żeglarz 103 #1 Napisano 19 Lutego 2021 Takie coś , nawet na chodzie .Pytanie moje - kto go zrobił ? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #2 Napisano 19 Lutego 2021 Niemiec jakiś Wygląda na rokokowego Vorderzapplera z przełomu XVIII wieku, ale warto pamiętać, że te zegary budowano również przez następne stulecie, np jako pracę na egzamin czeladniczy. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
żeglarz 103 #3 Napisano 19 Lutego 2021 To zapewne ten czeladniczy , dzięki . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
PM1122 1803 #4 Napisano 19 Lutego 2021 Ale fajny 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zadra 1870 #5 Napisano 19 Lutego 2021 2 godziny temu, PM1122 napisał(-a): Ale fajny Taki "kowalski".. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marek Szajerka 927 #6 Napisano 19 Lutego 2021 Proponuje w tym przypadku trzymać daleko ręce o konserwacji i za wzór postępowania mieć tę pozycję: http://www.zulawyimierzeja.org.pl/images/download/publikacje/Zulawskie_zegary_ludowe.pdf Z tego artykułu wynika, że jest to zegar z XVIII w., ponieważ posiada fałszywe wahadełko przed tarczą zegarową. https://zbr.info.pl/ustawianie-chodu-zegara-wahadlowego.html 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #7 Napisano 19 Lutego 2021 To jest jego jedyne, prawdziwe wahadło. To nie wyklucza oczywiście pochodzenia z XVIII wieku. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #8 Napisano 19 Lutego 2021 To jest wahadło będące regulatorem chodu tego zegara... jest prawdziwe... jak powyżej... Vorderzappler... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Szpindlakfan 621 #9 Napisano 19 Lutego 2021 Ładny Czy możesz pokazać też mechanizm? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
żeglarz 103 #10 Napisano 19 Lutego 2021 Proszę 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
shreq 233 #11 Napisano 20 Lutego 2021 Mega kozak, gratuluję!👍 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
janekp 516 #12 Napisano 20 Lutego 2021 Vorderzappler kraj pochodzenia raczej Niemcy ,jest tak fajny ze ja osobiscie nic nie robilbym przy nim . 0 Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
żeglarz 103 #13 Napisano 20 Lutego 2021 Też bym tak zostawił , ale ma luz na jednej osi - trzeba go zlikwidować . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Szpindlakfan 621 #14 Napisano 20 Lutego 2021 12 godzin temu, żeglarz napisał(-a): Proszę Dzięki 👍 Pewnie się zbłaźnię, ale czy brak bębna wyrównawczego jest typowy dla późnych szpindli? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #15 Napisano 20 Lutego 2021 Bęben wyrównawczy nie jest elementem wychwytu, tylko sposobem na równomierne przekazywanie mocy z kiepskiej sprężyny. Ten chyba nie ma jakieś dobrej, "izochronicznej" sprężyny, ale ogólna jakość mechanizmu i z założenia niska dokładność chodu nie uzasadniały sensu jego zastosowania. Trzeba by sprawdzić, ale raczej nie przypominam sobie wrzecionowych/szpindlowych Zapplerów z bębnami wyrównawczymi. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3484 #16 Napisano 20 Lutego 2021 Podobny zegar (Zappler) jest wystawiony na lokalnym alledrogo ... też bez bębna wyrównawczego. Podana data powstania 1762 ... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
żeglarz 103 #17 Napisano 20 Lutego 2021 Wydaje mi się że gdzieś widziałem zapplera z bębnem wyrównawczym . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
shreq 233 #18 Napisano 20 Lutego 2021 Godzinę temu, LESKOS napisał(-a): Podobny zegar (Zappler) Tego z all.. ja już chyba w rękach miałem. Daleko mu do tego kol. żeglarza. Patrząc na grubość płyt i filarki dystansowe, to ja powątpiewam wyrytą na plecach datę.W obudowie typu zappler,(obudowa😁🤣) można było spotkać najtańsze chodziki, doposażenie go w wałek wyrównawczy, zwiększyło by cenę zegara nawet o 100% Choć przyglądając się tym mechanizmom, trzeba pamiętać że nie zawsze powstawały one w warunkach warsztatowych. I nie zawsze zgodnie z normami cechowymi. Zbierając materiały do katalogu Pani E. Błażewskie.j miałem okazję przeglądnąć (na czytanie nie miałem czasu) kroniki cechowe, powiatów: krakowskiego, tarnowskiego i myślenickiego. W kronice z Krakowa, można przeczytać o karach nakładanych na czeladników którzy ,,wyrabiali" proste mechanizmy, bez wiedzy mistrza i z kradzionego materiału. Takie zegary były potem sprzedawane obwoźnym handlarzom. Jeśli jednak okazało się że to mistrz nie płacił godnie czeladnikom, to karę mógł dostać nawet mistrz. Podobną historię opowiadała Pani kustosz w Muzeum Zegarów w Wiedniu. Tyle że, o ile dobrze zrozumiałem tłumacza, tam ta praktyka była codziennością i mistrz tolerował lewą produkcję . Dla tego, tak trudno opisywać te zegary tylko ze zdjęć. Mówiąc że ,,takich w tedy nie było" można się mylić. Bo mogło być wszystko😁 8 minut temu, żeglarz napisał(-a): Wydaje mi się że gdzieś widziałem zapplera z bębnem wyrównawczym . Ja mam🤪 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
żeglarz 103 #19 Napisano 20 Lutego 2021 Dziękuję shreg ,to mi dużo wyjaśnia co chodzi o mój zegar . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3484 #20 Napisano 20 Lutego 2021 Czeladnik był zobowiązany do wykonania okresowo (nie jestem pewien ale chyba co pół roku) pracy polegającej na budowie np prostego zegara jako pracy zaliczeniowej . Typ zegara i co miał wykonać ustalał z Mistrzem . Mistrz udostępniał materiały pełnowartościowe za opłatą a odpadowe powinien przekazać za darmo. Jeśli czeladnik nie miał pieniędzy na zakup materiału mistrz udostępniał materiał ale po wykonanej pracy zegar był sprzedawany (jeśli się do tego kwalifikował ) . Z uzyskanej kwoty mistrz pobierał opłatę za materiał i korzystanie z narzędzi. Często mechanizmy miniaturek były wykonywane jako pierwsze samodzielne tego typu prace czeladnicze i to widać w większości egzemplarzy- kwestia jakości wykonania. Uczniowie , również wykonywali prace, miedzy innymi na egzamin na czeladnika. W praktyce ponieważ skromną zapłatę dostawali raz w roku (starczała na zakup pary butów), mogli wykonywać je tylko z materiałów odpadowych. Stąd większość spraw podkradania materiałów dotyczyła raczej uczniów w końcowym okresie nauki, a mniej czeladników. O ile dobrze pamiętam dotyczyło to zasad na terenach Niemiec. Nie jest też oczywiście powiedziane,że co sprytniejsi kandydaci na Mistrzów "dłubali cobie coś na boku" , całkowicie poza ustalonymi zasadami ... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #21 Napisano 21 Lutego 2021 Ci, którzy wykonywali swoje dzieła, czy to złotnicy czy też zegarmistrzowie, a nie byli zrzeszeni w cechu, nazywani byli "partaczami", a ich wyroby miały czasami lepszą jakość niż te cechowe... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach