Yodek 2549 #7876 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) 37 minut temu, LESKOS napisał: Ja lubię gdy zegary są sprawne , to są/były przedmioty użytkowe powstały w określonym celu, użytkowym. Każdy zegar wiszący u mnie na ścianie jest sprawny , gotowy do uruchomienia ... i faktycznie sporo pracuje. Lubię jak zegary pracują, jak staruszki na długim spacerze. Przysłuchiwać się ich pracy, biciu, przeglądy, oliwienie, nawet od czasu do czasu naprawa to jest to i nie interesuje mnie że "stracił" na wartości w czyichś oczach. Ani nie zamierzam ich sprzedawać pozbywać się. Natomiast chodzenie po "mechanicznym cmentarzysku" i zachwycanie się w wyobraźni wspaniałością sprzed wieków to nie dla mnie, podobnie jak przeliczanie każdej złotówki ... Nie wykluczam, że są pasjonaci "nekropoli zegarowych" , ale większość z nich jednak działa z innych pobudek, budując apoteozę wartości nienaruszonego stanu... Posługując się argumentem utraty finansowego wymiaru oddziałują niestety, na słaby punkt większości ludzi. Część zbieraczy i kolekcjonerów chętnie przystaje na taką teorię, bo im się po prostu nie chce nie chce uczyć, albo wygodnie jest patrzeć na zgromadzone dobra jak na zgromadzony kapitał na trudne czasy... Po pewnym czasie zaczyna w to wierzyć (jakoś trzeba swojej drugiej połówce wytłumaczyć że się wywaliło tyle kasy na to "cóś"). Nie można patrzeć na świat przez pryzmat wartości finansowej... Co tu dodać - nic nie trzeba dodawać. Rewelacyjne podsumowanie. Uzmysłowiłam sobie Twoimi słowami LES, jak głębokie jest meritum tego zagadnienia... Lepiej tego bym nie określiła 😃👍👍 Edytowane 27 Października 2020 przez Yodek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mkl1 6525 #7877 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) Dzięki za Wasze spostrzeżenia. Swoja przygodę z zegarkami/zegarami to rozpocząłem od trupów. (prawdą jest , że np. Ślązak GB to jest juz u mnie ho..ho..ho i nie majac zadnego pojęcia o zegarmistrzowstwe, uruchomiłem go mechanicznie lata temu) Teraz jakos nie mam dylematu by dorobic jakaś częśc, by tylko mechanizm zaczął pracowac- wydaje mie się to naturalne. Natomiast mam zawsze dylemat, czy i jak daleko odnawiac taka np. kieszonkę. Czy zostawić kopertę taka jak jest ( tylko wyczyscic" czy tez "naprawiac" podobnie z tarczami, wskazówkami itp. W broni białej nie miałem dylkematów. Głownia ma byc czysta i zabezpieczona ( nigdy nie polerowałem i szlifowałem) może miec ślady korozji i szczerby, bo to jej historia "bitewna" Wiem niektórzy nie lubią zardzewiałego żelaztwa i ma "się błyszczeć" - ja zachowuję stan. W meblach- nie mam oporów przy wymianie forniru , politury itp. To w końcu mebel który ma wyglądac...bo stoi w domu. a nie w stodole.. Co do odnawiania skrzyń, hm chyba podobnie jak mebel... Co do mechanizmu to raczej wg. mnie ma działac. Ale zaytałem, bo ciekawi mnie czy np. nalezy wymieniac nieoryginalny mostek czy cos innego na oryginalny, ale pochodzący z innego mechanizmu. Czy tez lepiej naprawić ten drugi mechanizm? np. ten mój przysłowiowy oficerek to juz składak z dwóch mechanizmów DZIĘKUJĘ koledze SHREQ za pomoc i ofiarowanie mechanizmu na części, Raczej inaczej nie bedzie, ma chodzić... Co do wyglądu mechanizmów.. hm.. mają być czyste i nie muszą byc wybłyszczone ale to w zegarach. Np, już kieszonki to ma byc "ładniutkie" i roczniaki podobnie, bo to własnie ich urok... Tak po prawdzie to nigdy nie wiem co i jak.. Czasami myśle, że ta moja teoria o "tylko czystym" mechaniźmie to podswiadome lenistwo i tak sobie wmawiam.. , bo mi się nie chce polerować... Edytowane 27 Października 2020 przez mkl1 0 Pozdrawiam Mirek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7878 Napisano 27 Października 2020 Dopiero by wyglądała kolekcja roczniaków, z grubą warstwą rdzy i brudu we wżerach. Te zegary nie mają prawa wyglądać źle! Upieranie się przy całkowitym zachowaniu wiekowej oryginalności to wg mnie nieporozumienie. No chyba, że zegar zachował się w doskonałym stanie, nie ma rdzy, a patyna jest piękna 🤗 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 255 #7879 Napisano 27 Października 2020 Z metalem możesz zrobić wszystko, ale politury już tak nie położysz jak kiedyś. Nie te materiały, nie te środki, nie Ci ludzie, Dlatego starą politurę wolę od nowej. Tutaj należy rozróżnić (chwała za ambicję i wiedzę i poświęcony czas)) czy ktoś ma ambicje się uczyć, czy zleca to innym sprawniejszym i mającym czas. Ja nie mam. Widziałem parę skrzyń odnawianych, robionych na nowo. Jest różnica . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7880 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) Hmm.. Szelak rozpuszczony w spirytusie, tampon, olej lniany... Sproszkowany pumeks... Ki diabeł??? Jak się kiedyś kładło politurę??? Jęzorem? 😳😱 Że olej lniany nie tłoczony "na zimno" ręcznie, tylko przemysłowo? Że spirytus nieoryginalny bo z przemysłowej gorzelni? Jak się naprawdę chce to się to się da .. "Widzenie kilku" skrzyń to za mało. Zależy kto je robił Edytowane 27 Października 2020 przez Yodek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 255 #7881 Napisano 27 Października 2020 Ano, jużci .To był zawód, doświadczenie nabywało się po wielu, wielu latach. Doświadczony politurnik z powodu oparów z reguły tracił zęby. Świetliki i Linda ładnie ujmują to w piosence 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mkl1 6525 #7882 Napisano 27 Października 2020 1 minutę temu, kumite napisał: Doświadczony politurnik z powodu oparów z reguły tracił zęby. Znaczy się... masz zdrowe zęby = nie umiesz politurowac żart.. Co zrobic jednak, jak stara politura tylko miejscami wyglada dobrze a reszt się sypie i wygląda , jak ......d*pa z krzoka 1 Pozdrawiam Mirek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7883 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) 8 minut temu, kumite napisał: Ano, jużci .To był zawód, doświadczenie nabywało się po wielu, wielu latach. Doświadczony politurnik z powodu oparów z reguły tracił zęby. Świetliki i Linda ładnie ujmują to w piosence Więc proszę nie uogólniaj... Nie brakuje doświadczonych i dziś, i nie trzeba ich szukać kierując się li tylko brakiem zębów bo na szczęście mamy też świetną stomatologię. Dla politurników też... A o dobrych maskach chroniących przed wziewami nie wspomnę... 5 minut temu, mkl1 napisał: Co zrobic jednak, jak stara politura tylko miejscami wyglada dobrze a reszt się sypie i wygląda , jak ......d*pa z krzoka No i wszystko w temacie 🤣 Edytowane 27 Października 2020 przez Yodek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PM1122 1800 #7884 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) Koleżanka i Koledzy , wszystko już powiedzieli .... tz. taki ogólny zarys , bo temat do rozważań , jest ogromny. Właściwie , to przy każdym zegarze , chyba każdy , ma takie rozważania ... np. czy spróchniałą listwę wzmacniać , czy wymienić na nową .... czy dziwne klejenie i gwoździe zostawić , jako ten ślad historyczny , czy rozkleić , odgwoździować i skleić na perełkę . Każdy może to robić po swojemu , ale jednak , prędzej czy później , zaczyna czuć , myśleć i pytać - jak to faktycznie powinno być ? Z pewnością , zegarom wychodzi to na dobre ! Bo np. nigdy nie słyszałem , tu na forum , by ktoś wymienił krzywe i spróchniałe plecy , na prostą , wodoodporną , grubą i mocną sklejkę . ... bo to , ułatwiłoby montaż pozostałych elementów , a plecy... co tam plecy i tak ich nie widać ps. a politurowanie , to fakt , nie idzie mi tak dobrze , ale po wielu latach osiągnę mistrzostwo .... a narazie lakierobejca Edytowane 27 Października 2020 przez PM1122 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3483 #7885 Napisano 27 Października 2020 Kumite, proszę Cię, my tu nie piszemy ani o wadach wzroku, ani zepsutych zębach (jak tracił zęby to nie z oparów tylko nadmiaru brudnego spirytusu który popijał i alkoholizmu jako choroby), ani piosenkarstwie (tylko u MARYNY), a o chęci nauki i osiągania czegoś w dziedzinie utrzymania zegarów "przy życiu". Jak Ci się nie chce, to nie deprecjonuj tu niczyjej pracy, tym bardziej, że moim zdaniem nie masz za dużo pojęcia na ten temat ... Chciałbym żeby wszyscy tyle się nauczyli w tak krótkim czasie i mieli takie samozaparcie co Gosia. Może nie wie jeszcze wszystkiego (podobnie jak i ja) i nie do końca czuje jeszcze wszystkie niuanse , ale gwarantuje, że idzie w bardzo dobrym kierunku i za chwilę będzie na takim poziomie, że będzie tylko można pozazdrościć. I nie przesadzaj z tymi "starymi latami"... W "tamtych" czasach nauka była zdecydowanie trudniejsza, brak wymiany doświadczenia, jak i obawa konkurencji w tym zawodzie zdecydowanie ją utrudniała. Nie twórzmy tu apoteozy takich zawodów, bo to nie jest prawda. To tylko czynność/praca rzemieślnicza, której się można nauczyć, z czasem perfekcyjnie i nikt tu nie pisze wierszy politurą. Ps. wiesz co to sublimacja szelaku (?)... jest jak patyna zawsze będzie powodować różnicę w wyglądzie, nawet żeby politurę kładła XIX wieczna mumia politurnika ... 4 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7886 Napisano 27 Października 2020 👏👏 i jeszcze 👏👏 😆😆😆👍 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PM1122 1800 #7887 Napisano 27 Października 2020 Nooo , ta Yodka czarna Germania ...... to naprawdę nisko się kłaniam !!! .... ja jestem daleko z tyłu . .... bo jednak troszkę ( choć mało ) było opisu , co i jak . ...sadza i pewnie , z pół mieszkania było czarne . Więc , jeszcze raz Brawo ! ... nie wiem , czy wszystko idealnie ze sztuką XIX wieczną , ale napewno , bardzo blisko , bo chyba bliżej się nie da. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 255 #7888 Napisano 27 Października 2020 Godzinę temu, LESKOS napisał: Kumite, proszę Cię, my tu nie piszemy ani o wadach wzroku, ani zepsutych zębach (jak tracił zęby to nie z oparów tylko nadmiaru brudnego spirytusu który popijał i alkoholizmu jako choroby), ani piosenkarstwie (tylko u MARYNY), a o chęci nauki i osiągania czegoś w dziedzinie utrzymania zegarów "przy życiu". Jak Ci się nie chce, to nie deprecjonuj tu niczyjej pracy, tym bardziej, że moim zdaniem nie masz za dużo pojęcia na ten temat ... Chciałbym żeby wszyscy tyle się nauczyli w tak krótkim czasie i mieli takie samozaparcie co Gosia. Może nie wie jeszcze wszystkiego (podobnie jak i ja) i nie do końca czuje jeszcze wszystkie niuanse , ale gwarantuje, że idzie w bardzo dobrym kierunku i za chwilę będzie na takim poziomie, że będzie tylko można pozazdrościć. I nie przesadzaj z tymi "starymi latami"... W "tamtych" czasach nauka była zdecydowanie trudniejsza, brak wymiany doświadczenia, jak i obawa konkurencji w tym zawodzie zdecydowanie ją utrudniała. Nie twórzmy tu apoteozy takich zawodów, bo to nie jest prawda. To tylko czynność/praca rzemieślnicza, której się można nauczyć, z czasem perfekcyjnie i nikt tu nie pisze wierszy politurą. Ps. wiesz co to sublimacja szelaku (?)... jest jak patyna zawsze będzie powodować różnicę w wyglądzie, nawet żeby politurę kładła XIX wieczna mumia politurnika ... Hola, hola !!! Nikogo nie deprecjonuję,a temat się odnosił do sposobu patrzenia i odczuć w temacie odnawiać , w jakim zakresie i nigdzie nie ukrywam,że coś wiem więcej niż Pan. Wiem z rozmów z osobami, które się tym zajmują i taki mam wyrobiony pogląd. To mój kończący wpis w tym temacie. Pozdrawiam 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7889 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) 2 godziny temu, kumite napisał: Nie te materiały, nie te środki, nie Ci ludzie, Nikogo? 🤔 Kumite - daj na luz.. Czasem odnoszę wrażenie że lubisz wtykać kijek w szprychy cudzego rowerka. Naprawde musisz być smerf maruda? Nie musisz. Pośmiej się razem z nami, podyskutuj bez uogólniania. Masz z pewnością fajne zegary i na pewno wiesz o nich więcej niż ja.. Wiem od innych żeś dobry człowiek 🤗 więc pozwól się lubić Edytowane 27 Października 2020 przez Yodek 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PM1122 1800 #7890 Napisano 27 Października 2020 Tak.... , zgadzam się , że najlepsze jest pozytywne nastawienie i życzliwość I do kolegów i do prac , które wykonują ..... nawet , jak ktoś , zrobi coś ,, niekoszernie " to można mu wyjaśnić , dopomóc , skierować go na właściwe ,,tory" 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
old time 456 #7891 Napisano 27 Października 2020 2 godziny temu, Yodek napisał: Nikogo? 🤔 Kumite - daj na luz.. Czasem odnoszę wrażenie że lubisz wtykać kijek w szprychy cudzego rowerka. Naprawde musisz być smerf maruda? Nie musisz. Pośmiej się razem z nami, podyskutuj bez uogólniania. Masz z pewnością fajne zegary i na pewno wiesz o nich więcej niż ja.. Wiem od innych żeś dobry człowiek 🤗 więc pozwól się lubić Brawo Yodek!!! 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mechanik 992 #7892 Napisano 27 Października 2020 A nie pisałem że to temat rzeka 😃i zawsze tak samo się kończy,jakimiś osobistymi wycieczkami i połajankami...ale poczytać fajnie 😄tylko strach się odezwać........ 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Yodek 2549 #7893 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) Jak to strach? 😆 W życiu tutaj na nikogo głosu - tfu - klawisza nie podniosłam 🤗 Ale ile można słuchać - czytać zrzędzenia 😁 PS. Mechanik wiesz, że bardzo cenię Twoje dokonania i śledzę wszystkie wpisy. Chciałam Twój post "lajknąć" ale się mnie dzisiejsza pula rozeszła nie wiadomo kiedy 😝 A tu tak już bez osobistych wycieczek, naprawdę Edytowane 27 Października 2020 przez Yodek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
shreq 233 #7894 Napisano 27 Października 2020 Czasami jestem mniej poirytowany 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #7895 Napisano 27 Października 2020 Ja w temacie prac konserwatorskich... co zrobić z tym? Czy wg Was takie potraktowanie tematu obniża wartość obiektu? 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mkl1 6525 #7896 Napisano 27 Października 2020 (edytowane) Ale się ktoś namęczył, by zlikwidować "znany znaczek" Dobrze, że go nie zeszlifował. Kiedyc mialem na zatoce kupić kordzik Luftwaffe, ale gość szlifierką potraktował jelec i głowicę ... bo przecież to "szerzenie zakazanych symboli" Taki kordzik ( bez tych znaczków) był wart może tyle co metale z których został wykonany ps. już nic nie zrobisz... nie wiem czy akurat "runy" podnoszą wartość zegarka... no w pewnych kręgach tak.. Edytowane 27 Października 2020 przez mkl1 0 Pozdrawiam Mirek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
shreq 233 #7897 Napisano 27 Października 2020 18 minut temu, kiniol napisał: Ja w temacie prac konserwatorskich... co zrobić z tym? Czy wg Was takie potraktowanie tematu obniża wartość obiektu? Unikam wszystkiego co ma ten znaczek, ale tym pytaniem zabiłeś mi ćwieka. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dziadek 1385 #7898 Napisano 27 Października 2020 24 minuty temu, kiniol napisał: Ja w temacie prac konserwatorskich... co zrobić z tym? Czy wg Was takie potraktowanie tematu obniża wartość obiektu? IMO. Niewiele osób na to zwróci uwagę. Ale jeżeli stworzysz do tego ładną historię, to wartość może wzrosnąć. 0 Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3483 #7899 Napisano 27 Października 2020 Krzychu , to jest po prostu niestety już rzecz "zastana" przez Ciebie i niespecjalnie jest co z takim stanem zrobić. Generalnie nie lubię staroci z okresu II WŚ ale to jest historia, która miała miejsce w dziejach. Jeśli ktoś nie akceptuje faktu takich zbiorów , to po prostu niech nie zbiera, tak uważam. Z drugiej strony gdyby popatrzeć ile bestialstw popełniono za czasów Nerona albo wypraw Krzyżowych to też nie powinniśmy takich zabytków kolekcjonować. Czas leczy rany , problem nie polega na symbolach , ale na tym co ze sobą niosą i na ile zbudzają emocje ... Zniszczenie tej swastyki jest też historią pewnego okresu ... jak niszczone wizerunki faraonów i bogów w starożytnym Egipcie. Nikt tego nie odtwarza choć nie wzbudzają emocji. Za 2000 lat ten zegarek będzie cenny nie jako mechanizm , a jako świadectwo czasów i nastrojów XX wieku 😉. Zatem czasem go nie wyrzucaj , tylko zamknij w kapsule czasu 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
janekp 516 #7900 Napisano 27 Października 2020 36 minut temu, kiniol napisał: Ja w temacie prac konserwatorskich... co zrobić z tym? Czy wg Was takie potraktowanie tematu obniża wartość obiektu? Są domy aukcyjne gdzie maszyny do pisania z tym znaczkiem sprzedają się jak świeże bułeczki . Można to kolekcjonować (w granicach rozsądku) ale nie wolno propagować.W jednym z Muzeum w Niemczech zegary wiszące z tymi symbolami są w oddzielnej sali na końcu ścieżki dla zwiedzających. 0 Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach