Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

plk

Wybór zegarka damskiego (przez faceta)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam forumowiczów. Od dawna zaglądam tu żeby poczytać, ale w końcu nadszedł czas na pytanie.

 

Potrzebuję zakupić zegarek na prezent niespodziankę dla kobiety i to jest pewien problem numer 1. Mając mniej-więcej ogarnięcie co do wymaganego stylu i rozmiaru plączę się w około kilu zegarków. O ile dla Pań najważniejszy jest wygląd to ja podchodzę do tematu z innej strony i tak z wymagań obowiązkowych:

 

to co spodoba się lubej:

1) kwarc (tu nie ma co dyskutować)

2) rozmiar koperty 27 - 32mm

3) jasna, względnie jednolita tarcza

4) proste indeksy

 

to co ja bym widział:

1) marka, która robi zegarki, a nie ciuchy

2) ma wytrzymać deszcz i przypadkowe zachlapanie przy myciu rąk

3) ma mieć możliwość wymiany paska na taki ze standardowym mocowaniem (w zakupie nie ma znaczenia czy jest pasek czy bransoleta - i tak trafi tam pasek)

4) przez chwilę na tapecie była koperta w różowym złocie PVD, ale po zastanowieniu nad możliwymi wytarciami - koperta zostaje stalowa

5) jak najlepsza trwałość i niezawodność

6) Swiss czy Japan nie ma dla mnie znaczenia, po prostu takie znalazłem w określonym stylu.

 

To co znalazłem:

1) Roamer: C-Lady 657844 40 25 60 (WR30, słabo dostępny lokalnie, nie znalazłem informacji: szerokość mocowania paska (ważne - muszę zakupić od razu z dodatkowym paskiem), jaki siedzi mechanizm) // UPDATE: zmierzyłem w sklepie szerokość mocowania paska, jest 13mm //

2) Tissot: Everytime Lady T109.210.11.031.00 (WR30, widziałem, wizualnie jest OK, mechanizm ETA 902.101 , wg sprzedawcy z którym rozmawiałem znacznie lepszy od Miyoty w zegarkach z tej półki cenowej(?))

3) Grovana: Classic GV3230.1133 (WR50, łatwo dostępny, wizualnie na żywo OK, mechanizm określany jako 'szwajcarski kwarcowy' - obstawiam jakąś podstawową Rondę)

4) Skagen SKW2692 (WR30, podobno niższa półka jakościowa od pozostałych, mechanizm jakiś Miyoty jak twierdzą sprzedający, nie polecają ze względu na rzekome częstsze serwisowanie niż w przypadku ETA co z kolei jest tezą odwrotną do tego co czytałem na forum)

 

Dodam jeszcze, że spore różnice cenowe między podanymi modelami nie są tu istotne - ważne, żeby było dobrze :)

 

Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech sama wybierze, to jedyna sensowna opcja :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak by było najprościej, ale popsuło by niespodziankę. Nie pytam o kwestie wizualne tylko o jakość, trwałość i te kilka parametrów technicznych, którymi producent się nie chwali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieję że kobieta nie jest uczulona na chrom bo i tak bywa i wtedy chyba tylko tytan ;) może warto kupić w dużym stacjonarnym jak by się nie spodobał wrócić z nią niech wymieni na "ładniejszy".

Boże - nie chciałbym żeby mi ktoś kupił zegarek. No chyba że z mojej listy ;

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk


Zim, Poljot Signal, Tissot Seastar, Stowa Flieger, G-Shock, Seiko Orange Monster. Budziki Slava, zegary Majak i Mołnia, Poljot De Luxe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) Boże - nie chciałbym żeby mi ktoś kupił zegarek. No chyba że z mojej listy ;

 

No cóż - co kto lubi. Wybrzydzanie na prezenty traktuję trochę na zasadzie rozpuszczenia obdarowanego lub robienia prezentu na 'odwal się' przez darczyńcę. Moja się cieszy z różnych prezentów i z tego co widzę przy odrobinie "wysiłku" raczej trafiam w jej gusta. To czy to są srebrne kolczyki za 30zł czy złoty naszyjnik za za 2tys. nie ma znaczenia - nigdy nie ląduje w szufladzie tylko zawsze jest w użyciu. Zegarek traktuję jako coś co może być fajnym prezentem i tak jak pisałem - nie proszę o rady typu ten jest brzydki a tamten ładny tylko myślałem, że na tym forum bez problemu uzyskam info, że ten zegarek jest na takiej Rondzie, a tamten na jakimś ETA zbiera dużo lepsze opinie. Albo WR30 sobie daruj bo szybko złapie wilgoć przy myciu rąk, ma być minimum WR50. Ta firma ma opinię sypiącej się, a ta jest sensowna. Nie wiem czy cena zegarka typu podany Roamer odzwierciedla jego wartość w porównaniu z Tissotem czy Grovaną, czy jest w niej 40% za zbędną ale unikatową ceramiczną bransoletę, 40% za markę a realna wartość samego zegarka wynosi 20% jego ceny i jest np najgorszy z podanych czterech czy może "to jest stara świetna firma, która robi porządne zegarki a nie tylko marketingowe 'swiss made'. I tak - wiem - to są kwarce, ale taki właśnie ma być. Automaty (które ja akurat bardzo lubię) dla mojej Pani nie zdadzą po prostu egzaminu. Zegarek w tym przypadku ma być bezobsługowy.

 

Seiko, Citizeny i nawet jakieś Sheeny od Casio oglądałem, niestety na żywo nie byłem w stanie nic wybrać co by odpowiadało wizualnie (stąd w ogóle Skagen w zestawieniu jako coś na podobno Japońskim mechanizmie)

 

Update dla potomnych - dopadłem w sklepie stacjonarnym Roamera z listy, wprawdzie w innym kolorze, ale ten sam model, zmierzyłem rozstaw pod pasek - niestety jest niestandardowe 13mm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej no jasne. Ale ja wybrzydzam jak stara panna ;)

Mojej Mamie kiedyś szukałem zegarka i znaleźć coś prostego wcale ne jest łatwo. Zanim zrezygnowałem to Casio albo Seiko miałem na celowniku. No Roamer wg mnie też dobra marka.

Zegarek to super prezent bez dwu zdań!

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk


Zim, Poljot Signal, Tissot Seastar, Stowa Flieger, G-Shock, Seiko Orange Monster. Budziki Slava, zegary Majak i Mołnia, Poljot De Luxe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Ci tak, co nie wybierzesz w przedziale 1000pln do 5 tysięcy pln będzie technicznie podobnie (mechanizmy) , różnica, niewielka będzie w jakości wykonania.
A odporność wysoką na zalanie znajdziesz w zegarku i za 500 PLN.


Nie spodziewaj się że ktoś Ci podpowie co masz kupić...
Bierz co uważasz że będzie się podobać, i spełnia kryteria, jak wspomniałem, różnice będę niezauważalne w użytkowaniu.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kupiłem miesiąc temu Grovana Gv3194.1132 poszukaj sobie w Google. Rewelacyjny wygląd na żywo z tymi niebieskimi indeksami i wskazówkami.

Tyle że teraz ceny są średnie, bo ja brałem w promocji z TT za 270zł.Żona zachwycona. Prosty design a nie nudny właśnie przez ten niebieski kolor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak by było najprościej, ale popsuło by niespodziankę. Nie pytam o kwestie wizualne tylko o jakość, trwałość i te kilka parametrów technicznych, którymi producent się nie chwali.

zakreśl budżet to ktoś Ci prędzej podpowie w jakie marki celować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4) przez chwilę na tapecie była koperta w różowym złocie PVD, ale po zastanowieniu nad możliwymi wytarciami - koperta zostaje stalowa

 

A to znaczy, że dziewczyna nie będzie go nosiła albo będzie nosiła bardzo rzadko :(

Kobiety noszą złotą biżuterię i wiedzą - w przeciwieństwie do mężczyzn - że złoto nie pasuje do srebra. Srebrny zegarek ujdzie jako sportowy, ale jako wyjściowy musi być albo złoty, albo ze złotymi elementami. Najlepiej, jak poszukasz czegoś w bicolorze. Z pierwszej lepszej strony, kilka zegarków poniżej 1000 PLN, które mają "coś":

 

Nieśmiertelne automatyczne Seiko 5:

https://www.czaszegarkow.pl/seiko-5-bialy-stal-w-odcieniu-zlota-o26-mm-p-72533.html

 

Szwajcar z szafirem i WR50:

https://www.czaszegarkow.pl/swiss-military-dress-bialy-stal-w-odcieniu-zlota-o32-mm-p-301894.html

 

Ekologiczny japończyk:

https://www.czaszegarkow.pl/citizen-bialy-stal-w-kolorze-rozowego-zlota-o292-mm-p-313324.html

 

Tytanowy japończyk:

https://www.czaszegarkow.pl/pulsar-dress-srebrny-tytan-o30-mm-p-307338.html

 

:)


Ale Tudora to Ty szanuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakreśl budżet to ktoś Ci prędzej podpowie w jakie marki celować.

 

2000 czy nawet 1500 za kwarca uważam za mocną przesadę. Ten Roamer z listy kosztuje 1,3tys (+ 150zł za pasek) i się szarpię, że zapłacę głównie za tą (moim zdaniem) toporną, przyciężką i za grubą bransoletę, którą i tak od razu na pasek wymienię. Ale się człowiek łudził że może ten zegarek jakiś lepiej wykonany czy na lepszym mechanizmie, że warto dopłacić. Chyba jednak nie skoro nikt tu nad marką nie zapiał z zachwytu :)

 

 

A to znaczy, że dziewczyna nie będzie go nosiła albo będzie nosiła bardzo rzadko :(

Kobiety noszą złotą biżuterię i wiedzą - w przeciwieństwie do mężczyzn - że złoto nie pasuje do srebra. Srebrny zegarek ujdzie jako sportowy, ale jako wyjściowy musi być albo złoty, albo ze złotymi elementami. Najlepiej, jak poszukasz czegoś w bicolorze. Z pierwszej lepszej strony, kilka zegarków poniżej 1000 PLN, które mają "coś":

 

Zegarek ma być na co dzień, aktualnie jest srebrny (stalowy) i głównym problemem z nim jest jego dokładność - łapie po kilka minut opóźnienia na miesiąc (to nie wina baterii) - stąd "czepiam się" tej jakości. Wizualnie jakiś prosty, nie musi pasować do wszystkiego, ale bardziej typ prosto-biżuteryjny niż sportowy. Tarcza w tym Roamerze jest taka jaka miała by być, ale tak jak pisałem - bransoletę i tak wywalę, a jeżeli mam dopłacić 500-600zł tylko za to, to jest to kompletnie bez sensu.

 

Na tapecie była Certina DS Dream i wizualnie na tą okazję idealna (jasna jednolita tarcza, różowo-złote proste indeksy, jasny pasek, chyba sensowna jakość całości) poza rozmiarem - 38mm. Teraz jest 32 i jest to powiedzmy górna granica. Inne, mniejsze Certiny niestety są już jakoś udziwnione co po prostu nie leży.

 

Dzięki za pomoc, każda rada cenna :)

 

 

EDIT:  zakupiłem Tissota - troszkę inny model niż z pierwszego posta. Jeśli (odpukać) nie będzie dobrze działał na pewno napiszę w tym temacie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma ma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • Przez Wheliin
      Cześć wszystkim!
       
      Z okazji moich nadchodzących 27. urodzin postanowiłem sprawić sobie pierwszy konkretny zegarek.
      Bardzo podobają mi się zegarki marki Tissot i to właśnie w ich ofercie szukam swojego pierwszego modelu.
      Mam jednak kilka pytań i liczę na Waszą wyrozumiałość – jestem całkowicie początkujący, więc z góry przepraszam, jeśli niektóre kwestie wydadzą się Wam oczywiste.
      Mój nadgarstek ma 20-21 cm 
      Budżet jaki planuję przeznaczyć 2.500-4.500zł Może wystawać trochę poza kwotę 
      podeślę wam zdjęcia w które podobają mi się model 
      - Tissot Seastar 1000 40mm
      Tissot Seastar 1000 43mm
       
      Pytania .
      1. Mieszkam w Krakowie byłem w galeriach Handlowych gdzie chciałem zobaczyć na żywo w Apart zegarek ten który wysłałem w złączniku na stronie jest napisane że koszt zegarka to 3500zł w Apart koszt tego zegarka 4700zł 
      może w tym zegarku jest inne szkło lub inna bransoletka pytam bo nie chciałbym się nadziać na minę za 1 tyś złoty + Pytałem panią sprzedawczynie żeby mi opowiedziała o tym zegarku nie potrafiła  za bardzo wytłumaczyć mi 
      o tym zegarku nic niż podstawowe nazwę średnice itp + ten zegarek nie chodził 
      2. gdzie najlepiej zamówić zegarek Tissot lub zobaczyć te modele na żywo jestem z Krakowa 
      3. czy te zegarki co wam pokazałem będą do użytku na co dzień 

    • Przez Edmund Exley
      Zapraszam do zapoznania się z napisaną przeze mnie recenzją, która dostępna jest na naszej klubowej stronie:
      https://kmziz.pl/artykul/tissot-heritage-1938-automatic-cosc
       

    • Przez GostRado
      Dzień dobry 
       
      Moją pasją jest kawa i wszystko, co jest z nią związane, co widać na zdjęciu. Myślę, że osiągnąłem już w tej dziedzinie "game over", no może prawie 😉 W razie pytań związanych z ziarnami kawy, młynkami, ekspresami i kawowymi akcesoriami służę pomocą 🙂 
       
      Co do zegarków mam sprecyzowany gust. Kiedyś marzyłem o Louis Erard 1931 retrograde i Breitling blackbird. Obecnie najbardziej podobają mi się czarne zegarki: sportowe (mam Tissot Supersport Chrono i klasyczne szkieletowe ( posiadam Roamer competence skeleton). Od ponad 20 lat mam Citizena promaster, który dużo przeszedł perypetii i wciąż chodzi, jest niezniszczalny, a jedyna konserwacja to wymiana baterii.
       
      Zapisałem się do Waszego forum, aby zdobyć "zegarkową" wiedzę dla samej przyjemności oraz w celu wykorzystania w przyszłości do zakupów zegarków. 
       
      W Nowym Roku życzę Wszystkim  zdrowia, szczęścia i mnóstwa pieniędzy na zakupy wymarzonych zegarków!
       
      Grzegorz 
       
      PS
      Roamer, po zdobyciu dzięki Wam wiedzy, idzie na sprzedaż 🙂
       
       
       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.