Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Cześć,

 

zastanawiam się nad zakupem kolejnego (po PH200M) divera w klimacie vintage.

Tym razem miałoby to być coś o jedną półkę wyżej (na Omegę czy Tudora jeszcze nie czas).

 

Do głowy przyszedł mi Oris Divers Sixty Five w wersji Movember Edition:

https://monochrome-watches.com/oris-divers-sixty-five-movember-edition-specs-price/

 

oraz Christopher Ward C65 Dartmouth w wersji czarnej na bransie:

https://www.christopherward.eu/c65-dartmouth-series1-black-3

 

W przypadku Orisa biorę jeszcze pod uwagę podobną wersję kolorystyczną, z datą na 6 i bezelem z brązu.

 

Poniżej moje za i przeciw:

 

Oris:

- marka z historią, pozycjonowana wyżej niż Certina, Tissot, itd. (byłby to dla mnie krok dalej),

- jak dla mnie brak opcji bransolety, ponieważ oryginalna bransa Orisa dla tego modelu kompletnie mi nie pasuje, a wszelkie uniwersalne odpadają. Nie jest to dla mnie duży minus, ale opcja fajnej bransolety byłaby na pewno plusem.

- w środku Sellita SW200-1 w wersji Standard, o czym niestety ciężko jest zapomnieć, biorąc pod uwagę cenę zegarka.

 

Christopher Ward:

- microbrand, co mnie osobiście trochę odstrasza - marka bez tradycji, historii.

- bransoleta wydaje się być fajna, ma mikroregulację. Dokupiłbym sobie pasek skórzany i NATO.

- dużo fajniejszy dekiel,

- Sellita SW200-1 z COSC (tutaj mam nadzieję na lepszą selekcję mechanizmów i lepszą regulację względem Orisa),

- brak daty - dla mnie niestety minus.

- niższa cena.

 

Co byście wybrali z tych dwóch opcji? Rozsądek mówi - CW, natomiast trochę mnie odstrasza fakt, że to microbrand i cena jednak jest już dosyć spora jak na tego typu zegarki. W Orisie za to trochę odstrasza mnie fakt, że za dosyć spore pieniądz dostajemy bazową Sellitę, która właściwie pod każdym względem jest gorsza niż mechanizm z o wiele tańszej Certiny PH200m.

 

Z góry dzięki za rady! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym brał Warda. Bardziej mi się podoba. Mniejsza rozpoznawalność to fakt. Ale czy to na plus czy na minus wyłącznie kwestia indywidualna. Żaden z zegarków nie niesie ze sobą prestiżu. Pewnie w odsprzedaży może mieć znaczenie że Oris jest bardziej znany. Krótka historia nie przekłada się na jakość ChW bo robią świetne zegarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może tak Squale 60 atm.

60 atm jest zdecydowanie za duży (44mm vs 40 - Oris i 41 - CW).

 

Myślałem wcześniej nad 50 atm, ale po obejrzeniu zdjęć makro chociażby insertu bezela czy tarczy, szybko mi przeszło...

 

Ja bym brał Warda. Bardziej mi się podoba. Mniejsza rozpoznawalność to fakt. Ale czy to na plus czy na minus wyłącznie kwestia indywidualna. Żaden z zegarków nie niesie ze sobą prestiżu. Pewnie w odsprzedaży może mieć znaczenie że Oris jest bardziej znany. Krótka historia nie przekłada się na jakość ChW bo robią świetne zegarki.

 

Daleko mi od stwierdzenia, że są zegarki „prestiżowe”, a cała reszta - do jednego wora. Dla mnie Oris jest po prostu wyżej pozycjonowaną marką niż np. Citizen.

Nawet w przypadku powyższych, relatywnie tanich zegarków, sporo płaci się za ”markę”. Dlatego też zastanawiam się jak w takim przypadku postrzegać microbrandy jak CW?

Share this post


Link to post
Share on other sites

60 atm jest zdecydowanie za duży (44mm vs 40 - Oris i 41 - CW).

 

Zegarek ma faktycznie 44 ale to średnica bezela, jak dobrze pamiętam sam koperta na 42 i świetnie układa się na ręku, jeśli masz nadgarstek w okolicach 17,5-18 to nie masz się czego obawiać.

 

Zobacz sobie jeszcze Baltic Aquascape, jest na bazarku, i zegarki YEMA

Share this post


Link to post
Share on other sites

60 atm jest zdecydowanie za duży (44mm vs 40 - Oris i 41 - CW).

 

Myślałem wcześniej nad 50 atm, ale po obejrzeniu zdjęć makro chociażby insertu bezela czy tarczy, szybko mi przeszło...

 

 

 

Daleko mi od stwierdzenia, że są zegarki „prestiżowe”, a cała reszta - do jednego wora. Dla mnie Oris jest po prostu wyżej pozycjonowaną marką niż np. Citizen.

Nawet w przypadku powyższych, relatywnie tanich zegarków, sporo płaci się za ”markę”. Dlatego też zastanawiam się jak w takim przypadku postrzegać microbrandy jak CW?

Oris wyżej pozycjonowany od Citizena...? Oris to składaczek a Citizen to marka, która robi wszelkie werki in house. Jest prawdziwym producentem jak np. Seiko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oris wyżej pozycjonowany od Citizena...? Oris to składaczek a Citizen to marka, która robi wszelkie werki in house. Jest prawdziwym producentem jak np. Seiko.

Założyłem teb temat na poważnie, nie potrzeba tutaj trollowania...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Założyłem teb temat na poważnie, nie potrzeba tutaj trollowania...

W którym miejscu występuje trollowanie? Moja opinia na pewno jest merytoryczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

LLD - nie pasuje rozmiar. Mam już jeden duży zegarek (PH200M, jest już tak na styk), kolejny chciałbym w rozmiarze 40, max 41mm.

Seiko - praktycznie większość modeli mi się nie podoba.

 

Zakładając ten temat bardziej zależało mi na opiniach o dwóch wymienionych przeze mnie modelach, ale dzięki za sugestie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowałeś się już może?

 

Wg mnie oba są bardzo ładne natomiast brał bransolety jest myślę jednak sporym minusem. Chociażby w przypadku odsprzedaży gro osób takich jak na nie kupi divera bez bransolety.

 

Jakościowo CW naprawdę daje rade, mogę się odnieść do jakości wykonania, bo mojego C60 posiadam od kilku dni, ale z tego jestem bardzo zadowolony. To, że mamy do czynienia z mikro brandem powoduje, że cena jest niższa. Brak dużych nakładów na marketing, koszta dystrybucji itd. Jeżeli chętnie płacisz za wysoka jakość będziesz zadowolony z CW. Ja już myślę o kolejnym zakupie, też C65 ale inna wersja. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jeśli zależy Ci na prawdziwym klimacie vintydż to w tej parze jedna marka odwołuje się do 116 lat swojej tradycji a druga...druga powstała w 2005 roku.

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli zależy Ci na prawdziwym klimacie vintydż to w tej parze jedna marka odwołuje się do 116 lat swojej tradycji a druga...druga powstała w 2005 roku.

W samo sedno...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kadu widziałeś te zegarki na żywo i przymierzałeś je? Na żywo odbiór może być kompletnie inny. Ja nigdy nie rozważałem zakupu Orisa 65 dopóki go nie przymierzyłem. No zakochałem się, co tu dużo mówić. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By evilym
      Cześć,
      zauważyłem, że na forum pojawia się pytanie dotyczące divera do … (tu wstaw kwotę).
      Sam zamierzam zakupić niebawem nurka w rozsądnych pieniądzach, więc po dłuższej analizie wybrałem ok 30 brandów / zegarków które spełniają następujące kryteria:
       
      - zegarek mechaniczny
      - szafirowe szkło
      - zakręcana koronka
      - wodoodporność minimum 200m
      - cena od 1200 PLN do 10.000 PLN
       
      UWAGA:
      ·         Podane ceny są mocno orientacyjne (często sugerowane przez producenta). Jednak  w prawie każdym przypadku, można kupić dany zegarek taniej.
      ·         Większość zegarków występuje w różnych wariantach kolorystycznych / rozmiarach i w opcjach z paskiem / bransoletą.
      ·         Jeżeli pominąłem jakiegoś oczywistego kandydata, lub któryś z mojej listy nie powinien się tu znaleźć z jakiś względów -  to zapraszam do poprawki mojej listy.
       
       
      Mam nadzieję, że moja analiza się komuś przyda!
       
      Dan Henry 1970 40
      Cena: 1200zł

       
      Raven – Solitude
      Cena: 2000zł

       
      Meccaniche Veneziane Nereide
      Cena: 2200zł

       
      Magrette Moana Pacific Professional Vintage
      Cena: 2300zł

       
      Steinhart GMT Ocena One
      Cena: 2300zł

       
      Spinnaker Tesei Titanium
      Cena: 2400zł

       
      Hamtun Kraken H2
      Cena: 2400zł

       
      BOLDR Odyssey
      Cena: 2600zł

       
      Seiko SPB071J1
      Cena: 3000zł

       
      Seiko "King Turtle" SPRE05
      Cena: 3000zł

       
      Glycine Combat Sub 42
      Cena: 3000zł

       
      Hamilton Navy Scuba Auto
      Cena: 3000zł

       
      NTH Nacken
      Cena: 3000zł

       
      Orient Star Mechanical Sports Watch
      Cena: 3100zł

       
      Baltic Aquascaphe
      Cena: 3200zł

       
      Le Jour “NEW”Hamerhead
      Cena: 3200zł

       
      Tissot Seastar 1000 Powermatic 80
      Cena: 3400zł

       
      Davosa Argonautic BG
      Cena: 3600zł

       
      Certina DS Action Diver Powermatic 80
      Cena: 3700zł

       
      Meraud Bonaire
      Cena: 3800zł

       
      Farer Hecla
      Cena: 4500zł

       
       
      Christopher Ward C60 Trident Pro 600
      Cena: 4500zł

       
      Doxa Sub 200 Caribbean
      Cena: 4500zł

       
      Epos Sportive 3441 Diver
      Cena: 5000zł

       
      Edox Skydiver 70s / Military
      Cena: 5000zł

       
      SQUALE Matic 600
      Cena: 5000zł

       
      Yema Superman
      Cena: 5400zł

       
      Alpina Seastrong Diver 300
      Cena:5700zł

       
      Longines HydroConquest (2018)
      Cena: 6100zł

       
       
      Stowa Prodiver
      Cena: 6500zł

       
      Ginault Ocean Rover
      Cena: 6800zł

       
      Oris Aquis Date
      Cena: 7300zł

       
      Mido Ocean Star Diver 600
      Cena:7600zł

       
      Oris Sixty-Five (65)
      Cena: 7900zł

       
      Sinn U1 B
      Cena: 8500zł

       
      Eterna Kontiki Diver
      Cena: 8500zł

       
      Rado Captain Cook
      Cena: 9500zł

       
      Tag Heuer Aquaracer
      Cena: 9900zł

       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
    • By mmw
      Witam!
       znalazłem taki zegareczek. Mógłby ktoś powiedzieć coś więcej na jego temat? Rok?
       
      Zdjęcia zegarka:
       
      https://ibb.co/RB200vJ

      https://ibb.co/SsRJzkg

      https://ibb.co/5FG4bMH

      https://ibb.co/0mQzwCV
    • By fidelio
      Po pierwsze to mam nadzieję, że temat umieszczam we właściwym miejscu. Jeśli moderacja uzna, że tak nie jest, to uprzejmie proszę o jego przeniesienie. W temacie poświęconym Orisowi obiecałem, że napiszę kilka słów o tym, co się stało mojemu zegarki (Oris Aquis Date) i czy udało się coś z tym zrobić? Nie będę wdawał się w rozważania, jak to się stało, bo nie to jest najistotniejsze. Zegarek, najpewniej w konsekwencji upadku, miał styczność podłogą, a skutek był taki, że oberwało jedno ucho, dolny rant koperty, a także, jak się ostatecznie okazało, żeby bezela. Z mojej perspektywy jakiś dramat, bo to jedyny diver, jaki mi pozostał. To ten zegarek ostatecznie sprawił, że jakiś czas temu pożegnałem się zarówno z Kapitanem Coockiem od Rado jak i ze Squale 50 Atmos. No więc ten Aquis ma dla mnie wartość powoli sentymentalna, bo jest ze mną relatywnie długo... Więc jak go trochę ponad miesiąc temu wyciągnąłem z pudełka, jak mu się przyjrzałem, to wiecie sami, ...smuteczek... 
       
      Szybko też okazało się, że w przypadku takich uszkodzeń (dokumentacja zdjęciowa poniżej), w grę nie wchodzi zwykłe polerowanie, a konieczne będzie potraktowanie zegarka laserem (napawanie). I tu z pomocą przyszedł Kolega Damian Pietrzyk z Watches SPA. Po obejrzeniu zdjęć podjął się doprowadzenia Orisa do należytego stanu. Podany został wstępny czas naprawy (dotrzymany), dograliśmy inne szczegóły i bardzo szybko nadałem paczkę z pacjentem, tfu zegarkiem. Po jakimś czasie Kolega Damian odezwał się, informując mnie o tym, że przystępuje do prac nad Orisem. Na bieżąco otrzymywałem dokumentację zdjęciową obrazującą postęp prac, co bardzo mi odpowiadało, choć jednocześnie zaostrzało apetyt na to, żeby zegarek jak najszybciej trafił z powrotem do mnie. Efekty możecie sami ocenić (kolaże do zdjęcia Kolegi Damiana). Po uszkodzeniach tego zegarka nie ma po prostu śladu. Nie będę ukrywał, jestem trochę pedantyczny jeśli chodzi o swoje zegarki. Nie polega to oczywiście na tym, że ich nie noszę, trzymam tylko w pudle, bo przecież nie o to chodzi. Nie nosząc ich trudno prawdziwie się nimi cieszyć. Zwracam jednak uwagę na wszelkie detale i także z tego punktu widzenia bardzo byłem ciekaw efektów pracy Kolegi Damiana, choć oczywiście nie potrzeba wiele zachodu (wystarczy dostęp do Facebooka), aby przekonać się, jakie cuda Kolega Damian potrafi wyczarować ze zmęczonych zegarków. Sami więc oceńcie, bo zdjęcia mówią więcej niż to, co jestem w stanie napisać. Ale znowu jest tak, że krawędzie są ostre, wyraźnie poodcinane. Na uchu taki szlif, jaki tam była zęby bezela już nie straszą. W związku z pracą nad zębami bezela trzeba było wyjąć jego ceramiczną wkładkę, bez uszkadzania jej, a następnie na powrót równo ją zamontować. Wszystko to udało się doskonale. O skali mojego zadowolenia niech po prostu świadczy to, że ja już odpakowałem zwrotną przesyłkę z zegarkiem (zegarek był bardzo porządnie zabezpieczony) to cieszyłem się bardziej niż wtedy, gdy zegarek po raz pierwszy do mnie przyjechał.
       
      No więc na koniec, w ramach pewnego podsumowania, mogę tylko polecić Kolegę Damiana Pietrzyka z Watches SPA. Mój zegarek to dowód na to, że przy odpowiedniej wiedzy, doświadczeniu oraz zapleczu technicznym, można sobie poradzić z naprawdę trudnym przypadkiem. I jeszcze jedno, w tym przypadku widać także coś jeszcze, co w mojej ocenie jest wartością samą w sobie, wielką pasję, która jest warunkiem koniecznym perfekcji ?





    • By ArturVonHycl
      Przedmiotem mojej dzisiejszej recenzji jest zegarek Zelos Swordfish w wersji Midnight Blue, który otrzymałem do testów na początku lutego. Spędzając z nim te kilka tygodni miałem możliwość doskonałego zapoznania się z jego wykonaniem, materiałami oraz odczuciami w trakcie jego użytkowania. Jako wielki miłośnik diverów pokładałem w nim duże nadzieje, a obecne w sieci opinie podsycały mój apetyt.   Swordfisha otrzymałem w efektownym pudełku wykonanym z ciemnego drewna, w jego wnętrzu znajdowała się skórzana saszetka z paskiem oraz różowozłota karta produktu. Fakt, że zegarek był zapakowany w ten sposób sprawił, że moje nastawienie do niego od początku było dobre gdyż mimo wszystko nie jest to standard wśród dużych producentów a co dopiero wśród microbrandów a za taki mimo wszystko należy uznać markę Zelos.   Biorąc zegarek pierwszy raz do ręki pomyślałem, że jest dość masywny, fajnie się prezentuje, ale za to bransoleta studziła entuzjazm. Zegarek obejrzałem dość dokładnie (co opiszę za parę chwil niżej), skróciłem bransoletę i wrzuciłem go szybciutko na rękę. Zaskoczyło mnie jak przyjemnie leżał na nadgarstku zwłaszcza tym bardziej, że dość ostrożnie oceniałem bransoletę myśląc, że będzie ona najmniej przyjemnym elementem podczas użytkowania. Gdy wyszedłem z domu – tak to były te piękne czasy gdy tak normalnie wychodziło się na zewnątrz – co chwila zerkałem na niego zupełnie jakbym obawiał się, że zniknie. Na promienistą, granatową tarczę padło słońce i tutaj wstrzymałem oddech po raz pierwszy. Cyferblat prezentował się genialnie, do tego był czytelny, a indeksy oraz wskazówki w zacienionych miejscach momentalnie dawały o sobie znać dzięki niezwykle mocnej lumie. Pierwsze zauroczenie na koncie Zelosa, przyszedł czas na rzetelną ocenę jego wykonania oraz ewentualnych spraw, za które Zelosa możemy pochwalić oraz zganić.   Bez wątpienia Zelos Swordfish to zegarek efektowny, starannie wyprofilowane, częściowo szczotkowane i polerowane krawędzie koperty doskonale pracują ze światłem wzmacniając poczucie wielowymiarowości. Ulokowana na godzinie 3, okraszona logiem marki koronka posiada wyraźne wyżłobienia, dzięki którym bardzo dobrze się ją obsługuje. Na pleckach znajduje się zakręcany dekiel z przeważającą matową powierzchnią, na której to widnieje miecznik (Swordfish) oraz podstawowe informacje techniczne. Wnętrze wodoszczelnej do 300 metrów koperty wypełnia mechanizm automatyczny od Seiko, a dokładnie NH35/4R35. Nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń, co więcej niezwykle miłym jest fakt, że gdy zegarek leżał w bezruchu przez 3-4 dni i brałem go do ręki potrzebował dosłownie kilku sekund by wrócić do normalnej pracy (oczywiście uprzednio go ustawiłem). Od frontu mamy do czynienia z granatową tarczą z wcięciami na indeksy godzinowe, malowanymi indeksami minutowymi, subtelnym logiem pod godziną 12, białą sygnaturą automatic oraz czerwonym napisem mówiącym o wodoszczelności. Znajdujące się niejako pod tarczą indeksy godzinowe oraz wskazówki wypełnione zostały świetnie świecącą lumą Super LumiNova C3 oraz BGW9. Tarczę przesłania szafirowe szkło, przytwierdzone 120-kilkowym obrotowym bezelem z wkładką ceramiczną oraz luminescencyjną skalą minutową. Warto podkreślić że bezel pracuje dość ciężko, ale dzięki wystającym ząbkom dość dobrze się go chwyta. Patrząc na niego pod kątem przypomina mi on żeton do gry w kasynie. Dodatkowo na wewnętrzna część posiada bardzo efektowne wcięcia, które moim skromnym zdaniem dowodzą, że marka Zelos nie podchodzi do produkcji masowo i zależy jej na drobnych akcentach wyróżniających jej zegarki w tym niezwykle nasyconym segmencie jakim są divery.   Na koniec zostawiłem sobie ocenę bransolety, która w moim odczuciu jest najmniej estetycznym elementem, sprawia wrażenie trochę przypadkowej, załączonej od innego zegarka. Na tym jednak muszę zakończyć wymienianie jej minusów gdyż zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Skrócenie jej było procesem bardzo prostym i szybkim, podczas noszenia nie szarpała moich włosów. Zapięcie sprawowało się bardzo dobrze, nie zaliczyło żadnych przypadkowych odpięć, a zastosowany ze względów bezpieczeństwa zatrzask pracował dokładnie tak jak powinien. Paradoksalnie wolę takie niż to, które znajduje się w moim Pontosie (Maurice Lacroix), które chodzi tak samo opornie jak mojej córce wchodzi skumanie faktu, że koronawirus to nie wakacje.   Kilka słów podsumowania....   Zelos Swordfish to bardzo przyjemny zegarek, do którego w zasadzie nie można się przyczepić. Oczywiście malkontenci mogą za moment powiedzieć, że w środku mogłaby być ETA lu Sellita, ale po co? Cena zegarka poszłaby do góry, a tak dostajemy niezwykle kompletny zegarek o bardzo dobrych parametrach technicznych, zapakowany w eleganckie drewniane pudło z dodatkowym, skórzanym paskiem, o którym nie napisałem niczego gdyż nie założyłem go do noszenia, aczkolwiek widać, że jest do wyrób wysokiej jakości. Teraz najlepsze bo uważam, że to co czyni ten czasomierz doskonałą propozycją dla miłośników diverów to cena 349 USD! Kochani nie oszukujmy się dostajemy w cenie zwykłego i oklepanego Prospexa zegarek, który jest inny, jest wart swojej ceny i ma wszelkie argumenty do tego by rekomendować go jako jeden z najlepszych tego tupu zegarków do 1500 zł. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać, ale zarówno wykonanie jak i technikalia w ujęciu do ceny to zestaw niemalże doskonały.   Na koniec dane techniczne dla miłośników tabelek   Koperta i bransoleta – stal szlachetna 316L Wymiary koperty – 42 x 48 x 13 mm Szerokość między uszami – 22 mm Wodoszczelność – 300 m Mechanizm – Seiko NH35 Tarcza – granatowa Szkło – szafirowe   A dla tych co koniecznie chcą więcej zapraszamy na stronę: https://zeloswatches.com/   Więcej recenzji na Grupie Fb Chronosapiens - Zapraszamy   https://chronosapiens.com/   Autor: Daniel Wiktorowicz    









×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.