto lub przekazanie 1% podatku!! Strona gdzie możecie osiągnąć szersze informacje o stanie zdrowia Renaty jak i jej samej jest tutaj: http://pomagamy.dbv....?article_id=599
      .
      Specjalnie dla klubowiczów organizujemy licytację przepięknie wydanego albumu o tematyce zegarkowej!!! Zwycięzca wpłaca wylicytowaną kwotę na konto:
      SBL Zakrzewo O/Złotów Nr. rachunku: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S".
      Numery kont do wpłat z zagranicy w EURO lub w USD znajdują się na samym dole!
      Po potwierdzeniu porzez Renatę wpłaty, album zostanie wysłany na adres jaki wskaże zwycięzca:-)) W odpowiednim czasie skontaktujemy się ze zwycięzcą licytacji przez PW lub e-mail! Termin licytacji mija w poniedziałek dn. 10 grudnia 2012 o godzinie 24:00. Zapraszam do licytacji jak również do indywidualnych wpłat bezpośrednio na konto Renaty!!

      ....Piękna, wydana przez wydawnictwo KONEMAN, książka-album "Wristwatches Armbanduhren Montres-bracelets" autorstwa Gisbert-Brunner i Christian Pfeiffer-Belli. Album wydany jednocześnie w trzech językach francuskim, niemieckim i angielskim. Każda strona podzielona jest na trzy kolumny z czego każda kolumna odpowiada danemu językowi. Pozycja liczy sobie 512 stron. W książce można znaleźć informacje o 96 markach zegarkowych, a co bardziej cenne, także o tych mniej znanych w Polsce. Ponadto w książce znajduje się słowniczek pojęć z zakresu zegarmistrzostwa (w trzech językach) oraz kilka artykułów o wybranych komplikacjach takich jak alarm, repetier, kalendarz, tourbillon, chronograf. Dodatkowo powiem, że książka jest z autografem i niech będzie niespodzianką to, czyj jest to autograf:-)) Cena wywoławcza 185 zł. Termin licytacji mija w poniedziałek dn. 10 grudnia 2012 o godzinie 24. Zapraszam do licytacji jak również do indywidualnych wpłat bezpośrednio na konto Renaty!!

      Małe jest zainteresowanie licytacją, więc postanowiłem obniżyć cenę wywoławczą o 50 zł, które dorzucę dla Renaty od siebie! Nowa cena wywoławcza to 135 zł!
      .




      ..
      .
      Istnieje kilka możliwości wsparcia:
      Bezpośrednia wpłata na konto otwarte w fundacji pomagającej osobom niepełnosprawnym
      Przekazanie 1% podatku?
      Zamieszczenie banera na innych stronach
      Kliknięcie "lubię to" na Facebooku i innych serwisach społecznościowych - dzieląc się linkiem ze znajomymi - tak również można pomagać
      Wszelkie inne możliwe formy pomocy z Państwa strony
      Jeżeli ktoś z Państwa chciałby przekazać choćby tę symboliczną złotówkę, można to uczynić wpłacając darowizny, na konto:
      .
      Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko"
      Stawnica 33
      77-400 Złotów
      SBL Zakrzewo O/Złotów
      Nr. rachunku: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Wpłaty zagraniczne w euro:
      Kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP
      76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Wpłaty zagraniczne w USD:
      Kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP
      97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Aby przekazać 1% podatku, wystarczy w rozliczeniu rocznym, w rubryce "WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)"
      W polu "KRS" wpisać:0000186434,
      W polu "Wnioskowana kwota" - kwotę, którą chcemy przekazać, czyli nie więcej niż 1% podatku należnego.
      W polu "Cel szczegółowy 1%": "Renata Szot symbol 274/S"
      .
      Jeśli masz stronę www możesz również pomóc. Można zalinkować na stronie poniższy banner. Im więcej osób wie o Niej, tym większą ma Ona szansę na godne leczenie i rehabilitację.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.