Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
pit55

Aviation Watches

Recommended Posts

Nowy mikrobrand pojawił się na polskim rynku. Co prawda na tarczy widnieje napis swiss made lecz marka prawdopodobnie jest polska. Nawiązuje również do polskiej historii. Ktoś coś więcej wie o tym projekcie? 

https://awchrono.pl/

AW1920-A815-Bitwa-Warszawska-1920.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na stronie jest więcej innych modeli w kwarcu i automacie. Automat to nowa Ronda 150 . Model w automacie jest w cenie promocyjnej 1650 zł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Zegarek z kolekcji AW Bitwa o Anglię 1940 nawiązuje stylem do samolotu Hawker Hurricane, na którym Polacy walczyli w 1940 roku.  

Układ tarczy zegarka i wskazówki wzorowane są na tarczach przyrządów pilotażowych z kabiny samolotu dając precyzję odczytu.

 

Marketing bullshit.

Zegarek nawiązuje jednoznacznie do stylu niemieckich B-Uhrów, więc głupiej nie można było tego opisać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że najlepiej wyśmiać wszystko co się pojawi. W podobnej cenie z tym samym mechanizmem rondy są do kupienia inne zegarki swiss made min. Adriatica. Pamiętam, że nowe Błonie sprzedawało w tej samej cenie swoje zegarki stosując miyotę 82xx. Uważam, że to raczej normalna cena w tej klasie zegarków. Wygląd to sprawa względna, jednemu się spodoba drugiemu nie. Każdy zegarek w jakimś sensie zawsze jest podobny do zegarków innych firm. Piloty będą miały zawsze cechy wspólne, divery również. Raczej należą się brawa dla ludzi którzy mają chęć, wolę, pasję na zrobienie czegoś w kierunku "polskiego" zegarmistrzostwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nie wyśmiewam, tylko uważam że nie wystarczy dać dobry mechanizm,szafir, namalować na tarczy orzełka i datę 1920. Pokazany przez Ciebie zegarek wygląda IMO bardzo słabo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak zlepek niewiadomo czego, bez pomysłu, bez wyglądu, w dodatku za ta cenę można znaleźć masę nie tylko lepiej wyglądających zegarków. Takie mam zdanie o nim ale jak komuś pasuje to niech kupuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście nie chcę kupić któregoś z pokazazanych zegarków na stronie AWchrono. Choć nie ukrywam, że chciałbym mieć jakiś zegarek z polskim akcentem np. jak Polpora 1918 lub Ball 100lecie MW, lecz są dla mnie za drogie. Moim celem było zwrócenie uwagi, iż pojawiło się na rynku coś nowego.

Napisałem do AWchrono.pl i otrzymałem taką odpowiedź:

"Dzień dobry

Obecnie nie planujemy kolejnych modeli kolekcji "Bitwa Warszawska 1920".

Założeniem jest produkcja limitowanych serii zegarków nienawiązujących do różnych wydarzań z historii Polski"

 

 

Edited by pit55

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ojjj tam ojjj tam... czepiacie się :)   - ktoś sobie wymyślił taką strategię i robi zegarki. Może się to podobać albo nie, przypomnijcie sobie z czym i w jakiej cenie zaczynał G.Gerlach, albo lubiona przez nas wszystkich Vratislavia.

Klasyczne zegarki o stylistyce lotniczej w zasadzie wszystkie wyglądają podobnie i zwykle nawiązują stylem do B-Uhr'ów , ciężko o coś nowego bo stylistyka kokpitu w zasadzie się nie zmienia od początku historii lotnictwa.

Jak ktoś chce coś"nowego" to zawsze może poszukać w ofercie Citizena Promaster Aviation (mój ulubieniec jeśli chodzi o innowację stylu to Citizen Blue Angels World Chrono, gdzie nawet bez lusterka uja widać... ale innowacji stylu nie sposób mu odmówić)...

 

Fota z netu zajumana:

 

JY8031-56-LF-38947-1469127762.png


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z opinią Daito. 

Citek fajny. Zawsze się zastanawiałem jak nasi piloci odczytują czas na tych zegarkach lecąc z prędkością np jednego macha. Ja prędzej wbiłbym  się w ziemię lub jakąś górę zanim bym wiedział która jest godzina :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, pit55 napisał:

 Zawsze się zastanawiałem jak nasi piloci odczytują czas na tych zegarkach lecąc z prędkością np jednego macha.

 

A po cholerę? Ma sporo ważniejszych zmartwień... :)

 

Przywołane wcześniej zegarki typu B-Uhr wcale nie służyły do odczytu aktualnej godziny, piloci nie nosili ich na co dzień (a w zasadzie piloci w ogóle ich nie nosili bo robili to nawigatorzy)  tylko zakładali na czas lotu, a po powrocie oddawali - wtedy zegarki były regulowane i sprawdzane.

Start to była godzina "0" - dlatego nie miały indeksu "12" był on najczęściej zastępowany grotem albo trójkątnym indeksem - w czasie lotu, nawigator na podstawie prędkości samolotu,  kompasu i czasu wskazywanego przez zegar liczonego d momentu startu, określał położenie samolotu na mapie i przewidywał wszelkie manewry jakie samolot, bądź całą eskadra powinna wykonać aby dolecieć do miejsca przeznaczenia, omijając ewentualne stanowiska artylerii przeciwlotniczej a potem z niego wrócić - zwykle trasa przelotu była wyznaczana przez nawigatorów samolotów rozpoznawczych i nanoszona na mapę.

 

Edited by Daito

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda, co napisał Daito. Trudno coś wymyśleć nowego w pilotach, tym bardziej, że w stylistyce czesto nawiązują do przyrządów pokładowych.

 

Więcej możliwości jest w stylistyce militarnej ale wstawianie na tarczy prostej symboliki i dorabianie historii że to nawiązanie do historii i jeszcze limited edition jak dla mnie lekko pachnie tandetą. Krótko mówiąc nic ciekawego. Może kolejne projekty wyjdą im lepiej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Daito napisał:

Klasyczne zegarki o stylistyce lotniczej w zasadzie wszystkie wyglądają podobnie i zwykle nawiązują stylem do B-Uhr'ów , ciężko o coś nowego bo stylistyka kokpitu w zasadzie się nie zmienia od początku historii lotnictwa.

 

Nie.  Prawdą jest to, że wiele zegarków kopiuje lub nawiązuje do B-Uhrów.  Nieprawdą jest to, że prawie wszystkie.

To zegarki nawigatorów.

Widziałeś zegarki pilotów?

Widziałeś Breitlingi, Hamiltony, Bremonty i wiele innych? To pytanie retoryczne.

 

Mierzi mnie to, że producent mieniący się być polską firmą naśladuje niemieckie B-Uhr i tyle.

Wygląd bazarowej chińszczyzny. Bleeee...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Iko napisał:

Mierzi mnie to, że producent mieniący się być polską firmą naśladuje niemieckie B-Uhr i tyle.

Wygląd bazarowej chińszczyzny. Bleeee...

 

 

No to podpowiedz kogo powinien w/g Ciebie, naśladować producent mieniący się "polską firmą" który wpadnie na pomysł robienia zegarków na wzór lotniczy nawiązujący do II- wojny światowej? ;)

 

 


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Daito napisał:

 

No to podpowiedz kogo powinien w/g Ciebie, naśladować producent mieniący się "polską firmą" który wpadnie na pomysł robienia zegarków na wzór lotniczy nawiązujący do II- wojny światowej? ;)

 

 

Może trzeba naśladować najlepszych np. IWC Pilot Spitfire

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jeśli mają to być zegarki lotnicze, 2WŚ i Polacy, to tylko brytyjskie wzory, czyli 6B. Zwykłe dla mechanizmów bez komplikacji:

524145239_Zrzutekranu2020-12-05o22_10_16.png.348fd5a13fd59d3ac551f5fe5612bb99.png

i ewentualnie jeszcze coś z Weemsów, które da się fajnie wykorzystać do zrobienia chronografu:

283396600_Zrzutekranu2020-12-05o22_18_33.png.831be7d76a14fc34b36c504a16d581e7.png

 

I bardzo szkoda, że producent nie poszedł właśnie w tę stronę, bo to bardzo wdzięczne do noszenia zegarki. Oczywiście można jeszcze użyć stylistyki stopera bombowego, ale to już wymaga sporej gimnastyki z wyglądem koperty. 

 

Z kolei Bristol F.2B to bardziej coś w stylu trench lub cushion:

2066836751_Zrzutekranu2020-12-05o22_32_58.png.cbc040d04f04ead04ccf84b0ecf9256e.png270814889_Zrzutekranu2020-12-05o22_34_01.png.7e0e4670613b88bcd8a9f8b9b1cdbb23.png

 

Ewentualnie coś podobnego do Helvetii czy MIMO AVIA, spory, z moletem na lunecie, czarną lub białą tarczą z lumą, wskazówkami katedralnymi i grubym, wystającym szkłem, a co najważniejsze, uszami lotniczymi:

383173523_Zrzutekranu2020-12-05o22_39_47.png.0732cf904d248a0c89d2181dc9f6e386.png

Ponieważ są to zwykle zegarki typu "pasówka" więc da się wykorzystać mechanizm chronografu i zrobić coś, co będzie wyglądem nawiązywało do tamtych czasów i stylu.

Niestety, każdy z tych projektów musiałby mieć kopertę i tarczę mocno indywidualizowaną, a w tym projekcie, jak przypuszczam, chodziło o wzięcie gotowych rozwiązań, wstawienie napisów odnoszących się do danej okazji i puszczenie za średnie pieniądze na rynek. Niestety Panowie, myślę, że jeszcze długo poczekamy na naprawdę przemyślany i dopracowany projekt zegarka lotniczego, bo chińczyk nie zrobi nam tarczy i koperty w tak dziwnym kształcie. Za drogo wyjdzie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak gwoli informacji, zegarki AWchrono znowu potaniały, automat jest do kupienia za 1190 biletów NBP

Screenshot_20201205-230426_1.jpg

Screenshot_20201205-230312_1.jpg

Screenshot_20201205-225801_1.jpg

Edited by pit55

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Daito napisał:

 

A po cholerę? Ma sporo ważniejszych zmartwień... :)

 

Przywołane wcześniej zegarki typu B-Uhr wcale nie służyły do odczytu aktualnej godziny, piloci nie nosili ich na co dzień (a w zasadzie piloci w ogóle ich nie nosili bo robili to nawigatorzy)  tylko zakładali na czas lotu, a po powrocie oddawali - wtedy zegarki były regulowane i sprawdzane.

Start to była godzina "0" - dlatego nie miały indeksu "12" był on najczęściej zastępowany grotem albo trójkątnym indeksem - w czasie lotu, nawigator na podstawie prędkości samolotu,  kompasu i czasu wskazywanego przez zegar liczonego d momentu startu, określał położenie samolotu na mapie i przewidywał wszelkie manewry jakie samolot, bądź całą eskadra powinna wykonać aby dolecieć do miejsca przeznaczenia, omijając ewentualne stanowiska artylerii przeciwlotniczej a potem z niego wrócić - zwykle trasa przelotu była wyznaczana przez nawigatorów samolotów rozpoznawczych i nanoszona na mapę.

 

Mieszasz fakty z mitami

 

B Uhry uzywane były przez załogi bombowców dalekiego zasięgu i samolotów dalekiego rozpoznania np patrolujących Atlantyk i noszone były faktycznie głównie przez nawigatorów a nie przez pilotów, chociaż czesto przydzielane były również dowódcom samolotów, którzy pełnili również funkcję pierwszego pilota.

 

B Uhry czesto pobierane były przed lotem i zdawne po jego zakończeniu, ale bywały także przydzielane na stałe i wpisywane do Soldbucha lotnika (odpowiednik książeczki wojskowej).

 

B Uhr nie byl wcale zerowany w chwili rozpoczęcia lotu. Nie miałoby to sensu. Zresztą w którym momencie miałby być zerowany, w chwili uruchomienia silników, w chwili rozpoczęcia kołowania, czy w chwili oderwania kół samolotu od pasa startowego?

 

B Uhr synchronizowany był przed rozpoczęciem kazdego lotu z bardzo dokładnym zegarem znajdującym się na lotnisku. Musial wskazywać bardzo dokładny czas.

W celu określenia położenia samolotu w czasie lotu, nawigator przy pomocy sekstantu lotniczego mierzył wysokość wybranego ciała niebieskiego nad horyzontem a następnie zapisywał dokładny czas pomiaru. Następnie w oparciu o te dwie wartości na podstawie tablic astronomicznych zwanych czasem tablicami efemeryd obliczał położenie samolotu i nanosił je na mapę.

 

Trójkąt z dwoma kropkami (Baumuster A) lub trójkąt z pionową kreską (Baumuster B ) zamiast godziny 12 miał w założeniu ułatwić szybki i intuicyjny odczyt czasu i niezależnie od położenia tarczy zegarka i być widoczny "na pierwszy rzut oka". 

Edited by Karakal

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Karakal napisał:

Mieszasz fakty z mitami [...]

 

Możesz mieć rację - nie było mnie tam ;)

To co napisałem o praktykach nawigatorów wyczytałem (nie mogę teraz znaleźć tego artykułu, ale jak znajdę to wrzucę link), z tego co pamiętam to autor twierdził że zerowanie zegarka następowało w momencie wejścia na określona wysokość w określonym miejscu - sytuacja taka miała nie mieć miejsca gdy zegarek nawigatora był wyposażony w "stoper flyback", co wydało mi się logiczne.

 

Tutaj inny artykuł też ciekawy ale nie ma nic o zerowaniu zegarka - https://minuta.pl/blog/zegarki-lotnicze-historia-propozycje-pilotow

Edited by Daito

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei mogę wrzucić link do książki napisanej przez dowódcę samolotu dalekiego rozpoznania wykonującego loty nad Atlantykiem z dokładnym opisem procedury wyznaczania pozycji samolotu przy pomocy sekstantu i B Uhra (niestety po niemiecku, co akurat dla mnie nie stanowi problemu, ale na forum może nie być ogólnie zrozumiałe).

 

Stosowana procedura wymagała współpracy dwóch członków załogi i znajomości dokładnego (rzeczywistego) czasu w chwili dokonania pomiaru sekstantem, dlatego przed startem synchronizowano B Uhra z lotniskowym chronometrem.

B Uhr wyzerowany w chwili startu byłby w opisywanej procedurze bezużyteczny.

Edited by Karakal

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Daito napisał:

 

No to podpowiedz kogo powinien w/g Ciebie, naśladować producent mieniący się "polską firmą" który wpadnie na pomysł robienia zegarków na wzór lotniczy nawiązujący do II- wojny światowej? ;)

 

 

Producent mieniący się "polską firmą" rozwiązał ten "problem" ładnych kilka lat temu - patrz G.Gerlach i Dywizjon 303 ;) 

Szkoda tylko, że nie zrobili też wersji bliższej rozmiarowo oryginałom z czasów wojny o których pisze @renqien


Małżeństwo i zegarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, AK&AK napisał:

Producent mieniący się "polską firmą" rozwiązał ten "problem" ładnych kilka lat temu - patrz G.Gerlach i Dywizjon 303 ;) 

Szkoda tylko, że nie zrobili też wersji bliższej rozmiarowo oryginałom z czasów wojny o których pisze @renqien

 

Taaaa.... 😀  ale zapominasz że pierwsze zegarki wspomnianego przez Ciebie "polskiego producenta" które miały upamiętniać polskie okręty wojenne ORP Sokół i ORP Dzik są wzorowane na zegarkach Wostok Amfibia typ 350 Swing Lugs czego zresztą G.Gerlach nigdy nie ukrywał, kolejny Otago również jest wzorowany na jednym z modeli Amfibii Wostoka - wzór wzięty od sowietów nie bardzo można uznać za lepszy od wzoru wziętego od "tych drugich".

Zegarek "Dywizjon 303" jest sporo starszą propozycją tego producenta i też nie reprezentuje sobą niczego nadzwyczajnego gdyż zegarki w tej stylistyce możesz i "od zawsze" mogłeś, spotkać dość często u przeróżnych producentów np. Lanco - model Marine Helsinki, Stowa - model Marine Clasic,  (które to marki robiły również wywołane w tym temacie b-uhr'y) i masa innych producentów.

 

Cokolwiek i ktokolwiek zrobi w temacie zegarkowym ma to spore pole do krytyki, żalu o zapożyczoną stylistykę bo wszystko co jest oparte o klasykę gatunku już było inaczej nie można by było mówić o klasyce - innymi słowy "jak się nie kręć plecy z tyłu" - dlatego może zamiast krytykować lepiej się cieszyć że się komuś chciało - to czy pomysł jest dobry czy też nie i tak oceni rynek, a patrząc na te zegarki nieznanej "polskiej marki" np przez pryzmat najnowszych propozycji powołującej się na chęć kultywowania "wiekowych tradycji jedynej polskiej fabryki zegarków Błonie" myślę że naprawdę nie jest tak źle...

 

 

A tu jeszcze takie... porównanie dla "niewiernych" :)

 

polski-zegarek-g-gerlach-orp-dzik-144300

 

rare-vintage-vostok-amphibia-3-159731317

 

 

 

Edited by Daito

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.