Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest Waldeusz

Co noszą znani ludzie?

Recommended Posts

Majac dzis 80tys do wydania na sam zegarek kupilbym po liftingu RO Jumbo 15202 a za reszte pewnie fajne wakacje. Tez podoba mi sie bardziej niz Nautilius ale na litosc boska Ty, ja i wielu innych wie, ze ten RO tez nie jest wart swoich pieniedzy. Majac 1 mio cashu wolnego dzis kupilbym Nautiliusa bez wahania i wydaje sie, ze kupujacy go ludzie nie stoja przed tego typu dylematami. Dobrze wiesz, ze produkty luksusowe warte sa tyle za ile znajdac nabywcow

Ps. Iphone z multi touchem byl innowacyjny w momencie pierwszej odslony, dzis zgoda, juz nie jest

Edited by nash13

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Czy sam napis "Patek Philippe" wystarczy żeby ściągać czapki z głów ?.

Też trochę prowokacyjnie ;) -a nie zasłuzył sobie na to swoimi dokonaniami w dziedzinie zegarmistrzostwa?

Kto tam słyszał o AP?,a o Patku i owszem...... :D


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy bardzo drogich dobrach zachodzi tzw. Efekt Veblena, im droższy produkt tym większe zainteresowanie klientów których na to stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Majac dzis 80tys do wydania na sam zegarek kupilbym po liftingu RO Jumbo 15202 a za reszte pewnie fajne wakacje. Tez podoba mi sie bardziej niz Nautilius ale na litosc boska Ty, ja i wielu innych wie, ze ten RO tez nie jest wart swoich pieniedzy. Majac 1 mio cashu wolnego dzis kupilbym Nautiliusa bez wahania i wydaje sie, ze kupujacy go ludzie nie stoja przed tego typu dylematami. Dobrze wiesz, ze produkty luksusowe warte sa tyle za ile znajdac nabywcow

 

Jeżeli porównasz konstrukcję mechanizmu 3120 oraz wykończenie do tego co oferuje konkurencja, to jednak może dojdziesz do wniosku, że RO wart jest swojej ceny. Gdybym ja miał do wydania 80 tysi. na zegarek, to kupiłbym jakąś limitkę z oferty Panerai  :). Jak patrzę na to, co się dzieje z ich limitowanymi modelami na rynku wtórnym, to często zbieram szczękę z podłogi. Ceny idą w kosmos !.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli porównasz konstrukcję mechanizmu 3120 oraz wykończenie do tego co oferuje konkurencja, to jednak może dojdziesz do wniosku, że RO wart jest swojej ceny. Gdybym ja miał do wydania 80 tysi. na zegarek, to kupiłbym jakąś limitkę z oferty Panerai  :). Jak patrzę na to, co się dzieje z ich limitowanymi modelami na rynku wtórnym, to często zbieram szczękę z podłogi. Ceny idą w kosmos !.

Rynek wtórny ma to do siebie ze jest zmienny :D -z reszta,co ja tam wiem,jedynym "wtórnym"z czym mam do czynienia to segregacja śmieci.....


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli porównasz konstrukcję mechanizmu 3120 oraz wykończenie do tego co oferuje konkurencja, to jednak może dojdziesz do wniosku, że RO wart jest swojej ceny. Gdybym ja miał do wydania 80 tysi. na zegarek, to kupiłbym jakąś limitkę z oferty Panerai :). Jak patrzę na to, co się dzieje z ich limitowanymi modelami na rynku wtórnym, to często zbieram szczękę z podłogi. Ceny idą w kosmos !.

I wlasnie widzisz, ja bym nigdy nie wydal 80tys na zegarek ze stajni, ktora (sam sie zgodziles) mozna nazwac montownia bo oprocz paskow nie wiadomo co jednak sami robia:)

Ps. A jak chcesz tylko zainwestowac to mam dla Ciebie kilka na pewno ciekawszych propozycji:)

Edited by nash13

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy cenach Panerai na Unitasie oferta Patka wydaje się całkiem sensowna :D


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

I wlasnie widzisz, ja bym nigdy nie wydal 80tys na zegarek ze stajni, ktora (sam sie zgodziles) mozna nazwac montownia bo oprocz paskow nie wiadomo co jednak sami robia:)

Ps. A jak chcesz tylko zainwestowac to mam dla Ciebie kilka na pewno ciekawszych propozycji:)

 

Chcę też cieszyć się zegarkami, ale mam tzw. psychologiczny punkt oporu w odniesieniu do ceny. Po prostu powyżej jakiejś kwoty włącza mi się lampka rozsądku  :). Jeżeli zegarek miałbym normalnie użytkować, to nie wydałbym 80000 zł.

 

 

Przy cenach Panerai na Unitasie oferta Patka wydaje się całkiem sensowna  :D

 

Panerai to firma odbierana przede wszystkim emocjami. W przeciwnym razie kto zapłaciłby za Fiddiego (PAM 127) kwotę 60.000 - 80.000 zł, a historyczny model na Angelusie nie osiągałby na aukcjach cen wyższych od minutowych repetierów Patka.

Edited by McIntosh

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Majac 1 mio cashu wolnego dzis kupilbym Nautiliusa bez wahania i wydaje sie, ze kupujacy go ludzie nie stoja przed tego typu dylematami.

 

Kupił byś? I co byś z nim zrobił? Zamknął w sejfie?

 

Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Dziwię się ludziom, którzy nie korzystając stale z ochrony (obstawy) chodzą po Warszawie z takim cackiem na ręku i pozują do zdjęć. Ten model chyba jest wart sporo ponad 100 tyś.

Taki zegarek szybko można stracić i to wraz ze zdrowiem, a nawet życiem. Bandziory też interesują się biżuterią i zegarkami. Tu niestety mają gotowy konkretny namiar (odpukać).

Warto ryzykować? Moim zdaniem nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie osobiście design Nautilusa bardzo odpowiada ale z projektów Genty uważam że to jednak RO jest najbardziej spójnym i kompletnym koncepcyjnie projektem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy sam napis "Patek Philippe" wystarczy żeby ściągać czapki z głów ?.

 

No pewnie. Bez tego napisu nikt nie czułby się zmiażdżony ;)

Gwoli sprawiedliwości - przy wielu innych zegarkach pozbawionych innych zacnych napisów też by miazgi nie było...


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Dziwię się ludziom, którzy nie korzystając stale z ochrony (obstawy) chodzą po Warszawie z takim cackiem na ręku i pozują do zdjęć. Ten model chyba jest wart sporo ponad 100 tyś.

 

Bez przesady, nie demonizujmy. Nieraz włóczyłem się po Warszawie w późnych godzinach nocnych i żyję  :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak kogoś podnieca miazga, zalecam zaprzestanie mycia zębów od tygodnia wzwyż!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez przesady, nie demonizujmy. Nieraz włóczyłem się po Warszawie w późnych godzinach nocnych i żyję  :).

 

I bardzo dobrze. Oby tak zostało.

Być może to zasługa szczęścia lub faktu (jak sądzę), że nie ma  w sieci twojej buźki i  zegarka wraz z adresem, gdzie cię często można spotkać (praca).

 

Moim zdaniem to lekkomyślność. Licho nie śpi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem stylistyka PP Nautilus jest o wiele ciekawsza niż AP RO. Widziałem AP RO na żywo są to piękne zegarki, ale nie na tyle aby ciułać na niego grosza. Gdyby zaś Nautilus był w cenie np. 35 000zł myślę, że był by to zegarek na który mógł bym odkładać i dwa lata bo jest piękny. Ponieważ kosztuje 80 000zł problem mam z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupił byś? I co byś z nim zrobił? Zamknął w sejfie?

 

Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Dziwię się ludziom, którzy nie korzystając stale z ochrony (obstawy) chodzą po Warszawie z takim cackiem na ręku i pozują do zdjęć. Ten model chyba jest wart sporo ponad 100 tyś.

Taki zegarek szybko można stracić i to wraz ze zdrowiem, a nawet życiem. Bandziory też interesują się biżuterią i zegarkami. Tu niestety mają gotowy konkretny namiar (odpukać).

Warto ryzykować? Moim zdaniem nie.

Bez przesady. Na impreze w piatek wieczorem pewnie nie ale golfa w sobote rano pewnie tak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem stylistyka PP Nautilus jest o wiele ciekawsza niż AP RO. Widziałem AP RO na żywo są to piękne zegarki, ale nie na tyle aby ciułać na niego grosza. Gdyby zaś Nautilus był w cenie np. 35 000zł myślę, że był by to zegarek na który mógł bym odkładać i dwa lata bo jest piękny. Ponieważ kosztuje 80 000zł problem mam z głowy.

Sa uzywki za 50tys:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Zauważ jednak że ktoś kto kupuje zegarek za ponad 100k zł nie robi tego za ostatnie pieniądze sprzedając mieszkanie tylko jest to podparte dużymi zarobkami i oszczędnościami. Podejrzewam że utrata tego PP zabolałaby go nie bardziej niż mnie utrata mojej Omegi, pewnie byłoby mu szkoda ale za 2 miesiące kupiłby sobie następny.

Zauważam.

Jak wspominałem wcześniej - to nie  chodzi tylko o zegarek. Mojemu klientowi (stomatolog) przetrącono pałą kolano i nadgarstek, gdy wsiadał do samochodu pod swoim gabinetem - tylko dlatego, że zbirom wydawało się, iż w teczce niesie utarg. Napad miał miejsce kilka lat temu. Utyka do dzisiaj.

Wato publicznie obnosić się ze swoją zamożnością? Moim zdaniem nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Wato publicznie obnosić się ze swoją zamożnością? Moim zdaniem nie.

 

A może gość po prostu lubi zegarki ?. Na naszym forum są osoby, które mają Patki, Lange, JLC czy IWC z wielkimi komplikacjami takimi jak wieczny kalendarz czy tourbillon. Zegarki noszą, bo je kochają. Czy to oznacza, że obnoszą się swoją zamożnością ?. Moim zdaniem nie. W końcu co to za radocha kupić zegarek do szuflady. No chyba, że to ma być lokata kapitału - wtedy to już inna rozmowa. Nie ma żadnej różnicy czy zakładamy na rękę wartościowy zegarek czy jeździmy luksusowym samochodem. A przecież można na ulicach zobaczyć Porsche (i to coraz częściej), Bentleye, Astony... ludzie jeżdżą  :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może gość po prostu lubi zegarki ?. Na naszym forum są osoby, które mają Patki, Lange, JLC czy IWC z wielkimi komplikacjami takimi jak wieczny kalendarz czy tourbillon. Zegarki noszą, bo je kochają. Czy to oznacza, że obnoszą się swoją zamożnością ?. Moim zdaniem nie. W końcu co to za radocha kupić zegarek do szuflady.

 

Zrozum. Co innego mieć i nosić, a zupełnie inną sprawą mieć fotkę w necie z adresem. To jak ogłoszenie z zaproszeniem oprychów "do współpracy".

To nie polityk pokroju np. ministra Nowaka, który może błyszczeć publicznie takimi zabaweczkami, bo mu BOR zapewnia ochronę. Życie może go szybko sprowadzić do parteru.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ten przykład jest jest akurat nietrafiony. Twój klient szedł sobie zwyczajnie z teczką i nie obnosił się swoim bogactwem a i tak mu się dostało. Co miał zrobić? Ukrywać się z tym że jest stomatologiem? Przyjmować klientów gdzieś w piwnicy bez wywieszonego szyldu a po pracy przebierać się w jakieś łachy i wracać do domu rowerem żeby przypadkiem nie sprowokować pana bandyty?

 

Nie opisałem wszystkich szczegółów zdarzenia. Ujmę w skrócie to tak: mieli podstawy oceniać jego zamożność po tym jak wygląda i czym jeździ. Jak to się mówi "kłuł w oczy". Lubił to.

Po napadzie wyciągnął wnioski tym bardziej, że uszczerbek na zdrowiu (ręka, noga) prawie pozbawił go źródła utrzymania.

Edited by XAVIER7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Nie opisałem wszystkich szczegółów zdarzenia. Ujmę w skrócie to tak: mieli podstawy oceniać jego zamożność po tym jak wygląda i czym jeździ. Jak to się mówi "kłuł w oczy". Lubił to.

Po napadzie wyciągnął wnioski tym bardziej, że uszczerbek na zdrowiu (ręka, noga) prawie pozbawił go źródła utrzymania.

 

Wniosek powinien być jeden - nadal żyć tak jak się lubi z tą różnicą żeby wystąpić o pozwolenie na broń, a do czasu otrzymania pozwolenia nosić przy sobie / wozić w samochodzie maczetę i... trochę potrenować. Nie można poddawać się zwyrodnialcom, bo inaczej będą czuli się bezkarni.

Edited by McIntosh

Share this post


Link to post
Share on other sites

problem Mariusz taki, ze jak masz juz taka bron to pewnie w chwili zagrozenia jej uzyjesz a wtedy to juz od sadu zalezy czy miales prawo jej uzyc, czy jednak powinienes 13 razy strzelic w powietrze, obrocic sie kilka razy, pokazac zeby i wrzasnac zanim pociagniesz za spust... Polska to nie Teksas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wniosek powinien być jeden - nadal żyć tak jak się lubi z tą różnicą żeby wystąpić o pozwolenie na broń, a do czasu otrzymania pozwolenia nosić przy sobie / wozić w samochodzie maczetę i... trochę potrenować. Nie można poddawać się zwyrodnialcom, bo inaczej będą czuli się bezkarni.

 

:D

I co Ci to niby da? Jedynie podreperuje ci samopoczucie. To napastnik wybiera moment i sposób ataku. Jeśli działa z zaskoczenia nic ci nie pomoże.

 

W tym konkretnym przypadku mój klient był bez szans. Zaszli go od tyłu (dwóch), gdy otwierał  samochód. Na dzień dobry (bez słowa) dostał pałą w kolano. Upadł.  Następny cios w rękę trzymającą teczkę. I po sprawie... Sprawców nigdy nie wykryto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

problem Mariusz taki, ze jak masz juz taka bron to pewnie w chwili zagrozenia jej uzyjesz a wtedy to juz od sadu zalezy czy miales prawo jej uzyc, czy jednak powinienes 13 razy strzelic w powietrze, obrocic sie kilka razy, pokazac zeby i wrzasnac zanim pociagniesz za spust... Polska to nie Teksas

 

Dokładnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.