Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tarant

Nie jest OK....

Rekomendowane odpowiedzi

Jak to po co, wszystko co czytasz na ekranie, jest napisane za pomocą matematyki (system dwójkowy), oda do miłości też:

http://tinyurl.com/qycq8c6

pisał poeta tylko głowa nie ta... :D

Oda z linka który podałeś :)

 

01001111 00100000 01101101 01101001 11000101 10000010 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00100001 00001101 00001010 01010100 01101111 01100010 01101001 01100101 00100000 01101010 01100101 01100100 01111001 01101110 01100101 01101010 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01100010 01110010 01100001 01101011 00100000 01110011 01101011 01110010 01101111 01101101 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00001101 00001010 01100010 01101111 00100000 01110100 01111001 01101100 01100101 00100000 01101010 01100101 01110011 01110100 00100000 01110111 00100000 01010100 01101111 01100010 01101001 01100101 00100000 01110100 01100001 01101010 01100101 01101101 01101110 01101001 01100011 01111010 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01000011 01101000 01101111 11000100 10000111 00100000 01101110 01100001 01100100 01100001 01101010 01100101 01110011 01111010 00100000 11000101 10111100 01111001 01100011 01101001 01110101 00100000 01110011 11000101 10000010 01101111 01100100 01101011 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00100000 01110000 01101111 01110011 01110101 01110111 01100001 01110011 01111010 00100000 01101001 01101110 01101110 01111001 01100011 01101000 00100000 01100100 01101111 00100000 01101110 01100001 01101101 01101001 11000100 10011001 01110100 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01001111 01100111 01110010 01100001 01101110 01101001 01100011 01111010 01100001 01110011 01111010 00100000 01101110 01100001 01110011 00100000 01101111 01100100 00100000 01110111 01101111 01101100 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00001101 00001010 01100001 01101100 01100101 00100000 01110111 00100000 01111010 01100001 01101101 01101001 01100001 01101110 00100000 01100100 01100001 01101010 01100101 01110011 01111010 00100000 01110000 11000101 10000010 01101111 01101101 01111001 01101011 00100000 01110010 01100001 01100100 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01000011 01111010 01100001 01110011 01100101 01101101 00100000 01100010 01110010 01100001 01101011 00100000 01000011 01101001 00100000 01110111 01111010 01100001 01101010 01100101 01101101 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00001101 00001010 01101010 01100101 01100100 01101110 01100001 01101011 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01100010 01110010 01100001 01101011 00100000 01110111 01101001 01100101 01110010 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01010111 11000101 10000010 01100001 01110011 01101110 01111001 01100011 01101000 00100000 01110101 01100011 01111010 01110101 11000100 10000111 00100000 01110011 11000101 10000010 01110101 01110011 01111010 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00001101 00001010 01101110 01101001 01100101 00100000 01101011 01101001 01100101 01110010 01110101 01101010 01100101 01110011 01111010 00100000 01101110 01100001 00100000 01110000 01100101 01110111 01101110 01101111 00100000 01110111 00100000 01110111 01101001 01110010 00100000 01101110 01101001 01100011 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01001010 01100101 01110011 01110100 01100101 11000101 10011011 00100000 01101010 01100101 01100100 01101110 11000100 10000101 00100000 01111010 00100000 01110111 01100001 11000101 10111100 01101110 01111001 01100011 01101000 00100000 01110111 01100001 01110010 01110100 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00001101 00001010 01001011 01110100 11000011 10110011 01110010 01100101 00100000 01101110 01100001 01100100 01100001 01101010 11000100 10000101 00100000 11000101 10111100 01111001 01100011 01101001 01110101 00100000 01110011 01111010 01101100 01100001 01100011 01101000 01100101 01110100 01101110 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101110 00001101 00001010 01001010 01100001 01101011 00100000 01001101 01101001 01100011 01101011 01101001 01100101 01110111 01101001 01100011 01111010 00100000 01110000 01101001 01110011 01100001 11000101 10000010 00100000 01101111 00100000 01101101 11000101 10000010 01101111 01100100 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00101100 00001101 00001010 01110100 01100001 01101011 00100000 01101010 01100001 01101011 00100000 01110100 11000100 10011001 00100000 01101111 01100100 11000100 10011001 00100000 01100100 01100101 01100100 01111001 01101011 01110101 01101010 11000100 10011001 00100000 01101101 01101001 11000101 10000010 01101111 11000101 10011011 01100011 01101001 00100001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tylko początek chyba .

Dlaczego w dwójkowym kodzie , hexadecymalnie tekst byłby bardziej spójny .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A odnośnie księdza w szpitalu to byłem świadkiem jak taki kapelan odmówił ostatniego namaszczenia, człowiekowi który nie wyspowiadał się przed śmiercią, człowiek ów nie był wprawdzie żarliwym wierzącym, ale tuż przed dość nagłą śmiercią, życzył sobie wizyty księdza, a ten zwyczajne nie zdążył na czas. Żadnej litości...

 

I ksiądz postąpił słusznie.

Nie mam zamiaru włączać się do Waszej Panowie dysputy, ale dla wyjaśnienia. Tu nie ma mowy o litości czy jej braku. Jest za to często powtarzane nieporozumienie. "Ostatnie namaszczenie" jest nazwą archaiczną i mylącą. Nie namaszcza się osób, które zmarły ("tuż przed dość nagłą śmiercią życzył sobie wizyty księdza" "nie zdążył na czas") tylko tych, które żyją i dopóki żyją. Oficjalnie sakrament nazywa się 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Namaszczenie_chorych

 

Dla podkreślenia cyt: "sakrament ten ma przynieść choremu ulgę w cierpieniu lub uzdrowienie". To, czy doszło do spowiedzi czy nie, było w tamtym momencie bez znaczenia. Po prostu skoro człowiek już umarł to nie można mu udzielić tego sakramentu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To  "  ...lub uzdrowienie " , to uzurpacja praktycznie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ksiądz postąpił słusznie.

Nie mam zamiaru włączać się do Waszej Panowie dysputy, ale dla wyjaśnienia. Tu nie ma mowy o litości czy jej braku. Jest za to często powtarzane nieporozumienie. "Ostatnie namaszczenie" jest nazwą archaiczną i mylącą. Nie namaszcza się osób, które zmarły ("tuż przed dość nagłą śmiercią życzył sobie wizyty księdza" "nie zdążył na czas") tylko tych, które żyją i dopóki żyją. Oficjalnie sakrament nazywa się

https://pl.wikipedia.org/wiki/Namaszczenie_chorych

 

Dla podkreślenia cyt: "sakrament ten ma przynieść choremu ulgę w cierpieniu lub uzdrowienie". To, czy doszło do spowiedzi czy nie, było w tamtym momencie bez znaczenia. Po prostu skoro człowiek już umarł to nie można mu udzielić tego sakramentu.

Pacjent był jeszcze żywy, gdy kapelan przyszedł, tyle że już bez kontaktu, o ostatnie namaszczenie prosiła rodzina, która z nim rozmawiała wcześniej.Czy faktycznie to pacjent prosił księdza nie wiem, ale kapelan stwierdziwszy na odległość, że to agonia, powiedział rodzinie, że nie było spowiedzi i obruciwszy się na pięcie wyszedł.

 

 

Enkil

To właśnie dzięki takim cyferkom przeczytałeś ode, a jeżeli chodzi o miłość, to tylko praca naszego mózgu, powodująca wydzielanie się odpowiednich hormonów, warto poczytać na temat osiągnięć w badaniu naszego mózgu.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10056


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jeżeli chodzi o miłość, to tylko praca naszego mózgu, powodująca wydzielanie się odpowiednich hormonów,

 

 

Wg nauki Kościoła Katolickiego inaczej definiujemy miłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg nauki Kościoła Katolickiego inaczej definiujemy miłość.

Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością?

Badania naukowymi metodami (cechy tych metod: możliwie największa prostota, odporność na surowe testy, falsyfikacja i wartość prognostyczna) wykazały ponad wszelką wątpliwość, że to nie nasza świadomość rządzi mózgiem, a odwrotnie to mózg rządzi wszystkim, a świadomość to tylko jedno z jego narzędzi i to wcale nie najważniejsze. Zanim nasza świadomość cokolwiek pojmie to mózg już wcześniej ma wszystko zinterpretowane i wykonuje właściwe, opracowane na podstawie tej interpretacji czynności. Nie informuje on naszej świadomości o wszystkich swoich działaniach, a jedynie dostarcza takie informacje jakie są akurat potrzebne do realizacji tych dziań. Przykładowo stan zakochania następuje głównie za sprawą hormonów, które na polecenie i w oparciu o decyzję naszego mózgu pojawiają się w naszej krwi, gdy zobaczymy obiekt naszych westchnień i przyszłych pożądań. Podobnie jak w przypadku innych emocji nie mamy żadnego świadomego wpływu na ich pojawianie się. Czasem pojawianie się hormonów zakochania w naszej krwi trwa całe życie, ale nieraz z czasem ustaje, wszystko za sprawą nieznanych naszej świadomości decyzji mózgu. Dotyczy to wszelkich emocji, ale również np. poglądów, jak poglądy polityczne czy religijne. Gdy mamy do czynienia z jakąś ideologią, czy wiarą, to mózg wzbudza w nas znaczne zainteresowanie daną ideologią, nauką czy religią i zmniejsza zainteresowanie innymi poglądami. Nasza świadomość, zdolność do analitycznego myślenia jest z podejmowania takich poczynań wyłączona. Jest natomiast wykorzystywana, by uzasadniać dokonany przez nasz mózg wybór. Kluczowa tu jest decyzja mózgu o takim, a nie innym wyborze bez uzmysławiania argumentacji, które mają taki wybór uzasadnić.

 

Polecam zapoznać się z publikacjami prof. Antonio Damasio, napisał tez trochę tekstów zjadliwych dla zwykłych ludzi.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością?

 

No dużo, bo przekłada się na codzienne rzeczywiste życie. Miłość, a zakochanie to całkowicie dwie inne "rzeczy".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...i tak chyba do Trzech Króli w temacie :)

Rekolekcje znaczy...:)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamiast "radować się" , że tym razem obyło się bez dogłębnego nauczania , kolega Yoda marudzi niepotrzebnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamiast "radować się" , że tym razem obyło się bez dogłębnego nauczania , kolega Yoda marudzi niepotrzebnie

:)

Nie ciesz się na zapas, poniższy post to nie treść, a tytuł rozprawy....:)

 

  

No dużo, bo przekłada się na codzienne rzeczywiste życie. Miłość, a zakochanie to całkowicie dwie inne "rzeczy".


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Boże , możesz mieć rację .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dużo, bo przekłada się na codzienne rzeczywiste życie. Miłość, a zakochanie to całkowicie dwie inne "rzeczy".

Definicja kościelna przekłada się na realne życie, wolne żarty, to raczej realne życie przekłada się na definicje kościelne, które z bólami bo z bólami, ale co jakiś czas muszą być zmieniane przez kościół pod wpływem realnych osiągnięć nauki. Jakie to ma znaczenie, że to są rożne rzeczy, zarówno o miłości jak i o zakochaniu decyduje nasz mózg, całkiem realnie dozując właściwe hormony i bodźce nerwowe, a wszystko to realna chemia i fizyka, łącznie z jaźnią i świadomością. Wszystko to co dzieje się w naszym mózgu jest coraz bardziej realnie wytłumaczalne nie ma już tam obecnie w zasadzie miejsca na świat niematerialny, mistyczny.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Definicja kościelna przekłada się na realne życie, wolne żarty, to raczej realne życie przekłada się na definicje kościelne, które z bólami bo z bólami, ale co jakiś czas muszą być zmieniane przez kościół pod wpływem realnych osiągnięć nauki. Jakie to ma znaczenie, że to są rożne rzeczy, zarówno o miłości jak i o zakochaniu decyduje nasz mózg, całkiem realnie dozując właściwe hormony i bodźce nerwowe, a wszystko to realna chemia i fizyka, łącznie z jaźnią i świadomością. Wszystko to co dzieje się w naszym mózgu jest coraz bardziej realnie wytłumaczalne nie ma już tam obecnie w zasadzie miejsca na świat niematerialny, mistyczny.

 

Mógłbyś coś więcej wyjaśnić na temat: mózg a sumienie? Jeśli podjąłem w danej sprawie decyzję A, i mi z tym wewnętrznie ciężko (to zależy od hormonów?) i potem zmieniam decyzję na B. Jeśli człowiek robi coś "wbrew sobie" i podejmuje wysiłek trudny do wytłumaczenia dla innych to sterują tym tylko hormony i bodźce nerwowe? Jeśli ktoś np. jest leniwy i czegoś nie zrobi, a później pracuje nad swoimi cechami i już jest po czasie mniej leniwy, tzn. że wpłynął na hormony i bodźce nerwowe?

 

Podumowując, czy istnieje taki hormon, udowodniony naukowo - powodujący poczucie wyrzutów sumienia, poczucie odpowiedzialności, poczucie obowiązku itd. Bo jeśli tak chętnie zgłębię wiedzę.

 

Kolejny ciekawy temat. Zostawmy na chwilę religię w spokoju. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mógłbyś coś więcej wyjaśnić na temat: mózg a sumienie? Jeśli podjąłem w danej sprawie decyzję A, i mi z tym wewnętrznie ciężko (to zależy od hormonów?) i potem zmieniam decyzję na B. Jeśli człowiek robi coś "wbrew sobie" i podejmuje wysiłek trudny do wytłumaczenia dla innych to sterują tym tylko hormony i bodźce nerwowe? Jeśli ktoś np. jest leniwy i czegoś nie zrobi, a później pracuje nad swoimi cechami i już jest po czasie mniej leniwy, tzn. że wpłynął na hormony i bodźce nerwowe?

 

Podumowując, czy istnieje taki hormon, udowodniony naukowo - powodujący poczucie wyrzutów sumienia.

 

Kolejny ciekawy temat. Zostawmy na chwilę religię w spokoju. :lol:

Wrzuć w google słowo kluczowe "hormony" i poczytaj chociaż Wikipedię potem możemy podyskutować. Do odkrycia wszystkich hormonów i substancji chemicznych stosowanych  przez nasz mózg do sterowania naszym ciałem (przypominam świadomość to narzędzie które również służy naszemu mózgowi do tego sterowania) jest jeszcze pewnie daleko, ale od dawna wiadomo, że do sterowania naszym poczuciem dobra i zła, oraz wyrzutami sumienia czy ich brakiem, służą hormony produkowane przez podwzgórze i szyszynkę. Szyszynkę bym tu "winił"{  przede wszystkim, wszyscy seryjni mordercy maja upośledzone wydzielanie hormonów przez ten narząd.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.

Enkil

To właśnie dzięki takim cyferkom przeczytałeś ode, a jeżeli chodzi o miłość, to tylko praca naszego mózgu, powodująca wydzielanie się odpowiednich hormonów, warto poczytać na temat osiągnięć w badaniu naszego mózgu.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10056

Piotrze :)

Odwracasz kota ogonem ;)

 

Takie wyjaśnienia są w rzeczywistości komplikowaniem spraw prostych (" Są proste jak metr sznurka w kieszeni").

Gdybym powiedział, że zjadłem dziś chleb z masłem, to byś mi wyjaśnił, że jestem w błędzie, ponieważ w rzeczywistości to dostarczyłem organizmowi łańcuchy aminokwasów w postaci mieszaniny nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz dużą ilość białka roślinnego, lipidów, błonnika pokarmowego i jego frakcji.

Obaj powiedzieliśmy to samo, tylko w jaki sposób.....?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrze :)

Odwracasz kota ogonem ;)

 

Takie wyjaśnienia są w rzeczywistości komplikowaniem spraw prostych (" Są proste jak metr sznurka w kieszeni").

Gdybym powiedział, że zjadłem dziś chleb z masłem, to byś mi wyjaśnił, że jestem w błędzie, ponieważ w rzeczywistości to dostarczyłem organizmowi łańcuchy aminokwasów w postaci mieszaniny nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz dużą ilość białka roślinnego, lipidów, błonnika pokarmowego i jego frakcji.

Obaj powiedzieliśmy to samo, tylko w jaki sposób.....?

Tobie chodziło o uczucia wyrażone przy pomocy ody do miłości, co ja celowo zlekceważyłem dla żartu, bo pomieszałeś matematykę do spraw, które nie maja z nią nic wspólnego. Ale i tak w końcu Stary Wilk mnie zmusił do poważnej dyskusji na temat jak realnie powstają uczucia, poczytaj, masz tam odpowiedź na swoje pytanie:

"Tylko co logika ma wspólnego z wiarą?" i stwierdzenie: "Wiary nie wyjaśni się logicznie.".


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie cały czas to mówię :) logika i wiara mają z sobą tyle wspólnego co wiersze i matematyka. Można wszystko, tylko to wypacza założenia początkowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr no to gdyby teraz np. Twoja wnuczka zapytala

- dziadku, a jak to bylo jak zakochales sie w babci ?

To co bys jej odpowiedzial ?

- Eeee tam zaraz zakochalem. Mozg wydzielil akurat wtedy wiecej noradrenaliny, pozniej testosteronu .... a teraz siedze z nia, bo mam za duzo oksytocyny 

:)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie cały czas to mówię :) logika i wiara mają z sobą tyle wspólnego co wiersze i matematyka.

 

Też to tak zrozumiałem... a reszta to żart. ;)

Piotr no to gdyby teraz np. Twoja wnuczka zapytala

- dziadku, a jak to bylo jak zakochales sie w babci ?

To co bys jej odpowiedzial ?

- Eeee tam zaraz zakochalem. Mozg wydzielil akurat wtedy wiecej noradrenaliny, pozniej testosteronu .... a teraz siedze z nia, bo mam za duzo oksytocyny 

:)

Gdybym powiedział zobaczyłem Babcię i zakochałem się... bo dostałem zastrzyk hormonów. to dopiero bym miał przesrane, wytłumacz tu żądnej wiedzy pięciolatce co to hormony i jak to działa. :D 

A poważniej, nie potrzeba mówić oczywistych oczywistości, większość ludzi jadąc tramwajem ma głęboko w poważaniu wiedzę jak to się dzieje, ze tramwaj jedzie, i nikt nie mówi np. poczekaj zaraz przyjadę do ciebie tramwajem, który mnie powiezie napędzany silnikiem elektrycznym wykorzystującym wirujące pole magnetyczne, które... :P


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D

No tak, niekonczacego sie lancucha pytan nie przewidzialem. To byloby zbyt niebezpieczne :)

A to z tramwajem tez dobre. Wykorzystam to w najblizszej rozmowie z sasiadka, ktora na co dzien zajmuje sie monitoringiem osiedla, wywiadami srodowiskowymi i ogolnie pojeta komunikacja. Musze tylko zastapic slowo tramwaj czyms bardziej wyszukanym :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)

Jak nazywają się te hormony które mogą spowodować ponowne zakochanie się w około 60 letniej kobiecie. 

Bo chyba mi ich ostatnio brakuje. :D

Już od kilku lat zauważam, że im jestem starszy tym bardziej podobają mi się młodsze kobiety.  :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)

Jak nazywają się te hormony które mogą spowodować ponowne zakochanie się w około 60 letniej kobiecie

Domowy schabowy z kapusta :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)

Jak nazywają się te hormony które mogą spowodować ponowne zakochanie się w około 60 letniej kobiecie. 

Bo chyba mi ich ostatnio brakuje. :D

Już od kilku lat zauważam, że im jestem starszy tym bardziej podobają mi się młodsze kobiety.  :)

Moim zdaniem działają na Ciebie jak najbardziej właściwe hormony. :D

Wprawdzie wiem, ze kocham swoja żonę, ale słowo nadal mi tu jakoś nie pasuje, to na pewno nie ma nic wspólnego z miłością, która doprowadziła mnie do ołtarza, w każdym bądź razie żyjemy ze sobą ponad 40 lat, a ja nadal mówię do niej Halinko...

Domowy schabowy z kapusta :)

coś w tym jest... :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie cały czas to mówię :) logika i wiara mają z sobą tyle wspólnego co wiersze i matematyka. Można wszystko, tylko to wypacza założenia początkowe.

 

Wiersze mają rytm a to już matematyka ma sporo wspólnego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.